Andrzej: Miłość rodziców

Odmówiłem kilka nowenn. Chciałem podzielić się dziś tym, co dostałem w pierwszej. Spokój, bliskość z Maryją i Jezusem oraz spełnienie intencji. Modlitwa była o miłość dla rodziców. Może to dla Was dość normalne. Nie wiem. Ja jeszcze rok temu, a miałem wtedy 28 lat nie mógłbym powiedzieć, że kiedykolwiek widziałem ojca uśmiechającego się do matki. Tak samo w drugą stronę.
Read More

Bożena: Dary-cuda dla córki

Kochani to moja kolejna Nowenna i kolejne świadectwo tym razem w intencji còrki Matka nasza jest tak Cudowna że zawsze wysłuchuje .Ona wie co dla nas jest najlepsze. Còrka zdała maturę i otrzymuje cały czas dary -cuda.
Read More

Miłka: Jaki tu spokój…

Piszę do Was, którzyście małej wiary i do Was coście ją tak umocnili. Niechajże mocna będzie jak fundament, byśmy Pana Jednego i Królową Różańca co dzień czcili.Przeczytaj Miłka: Jaki tu spokój…
Read More

Monika: każdego dnia otrzymuję wiele łask

Nagle zaczelam dbac o siebie o wygląd, nabralam pewnosci siebie stałam sie atrakcyjniejsza dla innych. Moje zycie zmienilo sie o 180 stopni i to wszystko Dzieki Matce Boskiej. Kazdego dnia Dziekuje jej za wszystko co otrzymalam i nie wobrazam sobie dnia bez modlitwy i Nowenny do Maryji. Kazdego dnia czuje ze jest blisko nawet w drobnych domowych sprawach
Read More

Agnieszka: Cud Uzdrowienia z raka trzustki

Dziękuję Ci Najukochańsza Matko Boża. Na Maryję zawsze można liczyć, nieustannie wyprasza nam wszelkie łaski, o które prosimy. Przemienia nas i nasze rodziny, życie staje się łatwiejsze i piękniejsze, każdy dzień jest cudem. Modliłam się Nowenną w intencji nieznanej mi czterdziestoparoletniej kobiety, która zachorowała na raka trzustki. Sytuacja była bardzo zła, choroba postępowała bardzo szybko, rozpoczęłam nowennę o uzdrowienie Iwony 3 października, mimo iż od 16 września modliłam się nowenną w mojej własnej intencji o dobrego męża także sami rozumiecie nie chciałam jej przerywać, a z drugiej strony bardzo poruszyła mnie historia chorej kobiety i jej rodziny.
Read More

