nieznajoma: Znalezienie pracy

Dziękuję Przenajświętszej Matce za łaskę pracy. Pracuję juz prawie 11 miesięcy, mam umowę na czas nieokreślony, kasę super, pracę zgodną z wykształceniem, i co bardzo ważne dla mnie- pracę z fajnymi mądrymi ludźmi. Muszę również dodać, ze pracodawca jest niesamowity. Dziękuję Ci Matko. Niesamowite! Dostałam aż 4 dowody na to, ze w tej pracy nie jestem przypadkiem.
Do wszystkich tych, którzy modlą się o pracę- módlcie się, a zobaczycie że otrzymacie.
Chwała Panu!
Z Bogiem 🙂

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

11 myśli na temat „nieznajoma: Znalezienie pracy

  1. Chawła Maryji,mam nadzieję że i ja się doczekam i dostanę upragnioną pracę. Już którąś z koleji odmawiam nowenne za prace,bo w obecnej jest strasznie.Dzieki taki świadectwom człowiek ma nadzieje.Bóg zapłac za świadectwo.

  2. Miło czytać takie świadectwo 🙂 Skończyłam swoją nowennę w intencji pracy 7 kwietnia, od lutego jestem bez pracy i nawet się nie zapowiada, bym miała niebawem rozpocząć jakąkolwiek pracę 🙁 Obecnie jestem w trakcie trzeciej nowenny w intencji dusz czyśćcowych. Tylko różaniec pomaga mi znosić te problemy, jakie się napiętrzają, a ich końca nie widać.

    Szczęść Wam Boże!

  3. Ha 🙂 Widzę Nieznajoma , że dałaś już jedno świadectwo . Kibicuję Ci w następnym , by Twoje prośby zostały wysłuchane . Tak się śmiesznie składa , że ja też dzisiaj rozpocząłem NP w intencji lepszej pracy . Tzn . mam pracę cały czas , ale ponieważ przez ostatnie pól tora roku wiele się zmieniło w moim życiu na lepsze , to czas prosić Matkę Bożą , by i w tej sprawie podziałała . W sumie głupio tak prosić kobietę o robotę 😉 , ale ona z tym i tak pójdzie wyżej 🙂 Mam nadzieję , że natchnie mnie czymś , jakimś pomysłem . Najprościej teraz dla mnie byłoby wyjechać z kraju , bo kilka propozycji miałem , ale św. Józefa już prosiłem , że nie chcę wyjeżdżać i fajnie by było coś zacząć nowego w Polsce .

    • No. Juz kiedyś pisałam świadectwo w sprawie tej pracy, ale się nieukazało. Nawet dostałam zapewnienie, ze wszystkie się ukazują i nic nie ginie po drodze. Moje zginęło. Ale to było wszystko tak spektakularne, ze musiałam napisać świadectwo 🙂 raz jeszcze.
      Józefie, napiszę Ci co kolega z pracy ostatnio mi powiedział 🙂 . Napiszę Ci z dwóch powodów: bo w swoim wpisie wyżej przywołujesz św. Józefa, i bo sam takie imię nosisz :-). Otórz kolega powiedział: ” Chłop jest do roboty. Jak sw. Józef. On nawet nic nie mówił. Tylko pracował”. 🙂 🙂 🙂 Tak mi się spodobało … 🙂

      • Toć i robię 😉 Ale faktem jest , że moja praca to przypadek , który już rządzi mną od wielu lat . Ponieważ próbowałem kilka razy coś zmienić i nie wyszło , to trzeba poprosić Niebo o jakąś wskazówkę . Zdaję sobie sprawę , że niekoniecznie będę wysłuchany , ale przynajmniej spróbuję 😉
        a Józef to moje drugie imię 🙂

  4. Gratulacje Nieznajoma. Mam nadzieję, że Twoja nowenna o dobrego męża też zostanie wysłuchana i spotkasz wreszcie mądrego i fajnego faceta z zasadami )

  5. Będę też trzymać kciuki za ciebie o dobrego męża, z doświadczenia wiem że czasem trzeba czekać kilka lat ale z pewnością taka modlitwa idzie prosto do nieba. O dobrą pracę też się modliłam nowenną jak i do św Józefa, jak na razie cisza. Efekt jest taki że to mój wymodlony narzeczony dostał podwyżkę i awans na kierownika, teraz tak sobie myślę że już niedługo on będzie utrzymywał rodzinę więc pewnie było mu to bardziej potrzebne.

  6. 9 marca zaczełam odmawiac nowenne pompejańską też właśnine w intencji znalezienia dobrej pracy, na cud nie musiałam długo czekać. Kochana Matka Boska już trzy dni przed zakończeniem odmawiania całej nowenny czyli 27 kwietnia uczyniła cud w moją strone, zadzonił telefon z propozycją pracy, zaproszeniem na rozmowę. Poszłam. I udało się. Maryja uczyniła cud. Dziękuję Ci Matko Boska.

  7. Gratuluję pracy, wspaniałego śrdowiska rozwoju. Takie świadectwa dodają mi skrzydeł. Dziękuję za to pełne entuzjazmu krótkie świadectwo. Jest niesamowite. Ja też się modliłam wiele razy o pracę, ale niestety nic legalnego i stałego nie znalazłam. Muszę jednak przyznać, żechociaż to świadectwo jest ekstra, to zły mi szeptał cały czas do ucha, kiedy czytałam świadectwo „a widzisz inni dostają pracę,a Ty możesz mieć dwa kierunki studiów i robić podylomówkę, modlić się i nic, pustynia”. I za podszeptem złego zaczynam się zastanawiać, czy ze mną coś jest nie tak.Mam wrażenie, że już pół miasta i nie tylko jest w posiadaniu mojego CV. Dzisiaj mam wizytę w UP, właśnie tam jadę.

    • Droga faustyno i Inni,
      Nie chciało mi się pisać wszystkiego w swiadectwie, bo długo by było… Zresztą raz już napisałm i się nie ukazało… jeśli chodzi o podszepty złego to ja modląc się o ułożenie spraw zawodowych wchodziłam tutaj i czytałam swiadectwa otrzymania pracy. azrazu pewnego sie poryczałam… Bo inni dostają a ja nie. i po tym przyszło takie pogodzenie się ze wszystkim. ze jeśli Niebo zechce abym była bez pracy to niech tak będzie. ale też swiadomość przyszła, ze Oni wiedzą ze jestem sama, ze nie mam męza ktory mogłby to dzwignąc chociaż na jakiś czas, i ze w związku z tym bedą mi musieli dać pracę. I dali. Co własnie ciekawe, dostałam dowody na nieprzypadkowość mojej pracy, ale przez tą pracę dostałam tez dowody na to ze to nie jest czas na znalezienie mężaa. Ze jeszcze przynajmniej jakiś czas bedę sama. Pierwszy z tych dowodów to własnie to co napisalam wyzej. Czyli ze skoro sama jestem to muszą mi dać źródło utrzymania. Nowenna moja była drugą o ułozenie spraw zawodowycch. Pierwsza tez została wysłuchana. Druga w takiej intencji, bo zabrakło pomysłow już, a intencją domyslną byłą praca. Moj pracodawca odezwal się do mnie w przedoststni dzien czesci błagalnej. Na rozmowie byłam ostatniego dnia, a odpowiedź ze zaczynam pracę dostalam drugiego dnia czesci dziekczynnej. Praca od zaraz.
      A o męża dalej nic.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!