Bożena: wyjście z choroby synka

Napiszę bardzo krótko. Mój synek cierpiał na bardzo ciężką postać Atopowego Zapalenia Skóry. Nie pomagało nic. Kilku lekarzy odmówiło nam podjęcia się leczenia , bo stan był tak ciężki. Wysyłano nas do klinik w Poznaniu , Warszawie i nie wiadomo gdzie jeszcze
Read More

Justyna: Matka Boża jest po naszej stronie

Mam na imię Justyna. Na początku tego roku przechodziłam bardzo trudny czas, czas ciemności, depresji, duchowego zmagania, duchowego piekła. Znałam przyczynę, ale nie potrafiłam sobie poradzić ze swoim problemem. W moim sercu toczyła się ogromna walka, z jednej strony chęć odejścia z Kościoła, z drugiej pytanie: „do kogóż pójdę?”. Stanęłam pod ścianą, moje życie stało się duchową wegetacją i przeogromną duchową walką.
Read More

Kasia: modlitwa wynagradzająca za zabicie swojego dziecka

W maju 2017 przypadkiem przeczytałam artykuł, ze Matka Boska gorąco wzywa kobiety, które dokonaly aborcji do modlitwy wynagradzającej za zabicie swojego dziecka.
Read More

Sylwia: Dziękuję za to, co otrzymałam

Dzień dobry! Chciałabym złożyć swoje świadectwo z odmawiania nowenny pompejańskiej. Dowiedziałam się od niej od kolegi, przed ważnym dla nas egzaminem powiedział, że jego kolega modli się tą modlitwą. Zapytałam go o to i on to potwierdził, ale powiedział mi tylko jak nazywa się ta modlitwa i żebym resztę informacji...
Read More

Halina: Dziękuję Ci Mateńko Kochana

Szczęść Boże wszystkim chciałabym opisać moją radość z odmówionych jednocześnie dwóch Nowenn Pompejanskich .Prosiłam Maryję w intencji chłopaka mojej córki i w intencji drugiej córki .Matuchna uprosiła mi łaski o które ją prosiłam , radość ogromna chociaż nie raz moja modlitwa nie była z uwagą odmawiana.
Read More

Marzena: Nigdy nie przestawajmy wierzyć!

Bardzo długo zwlekałam ze złożeniem tego świadectwa. Odmówiłam dwie Nowenny Pompejańskie, trzecią w połowie przerwałam, nie podołałam…  Swoją pierwszą Nowennę Pompejańską rozpoczęłam 02.08.2014 r.- niedługo po tym, jak w 20 tyg. ciąży dowiedziałam się, że moje dziecko ma wrodzoną wadę serca. Ta wiadomość przygniotła mnie totalnie. Dlaczego? Dlaczego moje dziecko? Niczemu nie winne… Byłam człowiekiem słabej wiary, zaczęłam wątpić w istnienie Boga. Druga połowa ciąży, tak pięknego przecież okresu, zapowiadała się fatalnie… ciągle wizyty, badania, szpital. I wtedy  dowiedziałam się od koleżanki o istnieniu Nowenny Pompejańskiej. Obawiałam się, że nie podołam, ale Matka Boża pomogła mi rozpocząć Modlitwę o uzdrowienie serduszka mojego dziecka. Już w pierwszych dniach odmawiania Nowenny poczułam wewnętrzny spokój, ukojenie.
I chociaż z każdą wizytą lekarską pojawiały się nowe informacje nt. złożoności wady, co powodowało chwilowe zwątpienie, to z chwilą wzięcia różańca do ręki – odzyskiwałam spokój. Wiedziałam, że Matka Boża jest z nami i nie pozwoli, żeby stało się nam coś złego.
Po porodzie (trudnym, ale zakończonym szczęśliwie-dzięki Matce Bożej) zabrano synka do zamkniętego  inkubatora.  Musiał otrzymywać kroplówkę z lekiem podtrzymującym go przy życiu. Czekaliśmy na operację kardiochirurgiczną.  13 dnia nadszedł ten moment – maluszek został zabrany na stół operacyjny. I znowu dzięki NP operacja przebiegła pomyślnie. Synek pierwsze dwa miesiące swego życia spędził w szpitalu, ale najważniejsze, że wyszedł w dobrym stanie. Niestety podczas tego pobytu przerwałam odmawianie NP, czego bardzo żałuję. Codziennie dziękuję Bogu i Matce Bożej za wszystkie łaski, które otrzymałam i nieustająco proszę o zdrowe serduszko mojego synka.
Przed nami jeszcze na pewno jedna operacja tego maleńkiego serduszka. Matko Boża Pompejańska, nie opuszczaj nas, bądź z nami zawsze i wszędzie. Wierzę, że Matka Boża pomoże mi rozpocząć kolejną NP, gdyż ta modlitwa ma ogromną moc!
Dziękuję Ci Królowo Różańca Świętego!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Marzena: Nigdy nie przestawajmy wierzyć!"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
natalia
Gość
natalia
Czytam to świadectwo i przecieram ze zdumienia oczy! Dokładnie taka sama historia jak u nas! Też rozpoznana prenatalnie wada serca, bardzo złożona, serce jednokomorowe, z badania na badanie coraz gorsze wieści. Nieustanna modlitwa do Matki Bożej i Jana Pawła II – łzy, bezsliność, zwątpienie, ale też wielka nadzieja i ufność, że będzie dobrze. Po porodzie 2 tygodnie na OIOMIE, czekanie na operację, następnie 2 miesiące w szpitalu… Kolejne operacje przed nami, jednak wierze i modle się cały czas o to, by mój synek Jasio mógł żyć normalnie, rozwijać się jak inne dzieci. Oddałam go opiece Matce Bożej i św. Janowi… Czytaj więcej »
Ania
Gość

Polecam Msze Sw o uzdrowienie i uwolnienie Wspolnoty Milosc i Milosierdzie Jezusa.Przeprosna Gorka kolo Czestochowy,prowadzi Ojciec Daniel z Czatachowy.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!