Małgorzata: tak wiele świadectw…

Szczęść Boże w sumie po raz drugi składam już swoje świadectwo.Niedawno Pisałam o tym co działo się za przyczyną Nowenny Pompejańskiej za pierwszym razem a działo się dużo i pozytywnego i troszkę mniej pozytywnego.Zacznę od tego że Mateńka znowu mnie wysłuchała dała mi łaski o które prosiłam i jeszcze więcej...
Read More

Michał: Odzyskać przez stratę

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! To mój dwudziesty dzień nowenny Pompejańskiej. Intencję mam prostą, ale zarazem niebezpieczną - o łaskę dla byłej dziewczyny, aby mogła mi dać ostatnią szansę powrotu. W komentarzach pada zazwyczaj wiele niepochlebnych słów na takie intencje: bo dziewczyna/chłopak mają wolną wolę, bo nie można zmuszać, bo...
Read More

Agnieszka: Łaski otrzymane w chorobie

Podjęłam nowennę pompejańską, kiedy moja cierpiąca na depresję maniakalną mama była w złym stanie i zaczęła sięgać po alkohol, a leki nie pomagały. Kiedy odmawiałam ją po raz pierwszy, pojawiły się kolejne problemy. Mój tata trafił do szpitala, moja siostra miała omdlenia, których przyczyn lekarze nie mogli znaleźć, a stan mamy pogarszał się. Przeczytaj...
Read More

Anna: prawo jazdy

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać 15 lutego w intencji zdania prawa jazdy. W przedzień zakończenia Nowenny Pompejańskiej zdałam na prawo jazdy. W czasie odmawiania Nowenny nie zdałam 3 razy. Mimo niepowodzeń nie poddawałam się i wytrwale się modliłam wierząc, że zostanę wysłuchana, wierząc w skuteczność odmawiania Nowenny. W dniu egzaminu czułam...
Read More

Marcin: spokój wewnętrzny.

Przede wszystkim otrzymałem łaskę spokoju wewnętrznego, którego bardzo potrzebowałem. Poza tym ludzie z którymi współpracuje zaczeli bardziej życzliwie odnosić się do mnie.
Read More

