Basia: Liczne cuda Matki Bożej Pompejańskiej

Matko Boza Pompejanska pragne dzisiaj zlozyc swiadectwo Twej bezgranicznej mocy, lask i cudow ktore wypraszasz u Swojego Syna Jezusa Chrystusa.Piec lat temu Mama opowiedziala mi o Nowennie do Matki Bozej Pompejanskiej w intencjach niemozliwych. Od tamtego czasu odmowilam 11 Nowenn; kilka z nich bylo w intencji o nawrocenie, ale rowniez modlilam sie o czystosc serca, dary Ducha Swietego, uwolnienie od nalogu i o wlasne uleczenie
Read More

Jadwiga: moje małe świadectwo

Witam . Pragnę podzielić się moim małym świadectwem , dlatego małym bo nie będę opisywać cudów nawrócenia czy uzdrowienia . Chcę podziękować Maryi za to że czuwa nad nami także w bardzo małych , dla niektórych błahych sprawach i problemach . Jesteśmy z mężem krótko po ślubie , naszym pierwszym...
Read More

Agnieszka: moja modlitwa została wysłuchana

Dziś jestem szczęśliwą mamą 6 tygodniowego synka, a jeszcze rok temu lekarze nie dawali mi szans na to by zajść w ciążę, czekaliśmy na dziecko 7lat i udało się zostaliśmy rodzicami, lekarz sam powiedział, że to cud. dziękuję ci matko za tą wielka łaskę jaką nas obdarzyłaś!
Read More

Magda: Znów zaczęłam się uśmiechać

Szczęść Boże, chciałam napisać to świadectwo, aby pomóc tym, którzy tak samo jak ja mieli wątpliwości na początku tej modlitwy uwierzyli Najświętszej Panience i powierzyli jej swoje życie. Jestem w trakcie mojej czwartej nowenny i mówiąc szczerze nigdy nie spodziewałabym się, że skończę chociaż jedną. Po skończeniu szkoły katolickiej przez długie lata nie wierzyłam ani w kościół, ani w siłę modlitwy, czułam że tracę więź z Bogiem i nie byłam pewna, czy chcę ją odtworzyć. NP poznałam w momencie kiedy najbardziej potrzebowałam nadziei na to, że coś w moim życiu się zmieni.
Read More

Zofia: Dzięki Maryi mam cudowne dziecko

Obecnie odmiawaiam moją drugą Nowennę. Chciałabym pocieszyć wszystkich którzy to czytają,z pewnością każdy tu ma swoje problemy ale mogę poświadczyć,że Matka Boska Was wysłucha..trzeba w to głeboko wierzyć.
Read More

Ola: Wiele, wiele łask

Szczęść Boże, składam świadectwo w imieniu Mamy, która kilka razy modliła się nowenną (ja też, ale o mnie może kiedy indziej).
Najpierw, o ile się nie mylę, była intencja o to, aby mój mały brat nie musiał być szczepiony. Została mu ostatnia dawka szczepień, każde wcześniejsze przechodził bardzo źle, miał gorączkę, raz nawet stracił przytomność, a sanepid i firmy farmaceutyczne naciskają na to, by szczepić maluchy mimo wszystko, chociaż to grozi poważnymi powikłaniami, niektórzy rodzice dostają spore grzywny. Mama zmówiła nowennę i nie było żadnych problemów z powodu braku szczepienia oprócz rutynowego pytania w przychodni. Jest trochę tak, jakbyśmy zostali w tej sprawie… zapomniani, chociaż mija już drugi czy trzeci rok od terminu szczepienia. I chwała Bogu i Maryi.
Drugą intencją było to, żeby sprawa wypadku, który zdarzył się mojemu Tacie, została zakończona pozytywnie.
Kolejna nowenna także skupiła się wokół tego wydarzenia – by Tata nie stracił przez ten wypadek pracy. Problemy robiła osoba, która została potrącona przez Tatę – po kilku dniach wyszła ze szpitala, nie stało się jej nic poważnego. Sama została jednak przed laty skrzywdzona przez los i teraz domagała się „sprawiedliwości”. Sprawa ciągnęła się bardzo długo, ta osoba raz się odgrażała, raz deklarowała swoją wiarę i mówiła, że nic nie chce, była wręcz nieprzewidywalna. Panicznie baliśmy się procesu i ewentualnego wyroku, ale skończyło się na przekazaniu jej pieniędzy i od pewnego czasu wszystko ucichło, za co też dziękuję Bogu i Maryi w imieniu Mamy i w ogóle naszej rodziny.
Następną łaską był dom. Kiedy się urodziłam, mieszkaliśmy u babci, w domu na spokojnym, bardzo ładnym osiedlu, ale wyprowadzić musieliśmy się przez stosunek moich dziadków do nas – nie chcieli nas tam, chociaż płaciliśmy za siebie i nigdy nie sprawialiśmy żadnego kłopotu – ot, zwykła polska, katolicka rodzina rodzina. Mojej babci niestety zależało i chyba nadal zależy tylko na moim kuzynie, który był pierwszym chłopcem (jej wnukiem) w rodzinie, własnych córek ani siebie samej nigdy nie kochała tak jak jego. Przeprowadziliśmy się do bloku, ale
wszyscy wychowani w domu (mój tata nawet na wsi) nie mogliśmy się przyzwyczaić do rozmaitych ograniczeń i braku przestrzeni. W dodatku mieliśmy sąsiadów, którym przeszkadzało… chodzenie czy bieganie dwulatka po domu. Wiązanki przekleństw, stukanie z całych sił w rury, ściany, nachodzenie nas… to było nie do zniesienia. Między sobą zaczęliśmy się przez to kłócić, upominaliśmy się, by nie „hałasować”, czyli nie chodzić po 22 (!) itd. Atmosfera była straszna. Zaczęliśmy szukać domu, ale zawsze coś było nie tak – to za wysoka cena, to właściciele się rozmyślali. Mama zaczęła wtedy Nowennę pompejańską o dom. Kilka miesięcy później dowiedzieliśmy się o pewnej ofercie, ale cena nam nie pasowała, potem jednak spadła i chociaż właściciele wcale nie byli chętni z nami rozmawiać o kupnie, udało się jednak dogadać i przy niedużym kredycie go kupić. Kilka miesięcy trwał remont i mija właśnie drugi miesiąc od przeprowadzki. Wszystko wydaje się inne, trafiliśmy na miłych sąsiadów, którzy mają dzieci, wnuki i rozumieją, że w domu nie panuje idealna cisza(dom jest w zabudowie szeregowej). Działka jest mała, ale wystarczy, by odetchnąć, zrobić ogródek z kwiatami, pograć z piłkę czy zrobić grilla. Okolica także jest bardzo ładna i spokojna. Zniknęło to napięcie, te nerwy o każdy krok, każde stąpnięcie.
Pisze to, by dodać odwagi, tym którzy chcą zacząć i świadczyć o otrzymanych łaskach, tak jak jest w obietnicy. Te sytuacje, w których byliśmy też wydawały się bez wyjścia, ale Pan Bóg przez wstawiennictwo Maryi wybawił nas ze wszystkiego. Chwała Bogu!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!