Maria: świadectwo uzdrowienia torbieli pajęczynówki w mózgu

Będąc w ciąży 4 lata temu, lekarze stwierdzili jeszcze w łonie, że mój syn ma poważną i rozległa wadę mózgu. Tuż po porodzie mój synek przeszedł szereg różnych badań, okazało się, że to torbiela pajęczynówki. Pojawiła się wtedy moja teściowa i przyniosła mi Nowennę Pompejską. Zaczęłam odmawianie i dziś widzę,...
Przeczytaj całość

Monika: Pewnej nocy ukazał mi się Pan Jezus.

Początki były ciężkie, w czasie odmawiania zawsze bylam bardzo śpiąca, bałam się nocy budziłam sie często o 3 i po prosu się bałam... Wiedziałam że tak działa zły i dlatego się nie poddałam trwałam w modlitwie.
Przeczytaj całość

Maja: zmiany

Byłam złym człowiekiem. Zrobiłam wiele złego. Cierpiałam na zaburzenia równowagi czasem tak silne , że nie mogłam wstać z łóżka, bóle nóg, rąk, bóle głowy, ból serca, senność, słabość. Nadszedł kolejny atak. Tym razem miałam już tak dość, że myślałam o samobójstwie. Dostałam leki uspakajające... na 3 dzień jak czułam...
Przeczytaj całość

Paulina: Nie martw się, wszystko będzie dobrze

Chce złożyć świadectwo co prawda NP zaczęłam 9 dni temu. w intencji powrotu do zdrowia mojej córki Zosi, która ma niespełna 3 miesiące. Matka Boża już mnie wysłuchała, a myślę, że do końca będzie mi już pomagać. Zacznę od początku naszą historię. Zosia Faustyna urodziła się w lipcu br., już w szpitalu przy wypisie lekarz zasugerował, że Zosia ma "coś" ze stawem biodrowym, zalecił wizytę u ortopedy, zresztą każdy noworodek musi być przebadany do 6 tygodnia życia.
Przeczytaj całość

Bożena: owoce modlitwy was zaskoczą

Szczęść Boże, jestem w trakcie odmawiania 9 Nowenny Pompejańskiej od 1 listopada 2014 r kończę jedną i zaczynam drugą, na dzień dzisiejszy 14.07.2015 otrzymałam łaskę dotyczącą egzaminów i dostania się do dobrej szkoły dla syna, pomimo tylko tej jednej wyproszonej łaski te duchowe łaski są nie do uwierzenia, spokój serca,...
Przeczytaj całość

Iza: Nie potrafiłam sobie wyobrazić życia bez papierosa…

Dwadzieścia trzy lata byłam nałogowym palaczem. Jestem w trakcie odmawiania pierwszej nowenny pompejańskiej; za dwa dni kończę część błagalną. Nie otrzymałam jeszcze łaski, o którą proszę Matkę Najświętszą, ale myślę, że przyjdzie jeszcze na to czas. Chciałabym się jednak podzielić z Wami łaską, jaką otrzymałam od Maryi. Przez dwadzieścia trzy lata byłam nałogowym palaczem, a papieros był dla mnie zawsze na pierwszym miejscu. I nawet nie chciałam słyszeć o rzuceniu palenia, nie wyobrażałam sobie tego. W najbliższym mi otoczeniu pewna kobieta zachorowała na raka płuc. Zdiagnozowano u niej guz nieoperacyjny, a jej stan określono jako beznadziejny. Wtedy zaczęłam myśleć o sobie. Mój stan zdrowia nie był najlepszy, a kaszel, jaki miałam już od dłuższego czasu przerażał i mnie, i rodzinę. Jednak nie potrafiłam powiedzieć sobie: „nie palę od zaraz!”. Myśl o tej kobiecie jednak nie dawała mi spokoju, wiedziałam, że ze mną może być tak samo. Zwróciłam się wtedy z modlitwą do Boga. Właściwie to była rozmowa, szczera rozmowa: „Boże, Ty mnie znasz najlepiej, nawet lepiej, niż ja znam samą siebie. Ty wiesz, że ja po prostu nie chcę rzucić palenia!”. Nie chciałam, nie potrafiłam sobie wyobrazić życia bez papierosa! I dalej mówiłam do Pana Boga: „Boże, Ty jesteś moim Ojcem w niebie, Bogiem Wszechmogącym, Bogiem, który może wszystko!”. Płakałam, tak z Nim rozmawiając. Mówiłam dalej: „Ojcze, Ty możesz wszystko uczynić! Ja w to wierzę. Proszę Cię, abym obudziła się pewnego dnia jako osoba nie paląca, która nigdy nie miała do czynienia z tym nałogiem!”. Poszłam do spowiedzi. Oczywiście, nie pierwszy raz zostawiałam w konfesjonale swój grzech, więc nawet nie przeszło mi przez myśl, że mogłoby się coś wydarzyć. Po tej spowiedzi, jeszcze tego samego dnia odprawiłam zadaną pokutę, a był to jeden dziesiątek różańca. Tak się złożyło, że odmówiłam całą część bolesną różańca. Płakałam. Czułam, że razem z Jezusem i Maryją uczestniczę w tych pełnych boleści wydarzeniach. I wiecie co się stało? Zdarzył się cud! Po odmówieniu tamtego różańca już nigdy więcej nie zapaliłam żadnego papierosa! Wydarzenia te miały miejsce 4 grudnia 2012 roku. Od tego czasu upłynęło już dwa lata! Zostałam uwolniona od nałogu i jednocześnie uzdrowiona, ponieważ przestałam kaszleć! I tak – z dnia na dzień – odzyskałam zdrowie. Nie wykonywałam żadnych badań po uzdrowieniu, chociaż mama skłaniała mnie ku temu! Stwierdziłam jednak, że Pana Boga nie będę sprawdzała! Prosiłam Go przecież o to, abym obudziła się jako osoba sprzed 23 lat, która jeszcze nie paliła! Myślę, że również dlatego Pan obdarował mnie zdrowiem z tamtych lat. Mimo, że nie byłam jeszcze wtedy gotowa na podjęcie nowenny pompejańskiej, otrzymałam taki dar od Maryi! Dziękuję Matce Bożej za łaskę modlitwy tą nowenną, co kiedyś było dla mnie wręcz nie do pomyślenia. Różaniec ma ogromną moc! Chwała Panu!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Iza: Nie potrafiłam sobie wyobrazić życia bez papierosa…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Teresa.A
Gość
Teresa.A

Iza piękne .Takie przygody to tylko z Jezusem i Maryją

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!