Anastazja: Prosiłam o znalezienie pracy

Nowennę rozpoczęłam 9 dni temu, prosząc o znalezienie pracy dla siebie. Ja czuję się spokojniejsza, chłopak zaczął pracę, która była pod znakiem zapytania, a kuzynka jest zakwalifikowana na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy na dużo lepszych warunkach. Bóg ma swoje ścieżki. Dziękuję Ci Maryjo, bardzo.
Przeczytaj całość

Marek: Zostałem uwolniony od grzechu nieczystości

Spełniły się moje 3 intencje. Nowennę odmawiam od ponad 4 lat, nie wszystkie intencje się już spełniły np. o nawrócenie pewnych osób, wierzę że i te intencje się spełnią
Przeczytaj całość

Agnieszka: Negatywny wynik badań

Jest to moje trzecie świadectwo wysłuchania odmawianej przeze mnie z mężem modlitwy.Przeczytaj Agnieszka: Negatywny wynik badań
Przeczytaj całość

Wojtek: Uwolniony od kilku zniewoleń

Niech będzie pochwalony nasz Zbawiciel Jezus Chrystus! Drodzy bracia i siostry mam na imię Wojtek, mam 31 lat piszę te oto świadectwo aby się z wami podzielić moimi osobistymi przeżyciami po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej.
Przeczytaj całość

K: Zrozumienie błędów

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Bardzo długo zbierałam się z napisaniem tego świadectwa, a przecież obiecałam to Matce Bożej. Już ponad 1,5 roku odmawiam nowennę pompejańską a zaczęło się od kryzysu w moim małżeństwie.
Przeczytaj całość

Joanna: Po nowotworze nie ma śladu

W grudniu 2013 r. u mojej mamy zdiagnozowano nowotwór jajnika. Dla nas zabrzmiało to jak wyrok! Człowiek, który nie miał do czynienia z tym rodzajem choroby, naprawdę nie ma pojęcia, jaki to strach, szok i ból. Mama ma dopiero 58 lat. W trybie pilnym została skierowana na operację. Po ciężkim zabiegu nastąpiły komplikacje. Mama spędziła w szpitalu wiele dni. Lekarze kiwali głowami i nawet nie starali się ukrywać, jak groźne jest to, co się dzieje z jej organizmem. Po chemioterapii choroba wyhamowała, ale cały czas pozostało poczucie zagrożenia i pytanie „co będzie dalej?”. Wczoraj mama skończyła odmawiać nowennę pompejańską w swojej intencji, a na początku stycznia miała badania kontrolne. Lekarze stwierdzili, że po nowotworze nie ma najmniejszego nawet śladu! Matka Boża, widząc cierpienie mojej mamy, uzdrowiła ją. Wierzcie i módlcie się, bo nasza Matka jest z nami i nie da nam zginąć. Odmawiajcie nowennę pompejańską, nawet jak napotkacie trudności i nie będzie Wam się chciało, i nie będziecie mieli czasu. Módlcie się różańcem pompejańskim na przekór wszystkiemu, czasem nawet sobie. Módlcie się i wierzcie, bo Maryja nas kocha.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Joanna: Po nowotworze nie ma śladu"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Monika
Gość
Monika

Przepiękne świadectwo!!! Chwała Panu!

ewa
Gość

Chwała Maryji. Chwała Matce Bozej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Meg
Gość

piekne swiadectwo, ja tez sie modle o rozne sprawy i nie tylko wysluchuja sie prosby ale rowniez niesamowite rzeczy dzieja sie w moim zyciu takie dodatkowe laski, ale to sa takie ktore nawet przewracaja zycie dogory nogami

K
Gość

Dziękuję za to świadectwo, zwłaszcza za ostatnie słowa żeby wierzyć i modlić się mimo wszystko.

anula
Gość

Wspanaiale,pozdrowienia dla Mamy:-))))

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!