Marcelina: Uwolnienie od grzechu masturbacji

Długo czekałam na złożenie tego świadectwa, bo zwyczajnie się wstydziłam, ale jest za co dziekować. Moje świadectwo będzie krótkie. W ubiegłym roku odmówiłam 4 Nowenny Pompejańskie. Nie jestem w stanie ocenić na ile zostały wysłuchane. Wiem jedno, że Nowenna wprowadziła mnie na nowe i lepsze tory. Maryja doprowadziła mnie do Jezusa, który uzdrawia. 
Od małego dziecka, zasadniczo odkąd pamiętam borykałam z grzechem masturbacji. Nie wiem skąd u 4 letniego dziecka… taki grzech. Sprawa była codzienna. Nie zdawałam sobie sprawy z powagi grzechu. Dość późno w ogóle sobie zdałam sprawę, kiedy byłam już dorosła, że jest to grzech i to ciężki. Zaczęła się z mojej strony dość nierówna walka, którą przegrywałam po zaledwie kilku dniach od spowiedzi. Stwierdziłam, że tak już będzie i tak pozostanie i z tym grzechem umrę. Zasadniczo pogodziłam się z tym.

I wtedy zaczęłam Nowennę Pompejańską. Czuję, że to, co teraz napiszę wydarzyło się pod jej działaniem, chociaż nie była to moja główna intencja. Dodatkowo jako wyrzeczenie postanowiłam przy tym zaprzestać ww. grzechu, przynajmniej na czas odmawiania. Tak też się stało, co już było wielką łaską. Następnie chwilowo wróciłam, ale pokusy nie były już tak mocne i zasadniczo słabe. Potem zaczęłam kolejne Nowenny i po drugiej, a zasadniczo od roku jestem uwolniona. około 30 lat zmagania się z tym grzechem, który nie wiem jakim sposobem wszedł w moje życie, bo odkąd sięgam pamięcią on po prostu był.

Myślę, że jest to cud Maryi. W tym czasie również uczestniczyłam we Mszy Św. z modlitwą o uzdrowienie i również mogło być to wynikiem uczestnictwa w niej. Niemniej jednak uczestniczyłam w niej dzięki Nowennie.

Jestem WOLNA, a nie prosiłam o to. Maryja ściągnęła wielki ciężar z mojego życia i czuję się taka… pierwszy raz czysta.
Chwała Panu i Najświętszej Matce naszej !

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

8 myśli na temat „Marcelina: Uwolnienie od grzechu masturbacji

  1. Dziękuje za to świadectwo. Ja również zmagałam się wiele lat z tym grzechem:( odkąd odmawiam NP jest lepiej:)Na mojej drodze pojawił się człowiek któremu pierwszy raz wyznałam ten grzech,który zatruwał mnie od lat(z czego nie zdawałam sobie sprawy). Teraz czuje się podobnie ja Ty czysta. Pozdrawiam:)

  2. Maryja w Fatimie „Niech ludzie już dłużej nie obrażają Boga grzechami, już i tak został bardzo obrażony”. Też zostałem wyciągnięty z grzechów autoerotyzmu i zasięgnięty przez Maryję na postronku niczym owca przed konfesjonał. Było to coś niesamowitego, opisać się nie da i myślę że moje wyznanie grzechów było nieważne (chociaż zrobiłem to jak mogłem najstaranniej), tak jak cudzołożnica którą ludzie chcieli ukamienować, Jezus powiedział „Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz!”. Gdzieś czytałem że różaniec jest szkołą pokory, bo Maryja daje te łaski które prowadzą nas do Boga, a nie to co człowiek sobie zażyczy, trudna lekcja ale coś w tym jest. Gdy osiągnie się ten stopień pokory gdzie wszystko dobro czy zło (po ludzku rozumiane, rozumienie Boże jest inne) zawierzy się woli Bożej wtedy zaczną się dziać rzeczy niezwykłe, tylko pokora jest taka trudna, łatwo być pyszałkiem trudno się uniżyć. Cytat z Frondy opisujący co kobieta uzdrowiona za wstawiennictwem Maryi i św Charbela powiedziała modląc się „Co ja zawiniłam? Dlaczego to mnie się przytrafia? Cóż za grzech popełniłam, by zasłużyć na to wszystko? Wychowałam dwanaścioro dzieci, doznawałam wiele cierpienia, dużo się modliłam i byłam wytrwała. Ja ja jednak nie narzucam Tobie Boże swojej woli. Jeśli chcesz, możesz mnie uzdrowić, albo zabrać moją duszę. I możesz to uczynić kiedykolwiek chcesz.” Piękna szkoła pokory.

