Marzena: Nigdy nie przestawajmy wierzyć!

Bardzo długo zwlekałam ze złożeniem tego świadectwa. Odmówiłam dwie Nowenny Pompejańskie, trzecią w połowie przerwałam, nie podołałam… Swoją pierwszą Nowennę Pompejańską rozpoczęłam 02.08.2014 r.- niedługo po tym, jak w 20 tyg. ciąży dowiedziałam się, że moje dziecko ma wrodzoną wadę serca. Ta wiadomość przygniotła mnie totalnie. Dlaczego? Dlaczego moje dziecko? Niczemu nie winne… Byłam człowiekiem słabej wiary, zaczęłam wątpić w istnienie Boga. Druga połowa ciąży, tak pięknego przecież okresu, zapowiadała się fatalnie… ciągle wizyty, badania, szpital. I wtedy dowiedziałam się od koleżanki o istnieniu Nowenny Pompejańskiej. Obawiałam się, że nie podołam, ale Matka Boża pomogła mi rozpocząć Modlitwę o uzdrowienie serduszka mojego dziecka. Już w pierwszych dniach odmawiania Nowenny poczułam wewnętrzny spokój, ukojenie.
I chociaż z każdą wizytą lekarską pojawiały się nowe informacje nt. złożoności wady, co powodowało chwilowe zwątpienie, to z chwilą wzięcia różańca do ręki – odzyskiwałam spokój. Wiedziałam, że Matka Boża jest z nami i nie pozwoli, żeby stało się nam coś złego.
Po porodzie (trudnym, ale zakończonym szczęśliwie-dzięki Matce Bożej) zabrano synka do zamkniętego inkubatora. Musiał otrzymywać kroplówkę z lekiem podtrzymującym go przy życiu. Czekaliśmy na operację kardiochirurgiczną. 13 dnia nadszedł ten moment – maluszek został zabrany na stół operacyjny. I znowu dzięki NP operacja przebiegła pomyślnie. Synek pierwsze dwa miesiące swego życia spędził w szpitalu, ale najważniejsze, że wyszedł w dobrym stanie. Niestety podczas tego pobytu przerwałam odmawianie NP, czego bardzo żałuję. Codziennie dziękuję Bogu i Matce Bożej za wszystkie łaski, które otrzymałam i nieustająco proszę o zdrowe serduszko mojego synka.
Przed nami jeszcze na pewno jedna operacja tego maleńkiego serduszka. Matko Boża Pompejańska, nie opuszczaj nas, bądź z nami zawsze i wszędzie. Wierzę, że Matka Boża pomoże mi rozpocząć kolejną NP, gdyż ta modlitwa ma ogromną moc!
Dziękuję Ci Królowo Różańca Świętego!

Chcesz pomóc? Zapraszamy! 

Wesprzyj nasze działania

i zostań darczyńcą!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
Anianatalia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
natalia
Gość
natalia

Czytam to świadectwo i przecieram ze zdumienia oczy! Dokładnie taka sama historia jak u nas! Też rozpoznana prenatalnie wada serca, bardzo złożona, serce jednokomorowe, z badania na badanie coraz gorsze wieści. Nieustanna modlitwa do Matki Bożej i Jana Pawła II – łzy, bezsliność, zwątpienie, ale też wielka nadzieja i ufność, że będzie dobrze. Po porodzie 2 tygodnie na OIOMIE, czekanie na operację, następnie 2 miesiące w szpitalu… Kolejne operacje przed nami, jednak wierze i modle się cały czas o to, by mój synek Jasio mógł żyć normalnie, rozwijać się jak inne dzieci. Oddałam go opiece Matce Bożej i św. Janowi… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Polecam Msze Sw o uzdrowienie i uwolnienie Wspolnoty Milosc i Milosierdzie Jezusa.Przeprosna Gorka kolo Czestochowy,prowadzi Ojciec Daniel z Czatachowy.