grażyna: uzdrowienie oczu mojej duszy

odmawiam czwartą Nowennę Pompejańską i dawałam świadectwo łask jakie otrzymałam wraz z rodziną za którą się modlę do naszej Mateczki. Jednak teraz napiszę o tym jak sami się musimy zmieniać. Bardzo znieważył mnie brat męża więc miałam ogromny żal do niego. Po pewnym czasie przeprosił mnie mnie zachowując swoją wyższość i rację. Wybaczyłam ale postanowiłam że nigdy nie wejdę do jego domu ani nie zaproszę do siebie. Teraz miałam problem ponieważ to On chce przyjść do nas na imieniny. Byłam oburzona i najpierw powiedziałam że owszem przebaczyłam ale nie chcę Go u nas w domu. Byłam bardzo rozdarta tą sytuacją bo przecież modlę się Nowenną Pompejańską a jestem taka uparta , jak więc mogę być wysłuchana w takim stanie. Kiedy tak trwałam z kłębiącymi się myślami doznałam nagle olśnienia :gdyby Miłosierdzie Boże tak działało jak ja to Bóg wybaczając moje grzechy nie pozwolił by mi wejść do nieba , więc jeżeli nie jestem sama miłosierna to muszę się zmienić dla Jezusa. Natychmiast zrozumiałam jak działa zły duch we mnie i problem ulotnił się jak woda. Jest mi teraz lekko na duszy i wiem jak należy postępować w sytuacji urażonej dumy. Nowennę odmawiam w intencji uzdrowienia duszy i ciała dla siebie i rodziny. Wiem że bez modlitwy nie zrozumiała bym gdzie tkwi problem . Dziękuję Maryi i Jezusowi za wszystkie doświadczenia którymi mnie prowadzi. Chwała i Uwielbienie Bogu jedynemu.
pozdrawiam

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

2 myśli na temat „grażyna: uzdrowienie oczu mojej duszy

  1. Piękne świadectwo! Temu, kto swoje życie zawierzy Matce Bożej, Bóg otwiera oczy, uszy i serca. Zaczynamy inaczej myśleć, rozumować, wszystko, co robimy i mówimy staje się prostsze, mniej skomplikowane. Zaczynamy zauważać ludzi fałszywych, pokrętnych- czasem wydaje mi się, że to sama Matka Boża pokazuje nam prawdziwe oblicza ludzi, których kiedyś inaczej postrzegaliśmy. Niech Ci Bóg błogosławi.

  2. Piekne swiadectwo dziekuje…
    ja rowniez mialam podobny problem .poniewaz odmawialam nowenne za osobe ktora sie stoczyla i wrecz nie lubielismy sie.odmawiiajac prosilam o przemiane serca a w duszy prosilam rowniez dla siebie o milosierdzie bym umiala w takiej osobie zobaczyc dobro ..wysluchano mojej prosby
    chwala Panu!!!!!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!