Anna: obronna łaska Matki Bożej

Obecnie jestem przy ukonczeniu drugiej i w polowie trzeciej Nowenny Pompejańskiej. Na nowenne trafilam tak jak wiekszosc czytelnikow „przypadkowo” szukajac pomocy modlitewnej w internecie. Na poczatku nie wiedzialam czy podolam odmawiac cztery rozance (postanowilam odmawiac rowniez Tajemnice Swiatla) ale juz po trzech dniach wiedzialam ze bede te modlitwe odmawiac do konca zycia. Teraz odmawiam dwie nowenny dziennie i jest to moja najwieksza radoscia dnia. Nigdy nie wywdziecze sie Maryi za te Laske.
Juz od dzieciecych lat bylam dreczona przez zlego ducha choc bedac dzieckiem nie bardzo wiedzialam co to bylo. Po prostu panicznie balam sie ciemnosci i zasniecia bo podczas snu przychodzily te koszmary. Teraz wiem ze nauka ma na to swoje okreslenie jako „Paraliz Senny” i wszystko lub prawie wszystko wiedza na ten temat. Lecz o dziwo, lekarstwa na to nie maja zadnego i mnostwo ludzi jest dreczona podczas snu ktory wcale nie jest snem tylko swiadomym dreczeniem ludzi przez szatana. Oprocz tego dreczenia mialam rowniez stany lekowe, depresje ale nie chcialam leczyc sie farmakologia bo jeszcze nie slyszalam zeby ktokolwiek wyleczyl sie tabletkami. To jest po prostu dobry biznes dla farmaceutow i lekarzy psychiatrow. Ludzie popadaja jeszcze w wiekszy obled. Jedna moja znajoma prawie w ogole nie wychodzi z domu jesli nie wezmie tabletki a inna dostala padaczki, jeszcze inna miala leczyc sie 6 miesiecy a jest juz na tabletkach 6 lat i co gorsze rowniez jej 12 letnia corka jest od kilku lat leczona tym samym. Ze zwylkego radosnego dziecka zrobila sie zalekniona, wystraszona dziewczynka. Ja raczej szukalam pomocy przez Maryje i jej zaufalam. Nawrocilam sie, zaczelam systematycznie chodzic do kosciola w niedziele i swieta, przyjmowac komunie swieta i pilnowac zebym byla zawsze w stanie Laski Uswiecajacej. Wciagnelam w modlitwe mojego meza i syna. Te dreczenia w duzym stopniu ustapily, ale jeszcze powracaly choc juz tak bardzo nie balam sie tego. Potrafilam walczyc ze zlym poprzez Maryje. W zeszlym roku Zly powrocil ze zdwojona zloscia. Pewnego dnia obudzilam sie rano i wlozylam nogi do kapci, a tu jeden kapec jest calowicie mokry tak jakby przed chwila ktos zanurzyl go calkowicie w wodzie a drugi kapec zupelnie suchy. Nie mialam pojecia co to mialo znaczyc. Zaczelam widziec zjawy w nocy. Przedstawialy mi sie przeokropne stwory, zmienialy sie w rozne postacie tak obrzydliwe ze do tej pory mam dreszcze na sama mysl o tym. Pomyslalam sobie wtedy jak obrzydliwy musi byc szatan i jak straszne musi byc pieklo i jakie straszne sa meczarnie potepionych dusz. Postanowilam wtedy modlic sie za dusze czyscowe i za konajacych azeby ulzyc im w cierpieniach. Pozniej dowiedzialam sie ze w tamtym czasie moja siostra dala pozwolenie bez mojej zgody i wiedzy jakiemus bioenergoterapeucie zeby mnie „leczyl”. Powiedziala mi pozniej ze duch naszej zmarlej mamy „przyczepil” sie do mnie i chciala mnie z tego uwolnic a ze teraz musze zadzwonic do tego bioenergoterapeuty i dac zezwolenie to on calkowicie mnie wyleczy. Nie wiem jak ja wierzaca osoba dalam sie na to nabrac, jak moglam w to uwierzyc ze moja mam dreczylaby mnie w ten sposob. Ale oczywisce zadzwonilam i dalam zezwolenie. Dopiero wtedy zaczely sie dziac „cuda” w miom zyciu. Codziennie dzialy sie koszmary juz nie podczas snu ale prawie zupelnie na jawie. Rozchorowalam sie, prawie przez tydzien nie moglam wstac z lozka. Gdy tylko moglam stanac na nogach, jescze w polowie chora poszlam do spowiedzi i wyznalam wszystko ksiedzu. Po tej spowiedzi przespalam spokojnie cala noc. Te koszmary ustapily. Ale czulam ze to jeszcze nie koniec i zaczelam szukac modlitw na internecie i akurat