Ewa: Mateczka pomogła mi wybrać czystość

Nowenna dała mi siłę aby wyrwać się z grzechu. Mam 49 lat i jestem panną. Przez wiele lat nie myślałam o małżeństwie po nieszczęśliwej miłości z lat młodzieńczych. Dwa lata temu zaczęłam modlić się o dobrego męża, kogoś komu będę potrzebna. Dobrego mężczyznę z którym razem będę klękać do modlitwy. I stało się poznałam jak mi się wydawało cudownego mężczyznę wierzącego z bagażem doświadczeń - miał za sobą dwa związki bez ślubu i dziecko. Twierdził że chce założyć rodzinę, że chce wypowiedzieć sakramentalne "tak" i że zrozumiał że źle postępował.
Przeczytaj całość

Katarzyna: Cud wyzdrowienia

Szanowni Państwo Nowenna Pompejańska działa! Czyni cuda! Oto moje świadectwo: Dowiedziałam się od bliskiej mojej sercu osoby, która była w ciąży, że podczas badań prenatalnych wyszło, że jej dzieciątko ma torbiele w mózgu, które mogą doprowadzić do niepełnosprawności, wielu chorób.. Przeczytaj Katarzyna: Cud wyzdrowienia
Przeczytaj całość

Grażyna: Każdy dzień z Nowenną Pompejańską

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się 3 lata temu, od swojego proboszcza podczas Mszy Św. Od tego czasu odmawiam nowennę nieustannie, kiedy kończę jedną to zaczynam koleją. Nie wyobrażam sobie życia bez tej modlitwy. Modliłam sie do Matki Bożej w wielu intencjach i zawsze byłam wysłuchana. Pierwszą nowennę odmówiłam w swojej...
Przeczytaj całość

Magda: Moja pierwsza nowenna

Witam Wszystkich! Moją pierwszą Nowennę skończyłam odmawiać 6 lipca a następnego dnia zaczęłam kolejną Prośba w jakiej się w niej modliłam się w 1 Nowennie nie została jeszcze wysłuchana
Przeczytaj całość

Gabriela: Lekcja dla mojego syna

Mój syn Oskar był w związku z pewną dziewczyną. Był w niej bardzo zakochany ale w czasie tego trwania związku który trwał pare miesięcy dał jej powody do zazdrości. Ona nie umiała mu tego wybaczyć, ale nie umiała też od niego odejść - więc znęcała się i szantażowała go w różny sposób.
Przeczytaj całość

Ewa: Uzdrowienie z depresji dzięki nowennie

O nowennie pompejańskiej przeczytałam w „Gościu niedzielnym” w zeszłym roku. Świadectwa otrzymanych łask za przyczyną tej modlitwy poruszyły mnie mocno, ale miałam wątpliwości, czy podołam temu 54- dniowemu zobowiązaniu. Muszę się jednocześnie przyznać, że nie lubiłam przedtem modlitwy różańcowej i zastanawiałam się, jak uda mi się odmawiać trzy różańce dziennie. Jednak w moim życiu nawarstwiały się od lat przeróżne problemy, doszłam już do takiego punktu, że rozpacz i brak nadziei na zmiany stały się moją codziennością. Było przecież tak źle, że w niektóre dni miałam problemy ze wstaniem z łóżka. Bałam się po prostu, że znowu wydarzy się coś złego, że do spraw, z którymi sobie nie radzę, dojdą następne, równie trudne i nierozwiązywalne. Byłam tak bardzo przytłoczona i zmęczona, a myśl o nowennie ciągle powracała. Poczułam, że sama nic już nie mogę zrobić, że w mojej sytuacji pomóc może tylko Bóg – i zrozumiałam wreszcie, że nowenna to Jego przywoływanie mnie. Decyzję o wejściu w nowennę pompejańską podjęłam z dnia na dzień, byłam zdeterminowana, wiedziałam, że codziennych spotkań z Matką Boską się nie odwołuje, że trzeba będzie wytrwać, że muszę udowodnić, jak bardzo mi zależy na zmianach. Początek był trudny, ale po krótkim czasie okazało się, że wszystko jest wykonalne – co więcej że modlitwa sprawia mi przyjemność, że płynie z niej radość. Kiedy skończyłam nowennę po Bożym Narodzeniu, zrobiło się tak pusto! Intencja, w której się modliłam, nie została jeszcze wysłuchana, chcę jednak podzielić się ze wszystkimi wspaniałymi wiadomościami – nowenna nawet jeśli rezultat, o który prosiliśmy, nie pojawia się od razu, daje skutki uboczne. Depresja, z którą od dwóch lat się zmagałam, ustąpiła. W nowym roku poczułam się lepiej, mimo że niewiele się zmieniło – moje problemy mają się przecież tak samo dobrze, jak w roku ubiegłym. Dlatego szybko dotarło do mnie, że nie ma w tym żadnej mojej zasługi, przecież „nic” nie robiłam – poza modlitwą do Maryi poza proszeniem o jej wstawiennictwo. Przez nowennę zrobiłam krok w kierunku Boga, a On natychmiast mnie chwycił i zaczął uzdrawiać. Pamiętacie przypowieść o Synu Marnotrawnym? Bóg nigdy nie zwleka w okazywaniu czułości, mi również wyszedł na przeciw, bo dla każdego z nas przygotował i szatę, i pierścień i ucztę. Jeśli o mnie chodzi, myślę, że to dopiero początek, jeszcze wiele, wiele łask jest przygotowanych dla mnie. Tak samo wiele łask jest przygotowanych dla was.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Ewa: Uzdrowienie z depresji dzięki nowennie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
lukasz
Gość
lukasz

wiem co przechodzisz ja jusz 16 lat choruje na depresje teraz ma 32 lata i tyz nieraz niemoglem wstac z luszka ite bule zalondka i calego organiznu ale znalazlem wspaniale ziola i inne leki bralem tyz chemiczne 10 lat ale najlepi jest jak chodze codzien na msze i do komuni sw i modle sie tyz odmawiam n pompejskom juz 3 i chodze czesto do spowiedzi tak co tydzien czy dwa duzo mi sil daje zycie z Bozom laskom . a jak bys chciala sie zapzyjaznic popisac tyz o problemach czy depresji to muj gg 34081818

Aneta
Gość

Ewo,
nie ustawaj w modlitwie.Pomodlę się za Ciebie ,by Cię wspomóc.
Aneta

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!