Iza: Maryja upewnia mnie, że bez modlitwy będzie mi jeszcze ciężej

Modlę się nowenną pompejańską od kilku lat z małymi przerwami. Te przerwy są wtedy, gdy czuje, że walka duchowa była ciężka i wtedy jakby na chwilę poddaję się
Przeczytaj całość

Dominik i nowenna pompejańska

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałem się z jednego z forów internetowych. Świadectwa jakie wtedy przeczytałem na stronie Nowenny zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie. Tak się składało, że w tamtym okresie borykałem się z nadmiarem wolnego czasu i stwierdziłem, że warto by ten naddatek poświęcić na modlitwę. Koniec końców skończyło się...
Przeczytaj całość

Renata: Moja przygoda z Nowenną :)

Mam za sobą już kilka 'przygód' z Nowenną Pompejańską :) To już 4 Nowenny, które mam za sobą, ale do tej pory nie dzieliłam się z nikim tym, co się wydarzyło. Aż pewnego dnia coś mnie 'ruszyło', kupiłam książeczkę o Nowennie Pompejańskiej i zdałam sobie sprawę, że to wszystko 'trzymałam'...
Przeczytaj całość

Kasia: Ciężka choroba

Witam! Chciałabym podzielić się świadectwem. Do tej pory odmówiłam trzy Nowenny. Pierwsza z nich była za zdrowie mojego ojca który zachorował na ziarnicę złośliwą. Było to IV stadium, Pierwszą chemię tato znosił źle, mniej więcej wtedy zaczęłam się modlić.
Przeczytaj całość

Sandra: Calym sercem ! Kocham te nowenne, gdy przychodzi czas zakonczenia, to pytam sie Pana Jezusa, Maryi o intencje do kolejnej !

Oh, chcialam sie podzielic swoimi przezyciami z mojej nowenny :) pan Bog sprawil, ze pokochalam Go w Maryi, kochanej Matce Bozej i jej pompejanskim rozancu :)
Przeczytaj całość

Niesamowita nowenna

Nowenna pompejańska jest dla mnie modlitwą, którą będę pamiętać i mam nadzieję odmawiać przez całe życie. Mam na imię Emilia i mam 24 lata.
Natrafienie przeze mnie na nowennę było jednym z „etapów” nawrócenia. Zaczęło się ono od jednego programu telewizyjnego, którego owocem była lektura encyklik Jana Pawła II. Wraz z ponownym odkrywaniem Boga, doszłam do Dzienniczków Siostry Faustyny a wraz z kolejnymi  modlitwami odnalazłam Nowennę. Na początku nie przerażało mnie to ile czasu może zajmować czy ile trwa ale to że nie zadziała. Szatan podszedł mnie, wmawiając, że Maryja wysłucha mnie ”lepiej” dopiero wtedy gdy pójdę do spowiedzi i Komunii ( mieszkam z chłopakiem bez ślubu i nie mam możliwości wyprowadzenia się od niego w najbliższym czasie). Po kilu dniach nagle, zupełnie niekontrolowanie, zaświtała mi myśl :” Po co czekać? „. Nie czekałam. Zaczęłam odmawiać nowennę w intencji otworzenia mojego serca na Ducha Świętego.

NOWENNA DZIAŁA. Maryja zesłała na moją duszę spokój i radość. Zaczęłam zauważać rzeczy, których wcześniej nie widziałam. Nie były to jedynie znaki działalności wśród nas Ducha Świętego, równolegle zaczęłam żałować za swoje grzechy, zachowania, którymi świadomie i z premedytacją raniłam drugiego człowieka. Miałam wrażenie jakby ktoś zdjął mi klapki z oczu. Doświadczyłam niesamowitej obecności Boga. Pierwszy raz w życiu czułam, że nie jestem sama i nigdy nie będę, ponieważ on ZAWSZE będzie ze mną. Mimo wszystko. Ukrywany głęboko strach przez odrzuceniem i samotnością oddałam całkowicie Bogu i on sam z siebie zniknął. Gdzieś w mojej duszy pojawiła się intencja o Komunię i łaskę Krwi Chrystusa (Prośba o Krew Chrystusa pojawiła się przez lekturę Dzienniczków). Przyznam się, że nie spodziewałam się że Bóg spełni tę prośbę. Uważałam, że to nie zależy od niego ale ode mnie i czy to zrobię czy nie. Moja opinia zmieniła się wraz z Wielkim Czwartkiem. Zostałam „nakierowana” by pójść do spowiedzi. Zakończyła się msza i nie mogłam pójść do Komunii. Szukałam więc innego kościoła. Dotarłam do klasztornego kościoła sióstr klarysek a tam dostałam Ciało Chrystusa maczane w winie mszalnym. Dopiero gdy modliłam się pod koniec nabożeństwa uświadomiłam sobie, że prośba o Krew i Ciało Chrystusa się spełniła 🙂 ale nie dość tego. Pisałam, że raniłam ludzi, szczególnie tych najbliższych a było to spowodowane brakiem miłości do bliźniego. Po przyjęciu sakramentu wszystko się odmieniło. Sądziłam, że do takich spraw trzeba długotrwałej terapii ale ponownie się pomyliłam. Wcześniej byłam chłodną osobą, skrytą w sobie, niedostępną i nieśmiałą. Teraz już nie jestem. Teraz jestem szczęśliwym człowiekiem, który odnalazł największe ludzkie szczęście, czyli Boga.

