Monika Michalina MM.: …

W temacie dałam wielokropek to wydało mi się najbardziej adekwatne do mojego świadectwa. Moją drogę z Jezusem zaczęłam kilka lat temu choć zawsze byłam wierząca i od czasu do czasu praktykującą wiem teraz że moja wiara była taka jakbym była trochę w ciąży niby wierząca ale praktyka jest bardzo ważna przyjmowanie Eucharystii przestrzeganie 10 przykazań… kiedyś tego nie rozumiałam i może dlatego moje życie potoczyło się tak a nie inaczej niby mam wszystko a nie odnalazłam Miłości ani do drugiej osoby ani do samej Siebie. Być może na mej ścieżce życiowej kiedyś pojawiła się odpowiednia osoba ale ja nie potrafiłam jej przyjąć teraz wiem że nie byłam na nią gotowa poprzez swe lęki obawy analizy zazdrość niskie poczucie własnej wartości itp. pewnie wiele osób mnie zrozumie. Wszak jesteśmy wszyscy podobni a jednak inni paradoksalnie pragniemy szczęścia z zewnątrz nie zważając co się dzieje wewnątrz.

Ale przechodząc do meritum- od dwóch dni rozpoczęłam Nowennę Pompejańską mam już za sobą 9 miesięczną modlitwę o nienarodzone dziecko którą zakończyłam sukcesem. Chciałabym prosić o modlitwę w tej intencji bym wytrwała w swym postanowieniu a jak zostanę obdarzona Łaskami Pana przez Naszą Najświętszą Panienkę nie omieszkam się z tym podzielić. Bóg zapłać;)

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o