M.: Może nie nadszedł jeszcze czas?

O nowennie po raz pierwszy usłyszałam w Kościele z ust Proboszcza. Już wtedy się zainteresowałam , ale nie na tyle aby dowiedzieć się więcej. Miesiąc później ponownie w tym samym Kościele z ust księdza-gościa podczas kazania w styczniu 2015 roku w pierwszy piątek miesiąca ponownie usłyszałam o nowennie. Przypadek?? Jeszcze tego samego dnia zgłębiłam tajemnicę nowenny i rozpoczęłam jej odmawianie. Wbrew moim obawom znalazłam i czas i możliwości na jej codzienne odmawianie. Po zakończeniu pierwszej nowenny po kilku dniach przerwy w tej samej intencji rozpoczęłam odmawianie drugiej nowenny. Tym razem było trudniej – zmęczenie, przysypianie, trudności w skupieniu. Ale udało mi się wytrwać do końca. Na dzień dzisiejszy modlitwa nie została wysłuchana. W tej samej intencji modlitwę też odmawiała bliska mi osoba. Czy zabrakło mi wiary, czy zwątpiłam? Nie wiem. Problemy narastają, a ja wiem, że tylko Pan Bóg i Maryja mogą mi pomóc. Może nie nadszedł jeszcze czas, może muszę poczekać, a może po prostu znaleźć siły na pogodzenie się z rzeczywistością.
Na koniec chciałabym napisać jeszcze jedno. O nowennie rozmawiałam z jedną Panią w pracy – Ona odmawiała, Ona wierzyła, Jej zięć, który był ciężko chory, który miał bardzo złe rokowania   – wyzdrowiał. To jest cud i ja wierzę, że to działanie Matki Bożej.
Może kiedyś i ja zostanę wysłuchana …

1 myśl na temat “M.: Może nie nadszedł jeszcze czas?

  1. Podobno Pan Bóg zawsze przychodzi kilka chwil za późno… Tzn to nam się tak wydaje, ale On zawsze zdąży z pomocą, jeśli Mu zaufamy!!!! Ja także odmawiałam Nowennę w intencji wiary dla mojego Męża i tego by całym sercem pokochał Jezusa…. Efekty niesamowite, nie tylko w Nim ale i we mnie. Zmieniło się nasze małżeństwo, każde z nas się zmieniło. Ale te efekty nadchodzą powoli, każdy dzień je pokazuje, po prostu trzeba na nie poczekać!!! To że nie dostajemy czegoś już, nie znaczy, że Pan Bóg nas nie wysłuchał. Może czeka na właściwy moment 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!