Oczywiście podczas Nowenny spotykały mnie trudności. Nie przerażał mnie ani długi czas jej trwała ani to ile czasu trzeba na nią poświęcić. Jednak wraz z kolejnymi dniami zaczęły dopadać mnie „ potworki” z przeszłości. Pojawiały się myśli samobójcze: czułam się gorsza od wszystkich, nie widziałam sensu ciągnąć dalej swoje życie, płakałam po nocach, śniły mi się koszmary, nie mogłam spać po nocach, pojawiało się pożądanie i zbereźne myśli a na koniec myślałam że jestem chora psychicznie i modlitwa jest moją „chorą” fanaberią. Jak się modliłam pociłam się i nie mogłam utrzymać się na klęczkach. I gdyby nie odmawiana równolegle Koronka do Miłosierdzia Bożego i Wielki Post, podczas którego obiecałam pościć i chodzić codziennie do kościoła w wiadomej mi intencji, nigdy był nie wytrwała w Nowennie. Jakby Maryja nie dodawała mi siły to nie wytrzymałabym tych 54 dni. Druga część Nowenny była już spokojniejsza chociaż i wtedy pojawiało się lenistwo. Najgorszy był ostatni dzień ponieważ nie mogłam znaleźć czasu ani motywacji by się pomodlić. Ale udało się 🙂

Piszę to świadectwo ponieważ obiecałam Maryi. Nowenna zmienia przede wszystkim duszę. Dopóki ona się nie zmieni prośby nie spełnią się. Trzeba pamiętać również o tym, że szatan będzie robił wszystko byśmy zaprzestali się modlić. Od niemiłych uwag ze strony innych ludzi, nieszczęśliwych wypadków czy, tak jak w moim przypadku, powrót negatywnych myśli i uczuć od których myślałam się się uwolniłam. A jak przestaniecie odczuwać motywacje do modlitwy lub jej sens, skończcie ją, nawet po to by skończyć to co się zaczęło.
I nie odkładajcie modlitwy na później, bo jutro może być już za późno

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Niesamowita nowenna"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Aldona
Gość
Aldona

Dziękuje Emilio za to wspaniałe świadectwo. Ja odmawiam już trzeci raz nowenne,najgorzej miałam za pierwszym razem. Szatan wszystko robił abym przestała sie modlić, ja jednak wytrwałam. Bogu niech będą dzięki.

elajusza
Gość
elajusza

Tak to piekne Prawda jest ze dopuki nie zmienisz swojej duszy i nie zrozumiesz tak naprawde Nowenny nic sie nie zmieni. Matka Boza dziala wedlug Siebie. Daje Ci te laski ktorych najbardziej potrzebujesz w pierwszej kolejnosci. Trwaj w modlitwie a zosatniesz wysluchana ale w kolejnosci ktora jest ustalona wedlug Matki Bozej.

Gabriela
Gość
Gabriela

Serdeczne Bóg zapłać za to cudne świadectwo, wszelkich łask życzę.

Iwona
Gość

czy nie sadzisz ze przyjelas komunie swientokracko jak nie dali ci w jednym Kosciele poszlas do drugiego nie zyjesz w zwiazku sakramentalnym narpiew wyjdz z grzechu a zwiazek bez slubu taki jest mozna oszukac ksiedza ludzi ale nie kpij zJezusa nie zrezygnowalas dla Niego z niczego jednoczesnie tkwisz w takim zwiazku a zarazem obrazasz Boga i Jego Syna gorszym grzechem jest przyjmowac niegodnie sakramenty niz wcale bo przynajmiej nie kpia z Najswietszej Krwi gdybys trafila na takiego Ojca Pijo to by odeslal cie Byl surowym spowiednikiem poczytaj o nim

angora
Gość
angora

Iwonko nie osadzaj tak ostro Emilie, bo ja zrozumialam, ze Emilia przystapila do
spowiedzi sw., ale juz bylo za pozno aby przyjac Komunie Sw. i dlatego przyjela Jezusa w innem kosciele. My czesto osadzamy innych, zamiast
osady zostawic Jezusowi, ktory jest Bogiem Milosierdzia.
Pozdrawiam sercznie. Szczesc Boze!

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Emilia dobrze że napisałaś swiadectwo

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!