Żaneta: moc w słabości się doskonali

Dziś jakoś naszło mnie, żeby podzielić się swoimi doświadczeniami z Nowenną. W zasadzie jest to jak dotąd jeden epizod, gdyż odmówiłam jedną Nowennę. Prawdopodobnie na dniach rozpocznę kolejną. Przechodząc do właściwego tematu, na Nowennę trafiłam przypadkowo. Moja mama podczas pielgrzymki na Jasną Górę zakupiła broszurę z tą właśnie modlitwą. Tak się...
Przeczytaj całość

T.N – Rezultatem odmawiania nowenny jest spokój wewnętrzny

Rezultatem odmawiania nowenny jest spokój wewnętrzny, naprawdę czuje się opiekę Matki. Krótko po rozpoczęciu odmawiania pierwszej nowenny znalazł się kupiec na nasze mieszkanie, które bezskutecznie usiłowaliśmy sprzedać od długiego czasu, aby zbudować dom.
Przeczytaj całość

Mateusz: Powrót ukochanej

Wierzę, że Mateńka pomoże mi w tych trudnych chwilach. Moją ukochaną i złego, który blokuję nasz miłość "atakuję" z kilku stron.
Przeczytaj całość

Agnieszka: List – Relacje rodzinne

Pierwszą nowennę odmawiałam ponad rok temu w intencji zgody i miłości w rodzinie brata. Przez trzy lata od dnia ślubu w małżeństwie brata źle się działo. Były częste awantury,brat i bratowa nie potrafili się porozumieć. Po kolejnej kłótni sięgnęła po rozaniec w ich intencji. Modliła się gorliwie o poprawę relacji, miłość i spokój.
Przeczytaj całość

Julia: by było gdzie mieszkać

Od czterech lat starałam się o mieszkanie socjalne dla mojej rodziny (nie mieszkam w Polsce). Po dopełnieniu wszelkich czynności administracyjnych, powierzyłam ten problem Matce Bożej z wiarą, że teraz tylko Ona może dopomóc.Przeczytaj Julia: by było gdzie mieszkać
Przeczytaj całość

