Karolina: Matka Boża wie, co dla nas jest najlepsze

Ostatnią nowennę pompejańską odmawiałam w intencji, aby mężczyzna, z którym obecnie byłam został moim mężem. Bardzo mi na nim zależało. Byłam w stanie nawet zacząć stosować antykoncepcję hormonalną, bo jemu zależało na współżyciu. Na początku nie chciałam się na to godzić, ale po pewnym czasie uległam. Mimo odmawiania nowenny wybrałam się do lekarza po tabletki. Lekarz najpierw dał mi skierowanie na badania krzepliwości krwi. Po otrzymaniu wyników okazało się, że nie mogę stosować hormonów, gdyż mój wskaźnik krzepliwości jest zawyżony i stosowanie tych pigułek może zagrozić mojemu zdrowiu i życiu. Lekarz jednak zachęcał minie do zostania honorowym dawcą krwi, ze względu na bardzo dobre wyniki morfologii. Byłam zawiedziona, że nie zacznę stosować tych pigułek (o zgrozo!). Gdy powiedziałam o tym mojemu facetowi kazał mi pójść do innego lekarza. Nigdy się tam nie wybrałam, za to zaczęło za mną chodzić to honorowe krwiodawstwo. Po dwóch tygodniach oddałam tą krew w naszym Regionalnym Centrum Krwiodawstwa, pomyślałam: „a co mi szkodzi”. Na drugi dzień dowiedziałam się, że moja grupa krwi była pilnie potrzebna, gdyż zaczynało jej brakować.
Nowenna trwała. W międzyczasie nasza znajomość z P. zaczęła się rozsypywać, ale jakoś dziwnie spokojnie to znosiłam. Wcale nie cierpiałam z tego powodu. Będąc z związku z P. bardzo zaniedbałam relację z moim serdecznym przyjacielem, niedoszłym bratem zakonnym. On przez cały czas myślał o mnie i się martwił. Kiedyś mieliśmy się ku sobie, ale ja wybrałam P. Odnowiłam tą relację z tym przyjacielem. On zawsze był blisko Boga. Z dnia na dzień nasze relację są coraz bliższe. I wydaje mi się, że coś z tego może być. Mój związek całkiem się rozsypał, nie mam kontaktu z P., ale nie sprawia mi to ani odrobiny bólu. Matka Boża, nie wysłuchała mojej prośby, tak, jak ja sobie tego życzyłam, ale teraz widzę, że zrobiła to z troski o mnie. Nie dość, że nie grzeszę współżyciem przedmałżeńskim, nie niszczę sobie zdrowia przez tabletki antykoncepcyjne, zrobiłam coś dobrego dla innych, to jeszcze mam przy sobie wspaniałego człowieka, który dba o moje prawdziwe dobro i prowadzi mnie do Boga. Chwała Panu!

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
CaraKasiawiesławaDorota Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Dorota
Gość
Dorota

Matka Boza wie co dla nas najlepsze, Twoje swiadectwo jest tego najlepszym przykladem, dziekuje Ci za nie. Wszystkiego dobrego Karolinko, idziesz wlasciwa droga.

wiesława
Gość
wiesława

Jak pięknie! Jesteś cudowną kobietą. Matka Najświętsza uchroniła Cię przed ZŁEM. Życzę wszystkiego co dobre i piękne. Z Panem Bogiem.AVE MARYJA!

Kasia
Gość
Kasia

Cudowne świadectwo!!! 🙂

Cara
Gość
Cara

Piękne świadectwo!!! Życzę dużo miłości i powodzenia 🙂