  3. Piekne swiadectwo,Marcelino.Nie jestem ekspertem w tych sprawach ale jak mowi znany ksiadz-egzorcysta,Piotr Glas twoje uzaleznienie od masturbacji moglo byc spowodowane tym jak cie poczeli rodzice.Moglo byc to poczecie na sile a moglas byc tez niechcianym dzieckiem.Moglyby to tez byc grzechy pokoleniowe.Na twoim miejscu zapytal bym sie o to rodzicow albo twoich dziadkow.Piotr Glas
    mowi tez o konsekwencjach tych grzechow ,Chwala Maryji i Jezusowi !

    • To właściwie odpowiedź dla Roberta: któryś z egzorcystów /You Tube/ mówi o nadużywaniu daru rozeznania. Nie wiem, czy czy potrzeba, nie zakładam też złej woli, ale jedna uwaga nasuwa się sama. Seksualność to delikatna materia i Marcelina idzie w dobrą stronę, omawiając rzecz z Jezusem i reprezentującym go w konfesjonale księdzem oraz Maryją ,szafarką łask, a następnie starając się żyć w uzyskanej łasce. Tu nie ma powodów grzebać się w domniemanych przyczynach, dzielić włosa na czworo i tkwić mentalnie w tej problematyce, a rodzinne omawianie okoliczności poczęcia w kontekście tej konkretnej sprawy zakrawa na groteskę. Gdyby zrozumienie dawało panowanie nad czymkolwiek, wiara nie byłaby potrzebna, a zwalanie wszystkiego na grzechy międzypokoleniowe i starotestamentową siłę demonów przybrało rozmiary epidemii.

      Autoerotyzm, poza aspektem czysto popędowym, zawsze ma jakiś związek z potrzebą kontrolowania siebie, swoich emocji i odczuć, gdy życie i inni nie dają się kontrolować i gdy nie zapewniają nam dostatecznie dużo uczuć, uwagi, kontaktu. Marcelino, zrobiłaś najlepszą rzecz: oddałaś kontrolę, komu trzeba i uwierzyłaś w to, ze jesteś kochana i „zaopiekowana”. Im bardziej będziesz pielęgnować radość z tego, tym dalej odpłyną pewne pokusy /nie tylko te związane z autoerotyzmem czy zerwaną z uwięzi seksualnością/, bo to niedobry klimat dla złego. Życzę sukcesów w cieszeniu się relacją z Maryją i Jezusem.

    • Co za bzdura…grzech pokoleniowy….Grzech jest swiadomym wybraniem czegos co dzieli od Boga – moim wyborem, a nie mych dziadköw itd. Jedyny grzech pokoleniowy to od Adama i Ewy – kazdy czlowiek jest grzeszny. Poczytaj, popytaj a nie wypisuj bzdur

  4. Ja właśnie zmagam się z tym grzechem. Byłem w toksycznym związku brakowało mi bliskości a jednocześnie brzydziłem się tego grzechu, lecz ta dziewczyna nie chciała mojego szczęścia , nie akceptowała mojego zamiaru życia w czystości aż do ślubu. Dla niej skończyłem z masturbacji ale nie na długo .Może gdybym wytrwał w czystości razem z tą osobą wygrałbym walkę , lecz ta dziewczyna nie chciała żyć w czystości ciągle namawiała mnie żebyśmy już byli po pierwszym razie ale nie chciałem, . Ta dziewczyna sprawiła że nie wytrzymałem i znowu zacząłem raz po raz popadać w grzech masturbacji. Po zerwaniu z nią zacząłem nowe życie , podjąłem walkę z tym grzechem na nowo . Poznałem cudowną dziewczyną moja sytuacja się powoli stabilizuję . Będe uczestniczył w mszy o uzdrowienie. Dziękuje Panu że postawił na mojej drodze tak wspaniałą osobę i dał mi siły be zakończyć to co złe.

  5. Dziękuję za to świadectwo 🙂 Ja też mam problem z tym grzechem, a mam niecałe 17 lat 🙁 Zacznę już dziś odmawiać nowenne i wierzę, że to mnie uwolni z tego grzechu.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!