Emilia: Lekarze dawali jej trzy tygodnie życia

Moja 36-letnia siostra, szczęśliwa żona i matka dwojga małych dzieci, w połowie listopada, podczas badań dowiedziała się o przerzutach czerniaka złośliwego do mózgu. Lekarze dawali jej raptem trzy tygodnie życia, gdyż w jej głowie wykryto ok. 50 małych guzów i kilka większych, które wywołały stan zapalny i obrzęk. Wówczas dowiedziałam się o nowennie pompejańskiej i o cudownych uzdrowieniach, jakie dzieją się za przyczyną tej modlitwy. Zaczęłam sama gorąco modlić się do Matki Bożej, a po dwóch dniach namówiłam mamę, aby także modliła się w intencji uzdrowienia Ani. Na początku nie było łatwo. Gdy siostra wyjechała na leczenie do Niemiec (co uważam za cud, ponieważ w tej renomowanej klinice na wizytę czeka się około 3 miesięcy, a siostrę przyjęto w ciągu paru dni!), wykryto u niej jeszcze dwa przerzuty nowotworu. Jednak ja wtedy byłam już niesamowicie spokojna, pocieszałam wszystkich i wierzyłam, że będzie dobrze. Ania dostała nowoczesne leki. Jednak niemieccy lekarze nie pozostawiali złudzeń, oceniając jej stan jako bardzo ciężki. Uznali, że siostra ma jedynie 35% szansy na powrót do zdrowia. Rozpoczął się okres walki. Ania raz czuła się lepiej, w inne dni strasznie bolała ją głowa. Jednak ja bardzo gorliwie modliłam się. Nieraz byłam skupiona i wierzyłam, że Matka Boża mnie słucha, innym razem podczas modlitwy nie potrafiłam się skupić, moje myśli krążyły gdzieś daleko. Na święta siostra wróciła do domu. Już wtedy byłam pewna, że wraca do zdrowia, odzyskała siły i czuła się dużo lepiej niż wcześniej. Właśnie wtedy zaczęłam odmawiać część dziękczynną nowenny i wiedziałam, że już otrzymałam łaskę, o którą prosiłam Matkę Bożą. Przełomowym dniem okazał się dzień 7 stycznia 2015 r., kiedy wykonywano szereg kontrolnych badań, decydujących o dalszym leczeniu. Po telefonie otrzymanym od siostry utwierdziłam się w przekonaniu, że nastąpił cud! Okazało się, że prawie wszystkie guzy w głowie zniknęły. Niemieccy lekarze orzekli, że to sensacja na całą klinikę, że nie spodziewali się takich efektów leczenia już po miesiącu czasu! Leczenie odniosło skutek prawie w 100%! Pozostałe wyniki badań także są bardzo dobre. Lekarze przypisują je nowoczesnej metodzie leczenia, ale my wiemy, że to cud. Siostra w tej chwili jest w domu, nadal zażywa leki, ale czuje się bardzo dobrze. Modlę się i wierzę, że gdy w marcu Ania będzie miała kolejne badania kontrolne, po nowotworze nie będzie już śladu!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

11 myśli na temat „Emilia: Lekarze dawali jej trzy tygodnie życia

  1. To świadectwo powinni czytać Ci którzy nie wierzą w sens tej modlitwy. Ja również modlę się i wierzę że Matka Boska nikogo nie zostawia i wysłuchuje naszych próśb.

  2. siła modlitwy i wiara czynia cuda!!!!!!!! łzy płyna mi po policzkach i w głowie słowa pieśni „bo wielkiś Ty,wielkie dzieła czynisz dziś, nie dorówna Tobie nikt, nie dorówna Tobie nikt…”

  3. Czy możesz podać namiary do tej kliniki? Mamy chore dziecko z przerzutem nowotworu płuc do mózgu, Od Święta Bożego Ciała odmawiamy Nowennę Pompejańską. Jak możesz, podaj proszę

  4. Czy mogłabyś się ze mną skontaktować? Mam ciężko chorą mamę, chciałbym dowiedzieć się coś więcej o tej klinice i o tym jak zaczęliście się modlić.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!