Krysia: Uzdrowienie z nerwicy

Myślę,że już pora by dać świadectwo o łaskach jakie otrzymałam od Maryji.
Około półtorej roku temu będąc w piątym miesiącu ciąży dostałam nawrotu bardzo mocych objawów nerwicy,a byłam dopiero po terapii. Nie mogłam spać pomimo zmęczenia,dostałam lęków,natrętnych myśli.Miałam ogromną złość na ludzi.
Pani psycholog do której miałam zaufanie dotychczas zaleciła mi branie lekarstw na uspokojenie na co nie mogłam sobie pozwolić,by nie zaszkodzić dzieciątku.W tym momencie straciłam zaufanie do niej.Zaczęliśmy wtedy z mężem modlić się codziennie jedną część różańca i Litanie do św.Jana Pawła 2.Nadal jednak źle się czułam.Przypomniałam sobie,że kiedyś na spotkaniu opłatkowym pewna pani dała mi kilka modlitw w tym Nowennę Pompejańską.Wtedy jednak pomyślałam,że to nie dla mnie,nie mam czasu na tyle różańców.Teraz jednak będąc w tak krytycznym momencie pomyślałam,że nic innego mi nie pozostaje jak jednak zacząć tę modlitwę i zawierzyć Maryji .Nie pamiętam ile nowenn odmówiłam.Wiem też,że nie było łatwo.Były chwile zniechęcenia,rozpaczy,pretetęsji do Pana Boga o to dlaczego mnie tak doświadcza?Jedynie nadzieja i świadectwa czytane na tej stronie dawały mi siłę do dalszej modlitwy.
Pomału zaczełam lepiej spać,pojawiały się dni kiedy lepiej się czułam.Poród przebiegł bardzo dobrze.Urodziłam zdrowego syna.W międzyczasie zaczęłam też chodzić do innej pani psycholog,która bardzo mi pomogła.Oprócz Nowenny Pompejańskiej modliłam się Nowenną do św.Rity,do św.Józefa,modlitwą przebaczenia.Bez pomocy Matki Boskiej na pewno bym się załamała.
Pięć dni temu skończyłam odmawiać nowennę w intencji mojego męża,któremu drętwiała noga i ręka.Już w połowie nowenny dolegliwości ustąpiły.
Za kilka dni myślę podjąć kolejną intencję w Nowennę Pompejańską. Czytającym moje świadectwo piszę nie poddawajcie się jeśli po jednej nowennie wydaje się wam,że nie zostaliście wysłuchani.Matka Boża w odpowiednim momencie wysłuchuje każdego

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.

 

8
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
3 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
6 Autorzy
EwelinakingaMonikakasiaKrysia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Barbara
Gość
Barbara

Kochana Krysiu mam ten sam problem co ty ta okropna nerwica która ciągnie się latami nieraz mam już jej dosć był czas ze modliłam się cały czas nieustannie nowenny odmówiłam juz trzy w tej sprawie można powiedzieć ze byłam wysłuchana lecz zauwazyłam ze ona się odnawia nie wiem co robić Krusiu moze mi podpowiesz jak się modlisz i co robic zeby znów nie popadac w depresję . Dziękuję Ci jednoczesnie za świadectwo wogóle jest tu duzoświadectw o uzdrowieniach z depresji dotychczas uważałam ze tylko mnie tak los doświadczył przez to paskudztwo

Krysia
Gość
Krysia

Nie nie tylko Ciebie Basiu doświadcza ta paskudna choroba.Ja odmówiłam chyba z 8 NP w tej intencji.Myślę,że terapia też może pomóc lub wizyta u dobrego psychologa.Udział we mszy św.o uzdrowienie.Czasem pojawiają się jeszcze u mnie objawy jak się mocno zdenerwuje ale to nie to co było.Polecam też książkę Sary Young ”Jezus mowi do ciebie”.
Pomodle się dziś za Ciebie.

Barbara
Gość
Barbara

Krysia dziękuję

kasia
Gość
kasia

Krysiu czy mogłabyś do mnie napisać prywatną wiadomość,mam bardzo podobny problem i chciałabym się Ciebie poradzić.mój adres meila litekkkk@wp.pl.

Krysia
Gość
Krysia

Dobrze napiszę na e-maila

Monika
Gość
Monika

CHWAŁA CHWAŁA CHWAŁA PANU BOGU TRÓJCY ŚWIĘTEJ I ŚWIĘTEJ RODZINIE< UKANEJ NASZEJ MATCE MIŁOSIERDZIA! 🙂

kinga
Gość
kinga

Nerwice leczy modlitwa psycholog i psychiatra.

Ewelina
Gość
Ewelina

Też cierpię z powodu nerwicy i depresji. Czasami tracę już jakąkolwiek nadzieję na to że przyjdą do mnie dobre dni. Nie mam pieniędzy na terapię psychologiczną. Chcę zajść w ciążę ale boję się że przez nerwice nigdy nie będzie mi to dane. Gdy objawy nerwicy są tak silne że z trudem funkcjonuje nie chce mi się już żyć. Czytam te świadectwa i myślę sobie ze może Pan Bóg nie chce mojego uzdrowienia skoro niektórym pomaga a ja ciągle borykam się z tą straszną chorobą której nikt nie rozumie.

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!