Paulina: Dziękuję za Twoją dobroć, Maryjo

Witam wszystkich. Mam na imię Paulina. Chciałam się podzielić z wami moim świadectwem. 5 czerwca kończę swoją drugą nowennę. O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się na pielgrzymce od pewnej dziewczyny. Wtedy jeszcze o tym nie myślałam, co to jest, jak się ją odmawia. Ta sama dziewczyna powiedziała mi o pewniej wspólnocie pod Częstochową (MIMJ) i o odbywających się tam spotkaniach o uzdrowienie, uwolnienie. Po powrocie z pielgrzymki zaczęłam szukać w internecie informacji o tej wspólnocie. Nie myślałam jeszcze wtedy żeby tam pojechać (bo jak to tak sama) trochę było niepewności. I wracając do nowenny, zaczęłam o niej myśleć w połowie lutego, zaczęłam ją 18 w Środę Popielcową w intencji własnej.  Pierwszy dzień był dla mnie ciężki, gdy zaczynałam mówić źle się czułam, nie mogłam mówić ale po chwili już jakby się coś odblokowało. W kolejnych dniach było różnie raz lepiej raz troszkę gorzej ale udało mi się ją skończyć 12 kwietnia w Niedziele Miłosierdzia Bożego. Moja pierwsza intencja nie spełniła się ale teraz wiem, że może nie do końca w to wierzyłam. Pomimo tego, że bardzo chciałam. Być może nie jest to wolą Boga. Drugą intencję, którą już kończę modlę się za mojego tatę. Mój tata jest super, chodzi w niedziele do kościoła ale nie bardzo zgadzał się z mamą, kocham ich i nie chciałam, żeby tak dalej było. Bardzo dużo im zawdzięczam to kim jestem, bo to oni ukształtowali mój charakter. Przekazali mi dobre wartości. Zaczęłam następnego dnia po skończeniu swojej intencji. Już następnego dnia mama zauważyła zmianę w zachowaniu taty. Studiuję i rzadko jestem w domu ale z tego co mama mi mówi jest tak wielka poprawa, że aż nie mogę uwierzyć. Jak by byli ledwo po ślubie, tacy zgodni i sobie oddani, a są już 35 lat po ślubie. Nie wiem jak mam dziękować Maryi za to co uczyniła. Tak się cieszę, dziękuję Bogu za tę łaskę. Powrócę jeszcze do tematu tej wspólnoty, o której dowiedziałam się na pielgrzymce. Gdy kończyłam pierwszą nowennę poczułam potrzebę, że muszę tam pojechać. Od koleżanki dostałam nr do osoby, która zajmuję się wyjazdem, zadzwoniłam i pojechałam. To również wielka zasługa Matki Bożej. Podczas modlitwy zyskałam wiele innych łask między innymi: spokój wewnętrzny, więcej się modlę, jestem prawie codziennie na Mszy św. Otworzyły mi się oczy na różne sprawy, mam świadomość tego co robię. Kocham Boga, Maryję i wszystkich ludzi. Dziękuję Ci Maryjo za Twoją dobroć! Chwała Tobie Jezu!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

10
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
7 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
MagdalenaTERESAAsiaAniaJózef Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Aga
Gość
Aga

Proszę uważać ze wspólnotą ojca Daniela „Wątpliwość moją budzą także nieprzejrzyste praktyki modlitwy uwolnienia, które skutkują manifestacjami złego ducha – mówił biskup, przestrzegając: – Radzę wam, dopóki sprawa jest w badaniu i nie jest rozstrzygnięta, nie angażujcie się w posługę uwalniania złego ducha, co byście na siebie nie ściągnęli jego działania.” http://opole.gosc.pl/doc/2179449.Bp-Czaja-apeluje-o-czujnosc-i-rozwage/3

Ania
Gość
Ania

Aga z całym szacunkiem do Ciebie ale bzudry piszesz. Byłaś chociaż raz na tym spotkaniu?? Ja uczęszczam w nich od ponad roku co miesiąc i nawet nie wiesz jakimi Jezus mnie łaskami na nich obdarza. Odnosnie artykułu z Gościa Niedzielnego to zaraz po jego ukazaniu się odwiedził nas na spotkaniu Ksiądz Arcybiskup Częstochowski Wacław Depo, wyraził zgodę na spotkania i pobłogosławił. Na każde kolejne spotkanie i transmiję Mszy Świętej na żywo jest pisemna zgoda z Kurii Częstochowskiej. Jest to Msza Świeta z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie. Sam Pan Jezus wstępując do nieba powiedział: I rzekł do nich: «Idźcie na… Czytaj więcej »

Aga
Gość

Aniu, byłam, dlatego przestawię swoje świadectwo. Jeżeli choć jedną osobę przestrzegę, to już wspaniale. Jezus uzdrawia na każdej Mszy Świętej, uzdrawia przede wszystkim przy spowiedzi generalnej z całego życia, gdy człowiek odrzuci grzechy, żałuje za nie i chce poprawy, to Jezus działa i tego doświadczyłam. Godzina spowiedzi, wcześniej dwa dni przygotowań i wyznawałam wszystkie grzechy, które popełniłam. uleczył mi Jezus duszę i ciało ( ustąpił bóle kręgosłupa po 18 latach) Wracając do Ojca Daniela, to zaraz po moim powrocie do Kościoła, pełna zaufania do znajomej, która od lat jest przy kościele, wybrałam się z córką i tą znajomą, na taką… Czytaj więcej »

