Magdalena: Nie przypuszczałam, że otrzymam znak !

Nastąpiła ogromna zmiana w zachowaniu jego syna !
Przeczytaj całość

Agnieszka: Matko Najświętsza, dziękuję Ci!

Królowo Pompejańska, wielbię Cię za Twoje wstawiennictwo za moimi prośbami.
Przeczytaj całość

Monika: Uzdrowienie mojej duszy

Nowennę pompejańską odmawiałam w intencji uzdrowienia duszy. i żałuję tylko tego, że nigdy wcześniej nie pomyślałam, aby się o to modlić. Wciąż jestem niedoskonała i grzeszna, ale żyję miłością do Pana Boga. Potrafiłam wyrzec się grzechów, które wydawały mi się powszednie, które nieustannie popełniałam od wielu lat! Człowiek jednak może zmienić przyzwyczajenia, wystarczy łaska.Przeczytaj...
Przeczytaj całość

Krysia: Modle się o zdrowie córki

Różaniec odmawiam codziennie od dawna,ale o Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przypadkowo.W kwietniu moja córka zachorowała na białaczke.Zaczęłam się modlić gorliwie o jej zdrowie do Matki Bożej.Przypadkowo na stronie internetoerj znalazłam informacje o Nowennie i mszy w Pompejach.Zaczęłam odmawiać nowennę.Przeczytaj Krysia: Modle się o zdrowie córki
Przeczytaj całość

Ela: Co daje Nowenna Pompejańska…

Kochani chciałam się podzielić z wami tym, co daje modlitwa Nowenną Pompejańską. Odmawiam ją od 25 sierpnia 2015 r. Zaczęłam ja odmawiać jak mąż mnie zostawił. I choć nie zostałam wysłuchana dostałam coś więcej od Maryi głębszą wiarę, spokój i miłość nawet do tych, od których płynie tyle zła. Wybaczyłam im dzięki tej modlitwie
Przeczytaj całość

M.: Może nie nadszedł jeszcze czas?

O nowennie po raz pierwszy usłyszałam w Kościele z ust Proboszcza. Już wtedy się zainteresowałam , ale nie na tyle aby dowiedzieć się więcej. Miesiąc później ponownie w tym samym Kościele z ust księdza-gościa podczas kazania w styczniu 2015 roku w pierwszy piątek miesiąca ponownie usłyszałam o nowennie. Przypadek?? Jeszcze tego samego dnia zgłębiłam tajemnicę nowenny i rozpoczęłam jej odmawianie. Wbrew moim obawom znalazłam i czas i możliwości na jej codzienne odmawianie. Po zakończeniu pierwszej nowenny po kilku dniach przerwy w tej samej intencji rozpoczęłam odmawianie drugiej nowenny. Tym razem było trudniej – zmęczenie, przysypianie, trudności w skupieniu. Ale udało mi się wytrwać do końca. Na dzień dzisiejszy modlitwa nie została wysłuchana. W tej samej intencji modlitwę też odmawiała bliska mi osoba. Czy zabrakło mi wiary, czy zwątpiłam? Nie wiem. Problemy narastają, a ja wiem, że tylko Pan Bóg i Maryja mogą mi pomóc. Może nie nadszedł jeszcze czas, może muszę poczekać, a może po prostu znaleźć siły na pogodzenie się z rzeczywistością.
Na koniec chciałabym napisać jeszcze jedno. O nowennie rozmawiałam z jedną Panią w pracy – Ona odmawiała, Ona wierzyła, Jej zięć, który był ciężko chory, który miał bardzo złe rokowania   – wyzdrowiał. To jest cud i ja wierzę, że to działanie Matki Bożej.
Może kiedyś i ja zostanę wysłuchana …

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "M.: Może nie nadszedł jeszcze czas?"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Mnka
Gość

Podobno Pan Bóg zawsze przychodzi kilka chwil za późno… Tzn to nam się tak wydaje, ale On zawsze zdąży z pomocą, jeśli Mu zaufamy!!!! Ja także odmawiałam Nowennę w intencji wiary dla mojego Męża i tego by całym sercem pokochał Jezusa…. Efekty niesamowite, nie tylko w Nim ale i we mnie. Zmieniło się nasze małżeństwo, każde z nas się zmieniło. Ale te efekty nadchodzą powoli, każdy dzień je pokazuje, po prostu trzeba na nie poczekać!!! To że nie dostajemy czegoś już, nie znaczy, że Pan Bóg nas nie wysłuchał. Może czeka na właściwy moment 🙂

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!