Monika: Już wiem jak mam żyć

Witam Wszystkich! Na początek chcę podziękować za wszystkie świadectwa; są niesamowitym umocnieniem i nadzieją. Dziękuję też prowadzącym tę stronę, niech Wam Pan Bóg błogosławi a Maryja wspiera i otacza opieką. Wykonujecie niesamowitą pracę. To moje drugie świadectwo. Przeczytaj Monika: Już wiem jak mam żyć
Read More

Karolina Cieszyńska: Upragnione dziecko

Wspólnie z mężem staraliśmy się o potomstwo od początku naszego małżeństwa, tj. od 7 lat. W pierwszą ciążę zaszłam tuż po ślubie, niestety od razu ją poroniłam.
Read More

Anna: Jakoś wszystko wydaje mi się prostsze

Witajcie kochani. Jak większość z Was,nowennę znalazłam w internecie. Było to ponad rok temu. Od razu stwierdziłam,że nie dam rady i zrezygnowałam ale ziarno zostało zasiane.. Było nam ciężko w życiu, same zmartwienia i kłopoty. Z jednych nie wyszliśmy a już były nowe. Popadałam w depresje, mąż pił. W końcu...
Read More

Ania: Wierzyć i oddać „wszystko” Mateczce

Witam wszystkich,powinnam napisac swoje swiadectwo przynajmniej 3 miesiace temu ale 'cos'mnie od tego powstrzymywalo...Bylismy w sytuacji bez wyjscia,beznadziejnej(sprawy finansowe oraz mieszkaniowe),przez przypadek siostra podala mi ta modlitwe,pierwsze pare dni sobie pomyslalam,ze przeciez i tak sie modle,co to za roznica jaka modlitwa ale sytuacja zmusila mnie do tego sama,nie bylo nawet...
Read More

Joanna: Odmówiłam 4 nowenny pompejańskie

Chciałabym podzielić się ze wszystkimi moim świadectwem. Odmówiłam 4 nowenny pompejańskie. Dwie w intencji dobrego męża, trzecią w intencji znalezienia pracy a czwartą żebym się dostała na studia magisterskie (bo wstępne egzaminy były bardzo trudne). Po skończeniu odmawiania pierwszej nowenny poznałam fajnego chłopaka;), dostałam się na studia tam gdzie chciałam;)...
Read More

Iza: Nie potrafiłam sobie wyobrazić życia bez papierosa…

Dwadzieścia trzy lata byłam nałogowym palaczem. Jestem w trakcie odmawiania pierwszej nowenny pompejańskiej; za dwa dni kończę część błagalną. Nie otrzymałam jeszcze łaski, o którą proszę Matkę Najświętszą, ale myślę, że przyjdzie jeszcze na to czas. Chciałabym się jednak podzielić z Wami łaską, jaką otrzymałam od Maryi. Przez dwadzieścia trzy lata byłam nałogowym palaczem, a papieros był dla mnie zawsze na pierwszym miejscu. I nawet nie chciałam słyszeć o rzuceniu palenia, nie wyobrażałam sobie tego. W najbliższym mi otoczeniu pewna kobieta zachorowała na raka płuc. Zdiagnozowano u niej guz nieoperacyjny, a jej stan określono jako beznadziejny. Wtedy zaczęłam myśleć o sobie. Mój stan zdrowia nie był najlepszy, a kaszel, jaki miałam już od dłuższego czasu przerażał i mnie, i rodzinę. Jednak nie potrafiłam powiedzieć sobie: „nie palę od zaraz!”. Myśl o tej kobiecie jednak nie dawała mi spokoju, wiedziałam, że ze mną może być tak samo. Zwróciłam się wtedy z modlitwą do Boga. Właściwie to była rozmowa, szczera rozmowa: „Boże, Ty mnie znasz najlepiej, nawet lepiej, niż ja znam samą siebie. Ty wiesz, że ja po prostu nie chcę rzucić palenia!”. Nie chciałam, nie potrafiłam sobie wyobrazić życia bez papierosa! I dalej mówiłam do Pana Boga: „Boże, Ty jesteś moim Ojcem w niebie, Bogiem Wszechmogącym, Bogiem, który może wszystko!”. Płakałam, tak z Nim rozmawiając. Mówiłam dalej: „Ojcze, Ty możesz wszystko uczynić! Ja w to wierzę. Proszę Cię, abym obudziła się pewnego dnia jako osoba nie paląca, która nigdy nie miała do czynienia z tym nałogiem!”. Poszłam do spowiedzi. Oczywiście, nie pierwszy raz zostawiałam w konfesjonale swój grzech, więc nawet nie przeszło mi przez myśl, że mogłoby się coś wydarzyć. Po tej spowiedzi, jeszcze tego samego dnia odprawiłam zadaną pokutę, a był to jeden dziesiątek różańca. Tak się złożyło, że odmówiłam całą część bolesną różańca. Płakałam. Czułam, że razem z Jezusem i Maryją uczestniczę w tych pełnych boleści wydarzeniach. I wiecie co się stało? Zdarzył się cud! Po odmówieniu tamtego różańca już nigdy więcej nie zapaliłam żadnego papierosa! Wydarzenia te miały miejsce 4 grudnia 2012 roku. Od tego czasu upłynęło już dwa lata! Zostałam uwolniona od nałogu i jednocześnie uzdrowiona, ponieważ przestałam kaszleć! I tak – z dnia na dzień – odzyskałam zdrowie. Nie wykonywałam żadnych badań po uzdrowieniu, chociaż mama skłaniała mnie ku temu! Stwierdziłam jednak, że Pana Boga nie będę sprawdzała! Prosiłam Go przecież o to, abym obudziła się jako osoba sprzed 23 lat, która jeszcze nie paliła! Myślę, że również dlatego Pan obdarował mnie zdrowiem z tamtych lat. Mimo, że nie byłam jeszcze wtedy gotowa na podjęcie nowenny pompejańskiej, otrzymałam taki dar od Maryi! Dziękuję Matce Bożej za łaskę modlitwy tą nowenną, co kiedyś było dla mnie wręcz nie do pomyślenia. Różaniec ma ogromną moc! Chwała Panu!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Teresa.A Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Teresa.A
Gość
Teresa.A

Iza piękne .Takie przygody to tylko z Jezusem i Maryją