trafilam na Nowenne Pompejanska. Postanowilam odmowic te nowenne. Ale poniewaz juz dreczenia ustaly wiec moja intencja byla o polepszenie bytu materialnego. Dreczenia powrocily z jeszcze wzmozona sila. Wtedy juz zly napastowal mnie intymnie mowil mi :”jestes moja”. Bronilam sie mowilam ze jestem Pana Boga, nic nie pomagalo. Zeby mnie zmylic mowil „Zdrowas Mario” ale to nie byla modlitwa, to bylo cos jakby mowione odwrotnie. Dopiero gdy ja zaczelam odmawiac Zdrowas Mario, wtedy ustapil. Zaczelam odmawiac nowenne w intencjii uwolnienia mnie i mojej rodziny od dzialania zlego ducha. Zaraz potem wpadla mi w reke oczywiscie tez „przypadkowo” ksiazka wspolczesnej mistyczki Cataliny Rivas w ktorej napisala ze jezeli ktos mial cos do czynienia z okultyzmem czy innymi podobnymi sprawami, powinien jak najpedzej wyznac to wszystko na spowiedzi. Przypomnialam sobie ze nie wszystko wyznalam na poprzedniej spowiedzi, wiec jak najpredzej poszlam wyspowiadac sie juz dokladnie z wszstkiego. Obecnie do ukonczenia nowenny w intencji uwolnienia pozostaly mi cztery dni ale juz od pierwszego dnia nowenny mam spokoj. Nie boje sie zasnac, czuje wzmozona opieke Maki Bozej. Raz zdazylo sie ze zly chcial mnie dreczyc ale zaraz obudzilam sie i nic mu sie nie udalo. Matka Boza jest cudowna, darzy nas nieskonczona miloscia, chce nam pomagac nieustannie, ale my musimy o te pomoc prosic. Przedewszystkim, zanim zaczniemy prosic, musimy oczyscic sie z grzechow, nawrocic sie i Maryja nam w tym dopomoze. Musimy calkowicie zaufac Maryji i calkowicie zawierzyc jej, a wtedy wszystko zacznie sie ukladac. Maryja ma olbrzymia moc nad szatanem. W trudnych chwilach powinnismy zawsze uciekac sie do niej. Mysle ze dostalam niezla nauczke bo w pierwszej intencji zamiast prosic o uwolnienie, prosilam o materializm. Choc pragne zaznaczyc ze i te prosbe Maryja wysluchala moze jeszcze nie zupelnie i nie jak ja to chcialam ale jestem na dobrej drodze i ufam ze Maryja wie co robi. Od lat prosilam wladze szkolne o pozwolenie na rozbudowanie mojego przedszkola ale ciagle dostawalam negatywna odpowiedz wiec juz przestalam prosic. Zaraz, po skonczeniu mojej pierwszej nowenny, sam dyrektor szkoly przyszedl zaproponowac mi rozszezenie mojego biznesu. Oczywiscie zgodzilam sie odrazu dziwiac sie co mu sie stalo. Przeciez jeszcze niedawno powiedzial ze „to nie przejdzie”. Oczywiscie rozszerzenie biznesu automatycznie wiaze sie z wiekszym dochodem, czyli moge powiedziec ze i moja pierwsza prosba zotala wysluchana. Maryja wie najlepiej
czego nam potrzeba i w jaki sposob rozwiazac nasze problemy. Wszyscy teraz mi gratuluja a ja chcialabym krzyczec: „gratulujcie Maryii, nie mnie”. Trzecia moja intencja jest w celu pomocy mojej zmarlej mamie i zeby ona wypraszala potrzebne dla mnie laski u Pana Boga. Gdy skoncze druga nowenne zaczne w to miejsce odmawiac czwarta itd. poniewaz teraz odmawiam juz dwie nowenny dziennie i wcale mnie to nie meczy. Odmawiam wszedzie, w domu, w pracy, podczas wypoczynku, podczas jazdy samochodem wylaczam radio i licze rozaniec na palcach. Pomyslalam sobie po co mam sluchac tych bzdur w radiu kiedy moge sie modlic. Potrzeb jest tak wiele. Modle sie szczegolnie za dusze czyscowe i za zatwardzialych grzesznikow aby nawrocili sie ze zlej drogi bo teraz juz wiem jak strszliwe i obrzydliwe jest dzialanie i obecnosc szatana i na jakie meki sa skazne dusze potepione. Prosze was odmawijcie Nowenne Pompejanska. Ona naprawde wciaga, wystarczy tyklo zaczac a potem Maryja juz pomaga. Musimy pomagac Maryji zeby zbawic wszystkich ludzi, zeby nikt nie dostal sie do piekla. Zeby Krolestwo Boze przyszlo na ziemie jak najpredzej.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

