Agnieszka: Wysłuchana prośba

Zupełnie przypadkiem natknęłam się na stronę o Nowennie Pompejańskiej. Bez chwili zastanowienia zdecydowałam, że rozpoczynam tę modlitwę w intencji rozeznania mojej drogi zawodowej i jej realizację w odpowiednim czasie, aby dobrze pogodzić ją z życiem rodzinnym. Chodzi o to, że nie mam pracy, zajmuję się domem i dziećmi i nie...
Read More

P: Jestem wdzięczna za łaski płynące z kolejnych Nowenn

Jak sie juz poczuje jak to jest byc przy naszej Niebieskiej Mateczce to chce sie przy Niej byc codziennie!:)
Read More

Dziewczyna: To był znak z nieba…

Chciałabym się podzielić z Wami moim świadectwem i udowodnić Wam, że Nowenna Pompejańska naprawdę działa cuda.
Read More

Małgosia: Dziękuję Ci, Matko Boża

Niech będzie błogosławiony Jezus Chrystus. Odmawiałam Nowennę Pompejańską całe wakacje. Nie jest to łatwe, ale wytrwałam.mój mąż, który był bardzo zimnym katolikiem z wieloma problemami zdrowotnymi nawrócił się i uczestniczy w mszach świętych, bierze czynny udział w pielgrzymkach i zdrowie mu się polepszyło. Przeczytaj Małgosia: Dziękuję Ci, Matko Boża
Read More

Joanna: małe cuda

Nowennę Pompejską zaczęłam odmawiać, po 2 miesiącach odkąd dowiedziałam się, że mam nowotwór, Po wszystkich żalach do Boga, załamaniu i płaczach, postanowiłam wybrać inną drogę-modlitwę!
Różaniec od zawsze lubiłam odmawiać, ale jednak 3 dziennie, to już było poświęcenie, jednak postanowiłam spróbować. Po kilku dniach odmawiania, okazało się, że operacja (na która miałam czekać 5 miesięcy) może być zrealizowana wcześniej- przypadek?
Trwałam w modlitwie nawet podczas pobytu w szpitalu, pewnego dnia gdy wzięłam różaniec do ręki rozsypał się (zerwał), było to tuż przed operacją, zaczęłam przezywać tą sytuację,
w głowie same czarne myśli, że coś pójdzie nie tak, że to zły znak- nie potrafiłam się uspokoić… Wtedy akurat przyszedł ksiądz, wyspowiadałam się i opowiedziałam mu, co się stało. Ksiądz powiedział, że jakbym się nie modliła to by się nie zerwał, że już się wysłużył.
Tuż przed operacja podarował mi nowy różaniec i powiedział; nowy różaniec, nowa Ty.
Nie wstydziłam się modlitwy i różańca. Jedna dziewczyna troszkę starsza ode mnie, powiedziała mi pewnego razu, że bardzo mi zazdrości tego, że umiem się modlić na różańcu i że w tym trwam. A ja jak zwykły człowiek miałam wiele wątpliwości, czy to ma sens, czy Matka Boża mnie wysłucha, czy pomoże… I to jej zdanie wzmocniło we mnie na nowo wiarę. Nie zupełnie dostałam to co chciałam.
Jeszcze nie skończyłam nowenny, ale dostrzegam małe cuda, które mnie otaczają każdego dnia.
Ostatnio odebrałam wyniki badań histopatologicznych i wiem, że Bóg mnie jednak kocha! 😉
Warto wierzyć, że niebo istnieje… naprawdę!

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Katarzyna Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Katarzyna
Gość
Katarzyna

Dużo zdrowia Ci życzę. Uwierz w to, że naprawdę masz bardzo dużo wiary w sobie.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!