Alicja: Nowenna pomogła mi wyjść 
z czarnej dziury

Jest to moje pierwsze świadectwo, ale jakże ważne dla mnie. Nowennę zaczęłam odmawiać w intencji mego byłego mężczyzny, którego bardzo kochałam i który zostawił mnie z dnia na dzień dla innej kobiety. Nigdy się do tego nie przyznał, zawsze obwiniał mnie za całe zło, które go spotykało.Przeczytaj Alicja: Nowenna pomogła mi wyjść 
z...
Przeczytaj całość

Marta: Tylko Maryja mogła mi pomóc

Jestem w trakcie odmawiania drugiej nowenny. Czytając o nowennie dopiero teraz zorientowałam się,że nie dotrzymałam słowa danego Matce Różańcowej. Nie złożyłam świadectwa. Ale dopiero teraz uzmysłowiłam sobie,że jednak Matka była dla mnie łaskawa.
Przeczytaj całość

Dominika: Podziękowanie Matce Boskiej za dar życia

Chciałam podziękować Matce Boskiej za pomoc w wyjściu z nieuleczalnej choroby mojego męża. Przeczytaj Dominika: Podziękowanie Matce Boskiej za dar życia
Przeczytaj całość

Nika: niewysłuchane nowenny

Żałuję, ze nie mogę złożyć pozytywnego świadectwa o nowennie, ale Dziękuję wszystkim, którzy zamieszczali swoje świadectwa, bo są one bardzo krzepiące. Wszystkim szukającym miłości życzę więcej szczęścia niż ja.
Przeczytaj całość

Patryk: Po 27 dniach moja dusza jest „nie do poznania”

Witam :). Mam na imię Patryk, mam lat 15 i pragnę się z Wami również i ja podzielić moimi ,,przeżyciami" z Nowenny Pompejańskiej. Na początku powiem, że jestem na 28 dniu, czyli pierwszym dniu części dziękczynnej mojej pierwszej w życiu nowenny ofiarowanej za dusze w czyśćcu cierpiące, z taką poboczną prośbą o orędownictwo tych dusz za mną.. Chcę powiedzieć, że, już teraz, kompletnie się nie poznaję, szczególnie pod względem duchowym.
Przeczytaj całość

Joanna: Dodanie otuchy modlącym się

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przypadkiem. Przypadkiem trafiłam na tę stronę, przypadkiem akurat tego wieczora miałam sporo czasu, żeby przeczytać, na czym ona polega. Zaczęłam się modlić. Każdego dnia modliłam się po pracy. Po tygodniu zasnęłam w połowie części chwalebnej. Następnego dnia zaczęłam od nowa. Po 10 dniach przydarzyło mi się to samo. Byłam bardzo przygnębiona. Na początku myślałam, że bez problemu dam rady, bo co to dla mnie jest codziennie odmawiać Różaniec? Pocieszałam się myślą, że do 3 razy sztuka. Dziś zaczynam drugą część Nowenny. Cały czas myślę, że gdybym bardziej się starała, to już za 2 tygodnie byłaby ukończona. Jednak widzę w tym zamiar Matki Bożej: musiała mnie nauczyć pokory. Niekiedy zapominałam o Różańcu i gdy już miałam zgaszone światło i zamykałam oczy, nagle przypominałam sobie o modlitwie. Szybko świeciłam światło i nie szłam spać, dopóki nie skończyłam się modlić Różańca. Na razie nie chcę mówić, o co się modlę. Chcę powiedzieć o tym, co daje mi modlitwa i jak Matka Boska mnie wspiera. Odkąd zaczęłam się modlić nowennę trzeci raz, czuję się dużo bardziej spokojna i szczęśliwa. W ciągu tego miesiąca nie było dnia, który spędziłabym na robieniu czegoś bezsensownego (co dawniej zdarzało mi się zbyt często). Mam 22 lata, ale mieszkam już sama, bez rodziców. Jednak nie boję się o to, że stanie mi się jakaś krzywda, że sobie nie poradzę. Maryja jest ze mną i wspiera mnie w trudach życia codziennego. Jest ze mną w każdej chwili, nawet gdy się nie modlę. Chciałabym, żebyście i Wy dostrzegli, jak Maryja się Wami opiekuje, jak się o Was troszczy. Chce nam ulżyć choć trochę. Mimo że mam wszystko na głowie i często brakuje mi czasu, żeby coś zrobić, to nie martwię się tym. Maryja napełnia moje serce spokojem. Nigdy wcześniej nie czułam czegoś takiego. Wierzę, że wysłucha moją prośbę. Ale już teraz jestem jej wdzięczna za troskę, którą mi okazuje. Gdy ogranie Was chwila zwątpienia, gdy będziecie myśleć, że Wasze modlitwy nie są i będę wysłuchane, zastanówcie się, czy Wasze życie już się nie zmieniło. To prawda, że Maryja otacza swoich czcicieli szczególną opieką. Zatrzymajcie się na chwile w tym szalonym i zwariowanym świecie, żeby dostrzec Jej troskę i to, co robi już dla Was 🙂

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Joanna: Dodanie otuchy modlącym się"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Dorota
Gość
Dorota

To prawda, z chwila podjecia sie modlitwy rozancowej zmienia sie nasze zycie. My sie zmieniamy, stajemy sie spokojniejsi, wyciszeni i inaczej odbieramy otaczajacy nas swiat. Maryja jest Wielka a modlitwa rozancowa ma Wielka Moc.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!