17 komentarzy do "Anna: obronna łaska Matki Bożej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
A J
Gość

Aniu Wspaniale swiadectwo !

Henio27
Gość
Henio27

Piekne I bardzo potrzebne swiadectwo. Ufam ze szieku takim swiadectwom mniej ludzi uwikla sie w okultyzm.
Bog z Toba!

Niki
Gość

Słyszałam o tych dręczeniach, to się nazywa paraliż przysenny, bo człowiek nie może się wówczas poruszyć, nawet jeśli wolą bardzo się stara. Zastanawia mnie tylko czemu doświadczałaś tego będąc jeszcze dzieckiem? Choć mi w dzieciństwie często śniły się diabły – schodziłam do piwnicy a tam wszędzie ich było pełno – nie wiem czy nie był to skutek różnych bajek typu „Pan Twardowski” 😉

A
Gość

Po okolo 30 tu latach dowiedzialam sie ze moja macocha rzucala na mnie jakies czary lub uroki. Prawdopodobnie to bylo za jej sprawa. Jej corka a moja przyrodnia siostra wmawiala mi ze to moja mama mnie straszy. A ja jako dziecko wierzylam w to. Dzieci macochy nic z tych rzeczy nie doswiadczaly.

jola.
Gość

Przepiękne świadectwo

Marysia
Gość
Marysia

Cudowne swiadectwo 😉

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Anno dobrze że napisałaś to świadectwo

Ema
Gość

Wspaniałe i potrzebne wielu świadectwo! Oby Bóg Ci błogosławił!

Mirka
Gość

Ja tez walczylam ze” Zlym „ale u mnie pojawil sie jak zaczelam trzecia nowenne odmawiac. Warto chodzic na Msze o uwolnienie to tez pomaga. Moje Swiadectwo tez sie za niedlugo ukarze.
https://www.youtube.com/watch?v=itaf51ysxx0&index=5&list=PLAUP3xrvOisUzlxAsTKeo8kbrrZ53qRR9

Bella
Gość

Przepiękne świadectwo. Niech Matka Boża idzie z tobą przez życie.

Magdalena
Gość
Magdalena
„Oprocz tego dreczenia mialam rowniez stany lekowe, depresje ale nie chcialam leczyc sie farmakologia bo jeszcze nie slyszalam zeby ktokolwiek wyleczyl sie tabletkami. To jest po prostu dobry biznes dla farmaceutow i lekarzy psychiatrow.” – tak samo uważam. Ostatnio na moich egzorcyzmach, ks. egzorcysta mi nie wierzył i powiedział, że powinnam chodzić do psychiatry i brać leki. Potem modliłam się do Boga, by mi dał dobrego egzorcystę… Bóg mnie wysłuchał, i inny egzorcysta powiedział, że mogę pójść, dla siebie. Bo podszedł do mnie z sercem, wysłuchał mnie, nie patrzył się jak na idiotkę i trzymał mi przed oczami krzyż, a… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Bardzo chetnie podalabym Ci Magdaleno moj email ale nie chce zeby moj adres byl widoczny na forum. Moze Ty podaj mi swoj email, a ja do Ciebie napisze. Jezeli masz podobne przezycia do moich, to jak najpredzej odmow Nowenne Pompejanska. Zobaczysz jak goraco Maryja przytuli Cie do swojego serca, a wtedy nikt i nic nie bedzie mogl juz Ci dokuczyc! Na slowo „Maryja” szatan ucieka „gdzie pieprz rosnie”.

Magdalena
Gość
Magdalena

Witaj. Odmawiam już czwartą nowennę w swojej intencji i drugą nowennę w intencji moich Rodziców. Nowennę odmawiam od grudnia 2012 roku w różnych intencjach. mzantyr@wp.pl

szczesliwa babcia
Gość
szczesliwa babcia
Piekne swiadectwo mieszkam za granica i zaprosilam kolezanke i nie wiedzialam ze zajmuje sie magia i kiedy wyjechala ale zostawila mi kilka drobiazgow , ja czulam sie bardzo zle ,plakalam bylam przygnebiona koszmar stawalam sie bezradna zarwane noce strach poruszac sie pociemku po mieszkani za duzo by pisac .Zadzwonilam do sasiadki ja nie umialam juz normalnie myslec a ona powiedziala abym to wyzucila i wtedy oprzytomnialam wlozyla do czarnej sakiewki i do smieci ale odrazu do pojemnika na podworku .Poczulam ulge zaczelam wracac do zdrowia ,ale wnocy nie mialam spokoju modlilam sie bo jestem wierzaca .Myslalam co poczac jak temu… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Dobrz ze pozbylas sie tych rzeczy. Ksieza egzortysci ciagle powtarzja zeby „wszelkie rzeczy niewiadomego pochodzenia” najlepiej spalic. Ja to samo zrobilam nawet ze zdjeciami „niepewnych” osob i zaczelo zmieniac sie w moim zyciu. Teraz unikam ludzi do ktorych mam podejzenia co do ich czystosci dusz.Magia to nie zabobon to REAL!!!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!