Ola: modlitwa o CUD

Pół roku temu znajomy powiedział mi o NP. Dość sceptycznie podeszłam do tematu. Znajomy zaczynał nowennę kilka razy ale nigdy nie udało mu się jej skończyć. Twierdził jednak, że mimo iż nie kończył NP to Matka Boska i tak wysłuchiwała jego prośby. Wydawało mi się , że nie wytrzymam, że to za długo, ze moja prośba jest mało ważna,że ludzie mają większe zmartwienia, że prośba o wyjście z długów ( a byłam w tragicznej sytuacji materialnej) jest prośbą materialną . I stał sie cud. Kiedy myślałam , że moja modlitwa nie zostanie już wysłuchana a moja sytuacja jest beznadziejna, dostałam spadek, na który nie liczyłam i którego nie brałam pod uwagę.

Matka Boża wysłuchała mojej prośby. Teraz zaczęłam drugą NP w innej intencji. Wszyscy jesteśmy dla Niej ważni i nasze prośby też. Mimo, że nieraz musimy poczekać. Dziękuję i gorąco polecam NP. Ona czyni cuda i nieważne co my o tym myślimy, ważne że ufamy i nasze prośby i modlitwy są szczere. A im bardziej upadamy i nie mamy siły wstać tym bardziej NP jest nam potrzebna. Daje nam nadzieję ,że nawet po bardzo długiej nocy przyjdzie dzień. Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

9 myśli na temat „Ola: modlitwa o CUD

  1. Szczęść Bożę Wszystkim
    Wierzę że to wszystko jest prawdą. Ja swoja nowennę odmawiałem od października do listopada 2014 r. po odmówieniu tej nowenny moje życie jeszcze bardziej się posypało i gorzej niż tragiczne.. Wszystko ale to dosłownie wszystko jest na „NIE”. Od tego momentu Nie może nic mi w życiu się poukładać nie mam pracy , nie mam środków do życia , z rodziną cały czas konflikty stałem się jeszcze bardziej nerwowy i agresywny(ale nie na tyle żeby krzywdę komuś zrobić) zostawiła mnie dziewczyna ogólnie życiorys i papiery mam po prostu zabrudzone. Nie obwiniam za to nikogo , a kto mi krzywdę wyrządził to mu wybaczam. Modliłem się tylko o lepsze jutro(życie). Może po prostu nie umiem się modlić lub Najświętsza Maryjka mnie nie zauważa i nie chce wysłuchać moich błagań?! Mimo to modlę się każdego dnia i błagam ale czy moje prośby zostaną wysłuchane? Tego nie wiem. Wierzę w miłość Bożą i w cuda, a „Wiara” góry przenosi.
    Dziękuję za uwagę. Proszę Kto może o modlitwę różańcową za mnie i moją mamę.
    Bóg zapłać.

    • Rafał polecam książkę Modlitwa Uwielbienia. Dziękować za wszystko ..za taka sytuacje w jakiej sie znalazłeś .
      Bywa bywa pogorszenie …prostym językiem to brudy odłażą .
      To tak jak mieszkanko, domek nie jest sprzątany dokładnie przez ileś lat i jak zacznie się generalne sprzątanie to na początku …okropności .
      Wytrwaj .Bedzie dobrze

      • Dziękuję za dobre słowo. Mam nadzieję że wytrwam choć jak mówię moją sytuacja cały czas się pogarsza ;( Nie mam już siły ani walczyć ani się modlić a tym bardziej żyć.
        Obym wytrwał i nie zwątpił.

    • Rafale!Nigdy się nie poddawaj i nigdy nie mów, że Cię Maryja niewyslucha bo Ją w tym momencie obrażasz. Czasami jest tak ze ta modlitwa ,cierpienie które przeżywasz Maryja rozdziela komuś innemu a później ta modlitwa wraca do Ciebie z nawiazka.Życie to ciągła walka.Nie możemy żyć kolorowo.Zawsze są i będą problemy .Tak wygląda nasz los zwykłych ludzi.Jak oddasz całe życie Maryji to nigdy Cię nie zawiedziesz,bo Ona każdego dnia stoi kolo Ciebie i razem z Tobą przezywaTwój los.Jest taka modlitwa do Dworu Niebiańskiego Św Ludgardy. Modlij się każdego dnia i proś Ducha Świętego by dawał Ci wskazówki każdego dnia.Zapewniam Cię ze będzie Ci posyłal dobrych aniołów. Obiecuje moja modlitwę w Twojej intencji. Dołącz również moja.Wtedy jest ogromna sila.. Przyjdź Duchu Święty ja pragnę Przyjdź o to błagam Cię przyjdź w swojej mocy i sile radoscia napełnij mnie.

  2. Rafał pomyśl czy czasem nie jest ważniejsza zmiana samego siebie . Wydaje mi się że jeżeli nie otrzymałeś tego o co prosiłeś to najwyraźniej masz problem ze sobą i musisz go naprawić .Ja modlę się w trudnej sprawie o małżeństwo bliskiej osoby i jak do tej pory bez większych efektów tyle że są oplątani różańcem ale dobrze nie jest i problemy finansowe się generują.Widzę jednak powolne zmiany i potrzebę wewnętrznej zmiany ich samych a oni jeszcze nie są gotowi. Dlatego oddaję wszystko co mogę : msze, inne modlitwy , cierpienia własne oraz błogosławię ich w imię Boże . Czekam cierpliwie i wierzę że nastąpi poprawa i będzie dobrze. pozdrawiam a Maryja z Jezusem niech będzie z Tobą na zawsze . Amen.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!