Ania: Uwierzyłam i stał się cud.

Moim malutkim udziałem w tym jest powierzenie swojej sprawy Matce Boskiej, to Jej zasługa.
Read More

Maria: Tysiące łask

O nowennie pompejańskiej słyszałam kilkakrotnie ale nigdy nie brałam tego do siebie. Zbyt długo, za dużo. Od roku w moim życiu więcej dowiaduję się o Bogu ze względu na trudną sytuację braku pracy po studiach. Po kolejnej odmowie wracając do domu w mojej głowie tak wyraźnie pojawiła się chęć podjęcia...
Read More

Agnieszka: Stał się cud za sprawą Panny Różańcowej

Rok temu zdiagnozowano u mnie bardzo duży złośliwy guz mózgu usytuowany w płacie czołowym.Przeszłam operację,lecz z powodu ryzyka paraliżu lewej strony ciała nie udało się wyciąć guza w całości. Następnie przeszłam przez radioterapię oraz chemioterapię. W 3 cyklu chemioterapii 23.12. rozpoczęłam razem z mamą nowenne pompejańską w intencji mojego wyzdrowienia.
Read More

Basia: Uzdrowienie z dokuczliwego bólu

Kochani nie poddawajcie się bo szatan będzie robić wszystko byście jej nie skończyli bo Nowenna ta jest jak bomba w niego wymierzona
Read More

Agnieszka: To niemożliwe, ale jednak prawdziwe

Przed trzema laty jednego dnia dowiedziałam się od lekarza prowadzącego o tym, że u moich dwóch synów bardzo pogorszyły się wyniki krwi. Diagnoza wskazywała na dwie rozpoczynające się nieuleczalne choroby autoimmunologiczne. U każdego z nich- inna choroba, choć mogą one współistnieć. Byłam załamana.
Read More

Ola: modlitwa dodaje mi sił

Nowennę znalazłam przypadkowo.Byłam w bardzo ciężkim stanie psychicznym.Rozstałam się z chłopakiem głównie z mojej winy, popełniłam wiele błędów ale on przy rozstaniu bardzo dużo nakłamał, ale mu to wybaczyłam.Chciałam przez to rzucić studia, wyjechałam na miesiąc.Za namową znajomych wróciłam i chciałam się z moim ex pogodzić, bo od powrotu zachowywał się jakbym była powietrze..Kiedy wystawiłam do niego rękę na zgodę usłyszałam najgorsze słowa w moim życiu nigdy bym się nie spodziewała, że on tak może do mnie mówić.
Po tej sytuacji byłam strasznie załamana, nie wiedziałam co ze sobą zrobić.Mieszkam daleko od mojego miasta rodzinnego i nie miałam nawet z kim porozmawiać.Usiadłam przed kościołem i zaczęłam płakać i prosić Boga o siłę.Bałam się wejść, bo odwróciłam się od Boga.W końcu obok mnie usiadła miła Pani, która mnie wysłuchała i powiedziała żebym poszła do spowiedzi, bo akurat proboszcz spowiada a wiele razy jej pomógł.

Kiedy weszłam do kościoła akurat ksiądz zaczął czytać Ewangelię, była o wybaczaniu…Nie umiałam się wyspowiadać. Nie pamiętałam jak zacząć więc wszystko powiedziałam własnymi słowami.Po powrocie z mszy trafiłam na Nowennę.Odmawiam ją w intencji zgody miedzy mną a tym chłopakiem.Bywało ciężko traciłam nadzieję, ale zawsze działo się coś co mi ją przywracało.Odmawiając codziennie różaniec czuje się silniejsza .Moja intencja jeszcze się nie ale nie tracę nadzieji.Wierzę, że pomimo moich grzechów z przeszłości Maryja mnie wysłucha, bo każdy z nas zasługuje na wybaczenie

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
JOANNAMichał Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Michał
Gość
Michał

Niektórym dopiero przykre a nawet ciężkie zdarzenia pozwalają się zacząć nawracać. A to sprawa najważniejsza, bo dotyczy wieczności. Tak jest ze mną. Pozdrawiam Cię serdecznie, trzymaj się dzielnie.

JOANNA
Gość
JOANNA

I nic w naszym życiu nie dzieje się przez przypadek. Wszystko ma swój czas i miejsce. I radość i smutek. Ale jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu wszystko się układa. Nawet bolesne doświadczenia są nam potrzebne. Ja również mam za sobą trudne chwile i jakoś tak z Bogiem,modlitwą jest lżej. Problemy nie rozwiązują się od razu ale jest inaczej nie wiem jak to opisać. Pozdrawiam 🙂