Józef
Gość
Józef

Planuję właśnie w końcu się wybrać , bo jestem ciekaw tego spotkania . Też miałem mieszane uczucia ,jesli chodzi o traktowanie ojca Daniela . Znajoma była , to wręcz radowała się tym , że udało się jej podejść na tyle blisko , by móc go dotknąć . Dla mnie to jest trochę groźne , takie myślenie , w końcu ojciec Daniel mówi cały czas , że to nie on uzdrawia , a ludzie robią z niego proroka na siłę . To jest akurat groźne .

Asia
Gość
Asia

Pan Józef życie się oddaje Bogu Wszechmogącemu.
Ojciec Daniel pełni urząd kapłański, jest duchownym.
Proszę się modlić w cichości serca a nie szukać sensacji…
Ludzie niech sobie mówią.
Dych Boży działa,proszę poczytać świadectwa. ..
I żyć na chwałę Bożą.

Ania
Gość
Ania

Aga to powiedz to tym ktorzy tam zostali uzdrowieni i uwolnieni i ktorych zycie Jezus przemienil.ja bylam tam trzy razy.jest to miejsce swiete.jest tam ogromna wiara kaplanow i ludzi swieckich i dlatego sa manifestacje podczas modlitwy o uwolnienie.nasi biedni bracia i siostry zostaja uwalniani by cieszyc sie wolnoscia dzieci bozych.a zlo zeby oodeszlo czesto musi sie zamanifestowac.nie ma tam nic niezgodnego z nauczaniem Kosciola i nic sprzecznego z Ewangelia.A cala Ewangelia to cuda ktorych dokonywal Jezus i ktorych ciagle dokonuje tu na ziemi.Ojciec Daniel jest niezwykle pokorna osoba i posluszna Biskupowi.i wszyscy wiedza przeciez ze uzdrawia nie on ale Jezus.i… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Do Agi.Znakomicie naucza o tym Ulf Ekman: „Kiedy diabeł naprawdę jest wystraszony, posyła religijnych ludzi. Tak było zawsze, więc nie powinno nas to zaskakiwać. Do Jezusa przysyłał faryzeuszy, saduceuszy, herodian i stróżów świątynnych. Bez względu na to, co Jezus zrobił, byli oni przeciwko Niemu. Szabat był cudownym dniem, aby czynić dobrze, więc Jezus chodził, czyniąc dobrze i uzdrawiając chorych, również w tym dniu. Raz znalazł się człowiek z uschłą ręką, do którego Jezus powiedział: „Wyciągnij swoją rękę”. Człowiek został uzdrowiony, a reakcja była taka: „Nie wolno ci czynić takich rzeczy w Szabat”. Z taką samą reakcją możemy się spotkać dzisiaj… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

Nic się złego tam nie dzieje ,przyjeżdżają ludzie z różnymi doręczenia mi i zniewolenia mi. Dlatego tak nimi szarpie.Jest Eucharystia inobecnosc ducha Świętego.
Jezus Chrystus prowadzi spotkanie przez ręce kapłana.
Mnie się tam krzywda nie działa.
Po co ta dyskusja.
Pani nikt i córki nie uprzedził wcześniej…
Sieje pani tylko zamęt swoimi oszczerstwa i emocjami…

TERESA
Gość
TERESA

Ojciec Daniel jest super, ostatnie świadectwa są dobre ze spotkania 19 sierpnia 2017

Magdalena
Gość
Magdalena

teresa kosciol zabronil spotkan w czechatowej a slucha sie kosciola