Weronika: Różaniec to najpotężniejsza broń jaką mamy

Na początku chciałam podziękować wszystkim, którzy złożyli tutaj swoje świadectwa o cudownym działaniu Nowenny Pompejańskiej. Za każdym razem kiedy dopadały mnie wątpliwości Wasze świadectwa dawały mi siłę do dalszego odmawiania tej wspaniałej modlitwy. Nowennę odmówiłam już dwa razy, ale ze świadectwem chciałam poczekać, aż moje prośby zostaną wysłuchane w całości....
Przeczytaj całość

Irena: nie ma ani śladu po cystach

Dziekuje Matce Swietej za jej opieke nademna. Chwala na wysokosci.
Przeczytaj całość

Dorota: Do żadnego szpitala nie idę!

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się w zeszłym roku. Modliłam się do Najświętszej Maryi Panny wraz z moją Mamą o łaskę uzdrowienia. Od dwóch lat cierpię na endometriozę, przeszłam już dwie operacje. Pod koniec roku lekarz wykrył u mnie torbiel i znając moją historię wypisał skierowanie do szpitala na operację. Byłam załamana, gdyż jestem młoda i nie mam...
Przeczytaj całość

Agata: rozeznanie powołania

Ponieważ dość często wracała do mnie myśl o wstąpieniu do zakonu, mimo moich licznych upadków i grzechów związanych głównie z nieczystością to jednak postanowiłam tą decyzję oddać Matce Bożej.
Przeczytaj całość

Ania: Maryja uratowała moja córkę

Chcialabym złożyć swiadectwo.moja corka choruje od ubiegłego roku.oststnio złe sie czuła.po zrobieniu badań i wizycie u lekarza wszystko wskazywalo ze jest ok.ale corka czuła sie coraz gorzej.w tym tez czasie pojechaliśmy na wizytę do innego lekarza do ktorego jeździmy regularnie ze względu na inna chorobę corki.w tym dniu zaczęłam odmawiac...
Przeczytaj całość

Martyna: Otrzymane łaski i oczekiwanie na tę najważniejszą

Witam kochani! Pragnę podzielić się z Wami swoim świadectwem. Nowennę ukończyłam 23 maja, w Wigilię Zesłania Ducha Świętego. Nie ukrywam, że to dobry znak i liczę na cud :). Otrzymałam tyle łask: spokój, uśmiech, stałam się lepszym człowiekiem (może nie doszłam do doskonałości, ale na pewno nie jestem tym, kim byłam wcześniej). Śmiem stwierdzić, że jest znacznie lepiej. Nigdy nie czułam tak bardzo obecności Maryi i Pana Jezusa. Nie rozmawiałam z Nimi i nie dziękowałam za wszystko, co otrzymałam od Nich. Otrzymałam łaskę nawrócenia, spowiedzi generalnej, a było ich aż trzy, w tym jedna u księdza egzorcysty, a przede wszystkim jeszcze większą nadzieję na to, że będzie coraz lepiej i poczucie obecności Matki Przenajświętszej oraz Pana Jezusa i że Oni nade mną czuwają i nad moimi sprawami. Były to dni pełne łez, bólu całego ciała, a głównie głowy i szyi, czasem strachu, obaw,  ale także radości, uśmiechu. Uważam, że jest to trudna modlitwa. Lecz jednak powiem Wam, że warto, warto wierzyć, modlić się, ufać Panu Bogu i Jezusowi oraz Maryi i mieć nadzieję na to, że niedługo się wszystko poprawi. Ja zawierzyłam swoją sprawę Panu Jezusowi i powiedziałam: Jezu, Ty się tym zajmij! Czekam dalej na spełnienie mojej głównej intencji, bo wiem i wierzę, że ona niedługo się wypełni. Wtedy jeszcze napiszę swoje kolejne świadectwo. Módlcie się i ufajcie bardzo głęboko, bo Góra czuwa. I nawet jeśli się gorzej dziać będzie, to nic – po prostu zamknijcie oczy duszy i powiedzcie: „Jezu, Ty się tym zajmij”. Amen! Zostańcie z Bogiem.

 

Jezus mówi do duszy:

Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę. Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.

Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować, zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.

Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę.

A kiedy muszę was wprowadzić w życie różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie, uczę was, noszę w moich ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach. To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie to wasze rozumowanie, wasze myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić temu, co was trapi.

Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do mnie mówiąc: „Ty się tym zajmij”, zamyka oczy i uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym zawierzeniem Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym działał, ale tak jak wy pragniecie… Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do was. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: Święć się Imię Twoje, to znaczy bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; Przyjdź Królestwo Twoje, to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie; Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi, to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesnego i wiecznego.

Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”, Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje. Gdy zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud. Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu? Nie trać ducha! Zamknij oczy i mów: Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją interwencją miłości. Zajmę się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.

Nie możecie spać, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka. A to właśnie stoi na przeszkodzie moim słowom i memu przybyciu. Och! Jakże pragnę tego waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa i jakże smucę się widząc was wzburzonymi.

Szatan właśnie do tego zmierza: aby was podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie proporcjonalnie do waszych trosk.

Kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask. Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza szatan. Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.

Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: Jezu, Ty się tym zajmij! Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na moją miłość.

(Z pism sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Martyna: Otrzymane łaski i oczekiwanie na tę najważniejszą"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Magdalena
Gość
Magdalena

Dobrze, że to przeczytałam. Już wprowadziłam do swojego życia zawierzenie Panu Jezusowi, ale nie zawsze mi to wychodzi. Ale czytając to na nowo, chcę powtarzać wciaż z wiarą: „Proszę, zajmij się tym Panie Jezu”.

Dziękuję i pozdrawiam!

Jola
Gość

Piękne….

Martyna
Gość
Martyna

Chciałabym Wam wszystkim zawsze przekazywać te słowa Jezusa skierowane do bł. Ks. Dolindo Ruotolo. Żebyście mieli zawsze wiarę i nadzieję na lepsze jutro.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!