Ewa: wiele otrzymanych lask

Zanim „przypadkiem” trafilam we wrzesniu ur. Na NP modlilam sie do sw Rity, ktora wiele razy mi pomogla i do sw Judy Tadeusza. To byl pozny wieczor kiedy znalazlam na internecie ta piekna modlitwe. Od razu wiedzialam ze to jest to i jeszcze tego samego wieczora zaczelam swoja pierwsza NP.

Juz po kilku dniach odczulam duza ulge i wewnetrzny spokoj co do moich rosnacych problemow materialnych. W tej chwili odmawiam juz 3cia NP w tej samej intencji. Ale byly tez nowenny niukonczone. Szatan psocil i psoci do tej pory by pokrzyzowac mi plany ale lepiej czy gorzej modle sie i prosze by Matka Rozancowa dala mi sile do dalszej modlitwy.

Moja kolejna nowenna bedzie juz w innej intencji bo Matka Rozancowa dala mi znak ze niemusze sie juz w tej samej intencji modlic bo niedlugo otrzymam to o co prosze. Podczas odmawiania nowenny otrzymalam wiele lask o ktore w ogole nie prosilam i wstyd mi przyznac ale nie raz obwinialam Matke Rozancowa ze nie daje mi tego o co prosze ale przeciez ona wie najlepiej co w obecnej chwili nam najbardziej potrzeba.

I wlasnie jedna z  takich nieproszonych lask jest opieka nad dwojka moich dzieci za co bardzo dziekuje. Matko Przenajswietsza modl sie za nami i blagam Cie bys mi udzielila laski o ktora prosze jak najszybciej bo tylko Ty rozumiesz jak ciezko nam sie zyje w tych warunkach. Szczesc Boze

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

2 myśli na temat „Ewa: wiele otrzymanych lask

  1. Witaj Ewa!Nie da rady nic przyspieszyć,jeśli to nie będzie zgodne z BOSKĄ WOLĄ!!!Modlitwa to nie handel wymienny,czy koncert życzeń.BÓG OJCIEC wie,kiedy i jak rozdzielić pomoc i zesłać rozwiązania w problemach.Nie ponaglaj MARYI,bądż cierpliwa i trwaj w modlitwie.Pozdrawiam.

  2. Witaj Ewo
    Ja też przypadkiem trafiłem na tą piekną modlitwę. Miałem tyle nadziei jak ją rozpoczynałem. Dostałem dużo łask ale też i nauczek że mam robić tak a nie inaczej i własną wolę żeby tak było lub tak jak przedtem Modlę sie już po raz drugi w tej samej intencji ale nie wiem, czy mam prawo, czy może zostałem wysłuchany ale jeszcze nie czas.A może nie zasłużyłem ? Wiem, że pragnienie jest coraz większe i coraz czystrze nie mam spokoju, ani odpoczynku. Może coś źle robię, może moja intencja nie jest czysta, komuś robię krzywdę. Cierpię coraz bardziej, myślę o swoim życiu, o tym, że tak mija w nicości, że tyle krzywd wyrządziłem innym. Boże ja nie potrafię sobie wybaczyć.Dlaczego to wszystko takie trudne?

A Ty co o tym myślisz? Napisz!