Aneta: Matka Najświętsza pomogła finansowo

Witam wszystkich serdecznie. Wiem, że moje świadectwo nie będzie nawet w połowie tak urzekające jak wielu z was. Piszecie o wspaniałych cudach, których doświadczyliście za wstawiennictwem Matki Najświętszej. Ja prosiłam Maryję o pomoc… finansową. Tak, taka zupełnie przyziemna prośba, miała jednak podłoże głębsze. Mój mąż od długiego czasu zmaga się z utrapieniami związanymi z pracą i pieniędzmi. Kiedy byliśmy tylko we dwoje, sprawa wyglądała inaczej: dwie pensje – regularnie 10go i to całkiem niezłe. Gdy na świecie pojawił się nasz synek, oprócz zasiłku macierzyńskiego z mojej strony, wszystko spoczęło na ramionach męża. Gdy nasz synek miał 3 miesiące postanowiliśmy z mężem założyć własną działalność, do tego oczywiście pracował. Szybko okazało się, że pracy miał na tyle w swojej firmie, że z etatowej zrezygnował. Jeśli ktoś jest swoim własnym szefem, to wie, że początki bywają różne, u nas jakoś się to kręciło, ale ciągle motaliśmy się mocno w tym finansowym labiryncie (zaliczki od klientów nie wystarczały na materiały, musieliśmy zakładać pieniądze, których nie mieliśmy itd.). W domu zrobiło się naprawdę nerwowo.
Nowenna Pompejańska „chodziła za mną” od dłuższego czasu. Nie pamiętam kiedy po raz pierwszy się z nią spotkałam, wiem, że później pod koniec ciąży, modląc się w szpitalnej kaplicy, znalazłam ulotkę z nowenną. Przeczytałam, bo chciałam się modlić o pomyślne rozwiązanie i zdrowie dla dziecka, ale zaraz zapaliła się lampka: „Co? 54 dni? Tyle czasu nie mam, muszę urodzić w ciągu tygodnia”. Ale ulotkę schowałam do plecaka. Moje dziecko ma 14 miesięcy i tym razem nie mogłam już Maryi odmawiać kiedy znowu trafiłam na tę modlitwę. Sięgnęłam po różaniec i wspaniałą nowennę. Jest czymś niesamowitym i cudownym jak wiele łask otrzymałam w moim małżeństwie w czasie jej odmawiania, a także więcej pokory, spokoju. I co najważniejsze odmówiłam ją całą. A chcę powiedzieć, że nigdy wcześniej nie udało mi się zrobienie czegoś w całości co wymagałoby więcej niż pięciu dni ciągiem.
I z każdym kolejnym było tylko lepiej. Kiedy zaczynałam nowennę mieliśmy w zasadzie długi, zero perspektyw na opłacenie stałych opłat i niewiele pracy. W tej chwili pierwszy raz od mojej ciąży, mogliśmy przelać pewną sumę na konto oszczędnościowe, a także zainwestować w akcje. Mąż zajmuję się meblami na wymiar i pracy ma na ponad miesiąc do przodu, przed rozpoczęciem nowenny czekaliśmy tylko nerwowo aż zadzwoni telefon z zamówieniem. W tej chwili mamy sporo luzu psychicznego, a najważniejsze, że między nami układa się lepiej. Na pewno nie będzie to moja ostatnia nowenna w życiu. Maryja już podpowiada mi w jakich intencjach mogę odmówić następne.
Dziękuję Panu za taki ogrom łask, jaki dostarcza nam przez ręce Matki Bożej, za dobroć Maryi, jej serce i troskę. W czerwcu zaczęłam dodatkowo odprawiać nabożeństwo pierwszych sobót, bo chcę w każdy możliwy sposób Maryję czcić i Jej dziękować. Zachęcam absolutnie KAŻDEGO, bo jak widać Bóg działa nie tylko w sprawach wielkich, ale i naszych codziennych. Nie bójcie się prosić Maryi o wszelkie łaski, Ona was nie zostawi, gdy Jej wezwiecie.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Aneta: Matka Najświętsza pomogła finansowo"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
barbara
Gość
barbara

Wspaniale swiadectwo MB kocha wszystkie swoje dzieci i zrobi dla nas wszystko tylko trzeba jej zaufac i pozwolic kierowac swoim zyciem .Zycze wszystkiego dobrego i wytrwalosci w modlitwie .Pozdrawiam.

EWA
Gość

Wspaniałe świadectwo . Też odmawiałam tę piękną i wspaniałą modlitwę jaką jest Różaniec i ,nadal odmawiam . To prawda że Maryja nie opuszcza nikogo i zawsze spieszy z pomocą. NIECH BĘDZIE CHWAŁA I JEJ CZEŚĆ.

Tomasz Jurczak
Gość
Tomasz Jurczak

a co mówią lekarze ?

Wanda
Gość

Juz trzeci raz odmawiam nowenne pompejanska i sama doswiadczylam opieki Maryji.Poczatki sa trudne ale z kazdym dniem jest latwiej i czuje sie bliskosc naszej ukochanej Matki

HUNTER
Gość
HUNTER
Jakie to przykre, ile człowiek pomimo tej „przeogromnej” miłości jaką nas Bóg darzy musi poświęcić, aby jakoś odmienić swój los. Świadomość tego, że Bóg może coś zrobić, a pozostaje bierny do momentu, aż człowiek zacznie odmawiać tego typu modlitwy w intencjach często trywialnych, żeby mu tak samo podstawowych i należnych łask udzielić, które powinny być nam przecież nadane ze względu na to jak jesteśmy cenni w jego oczach i w myśl zasady że Boga rzeczywiście interesuje nasze cierpienie i przeszkadza mu taki stan rzeczy. Jak widać pomimo tej świadomości o miłości Boga do człowieka jakoś nic za darmo dostać nie… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Ta ‚Druga Matka” a ja powiedzialabym „Pierwsza” POMAGA ale na pierwszym miejscu dojsc do NIEBA !!!!!!!!! Wiec jesli ktos chce otrzymac ziemskie laski, niech najpierw uporzadkuje swoje zycie duchowe.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!