Agnieszka: To znacznie więcej niż nowenna

Już od dawna zamierzałam podzielić się swoim doświadczeniem z podejmowaniem prób odmawiania Nowenny, jednakże trochę obawiałam się swojego świadectwa z uwagi na to, że będzie ono odmienne od pozostałych. Ale gdzieś w głębi duszy czuję, że mój ,,przypadek" nie jest odosobniony, a ta odmienność jest piękna, sami oceńcie.
Przeczytaj całość

Maksymilian : Matka Boża znalazła mi pracę

W swoim krótkim życiu ( mam 26 lat) trochę słyszałem o Nowennie Pompejańskiej, lecz nie brałem tego do siebie na poważnie, mówiłem że nie dla mnie ta modlitwa, że jest za długa, zawsze sobie znalazłem wytłumaczenie. Pewnego dnia do mojej żony przyszła jej koleżanka która podzieliła się z nami świadectwem...
Przeczytaj całość

Stasia: Wszystko dzięki nowennie

Zwlekalam z napisaniem tego świadectwa sama nie wiem czemu. Odmawiam obecnie 3 Nowennę. 1 odmawialam za pomoc w rozwiązaniu problemu który wydawał mi się nie do rozwiązania. Modlilam się do Mateczki, do św Rity i Tadeusza Judy i zostałam wysluchana.
Przeczytaj całość

Monika: To absolutnie nie był przypadek

Jest to dluga historia wiec nie bede przedluzac. Ale obecalam Matce Bozej ze sloze swoje swiadectwo. Dokladnie tak jak wiele z was pisze ta wspaniala nowenna mnie przesladowala jakis czas (ponad rod). Z poczatku to moja mama zaczela ja odmawiac i mnie tez do tego zachecala, ale oczywiscie “NIE MAM...
Przeczytaj całość

Nieznajoma: „Ku pokrzepieniu Naszych serc”

Wraz z początkiem 2014 r. pragnę złożyć swoje świadectwo na forum niniejszej strony. Choć intencje, w których odmówiłam dwie nowenny pompejańskie jeszcze się nie spełniły, to jednak zauważam na każdym kroku działanie, opiekę Matki Bożej i Pana Boga w moim życiu. Mam tu na myśli: niebezpieczną sytuację na drodze, z...
Przeczytaj całość

Elżbieta: uzdrowienie z choroby

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się z internetu.Czytałam wiele świadectw o uleczeniu z chorób ,alkocholizmu,rozpadających się małżeństwach i wiele innych.Pomyślałam że w mojej sprawie mogę się udać tylko do Matki Najświętrzej. Prawie rok czasu zmagam się z chorobą którą nie do końca mi rozpoznano.Ciągłe bóle głowy ,kręgów szyjnych,kręgosłupa,mrowienie rąk i nóg,drżenie ciała,ogólne zmęczenie i nerwówka.Jedni podejrzewają stwardnienie rozsiane drudzy nerwice niewiadomo co by jeszcze trzeci powiedział ale nic nie jest uzasadnione.Wciąż wysyłają na kontrolę i nic w tej sprawie nie podejmują.Moja rodzina jest bardzo wierząca dlatego modlitwa to jedna z moich codzienności,dlatego powiedziałam że spróbuję obawiałam się tylko czy wytrwam do końca.Już w części błagalnej czułam przypływ energii,chęć do życia,mineły mi niektóre bóle,wyciszyłam się od środka chociaż miałam problem ze skupieniem się ale wytrwałam do końca .Co dzień rano odmawiałam różaniec i po zakończeniu nie mogłam się doczekać następnego dnia kiedy znów zacznę odmawiać.Może nie do końca czuję się w pełni uzdrowiona ale wiem że Matka czuwa nademną i moją rodziną i ześle na mnie tą łaskę zdrowia o którą tak bardzo proszę.Chcę rozpocząć drugą Nowennę bo odkąd zakończyłam pierwszą czuję że czegoś mi brakuje,a różaniec mnie uspokaja dodaje nadziejii wierzę że moja proźba zostanie wysłuchana.Królowo Różańca Świętego Módl się za nmi.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Elżbieta: uzdrowienie z choroby"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Damian Łakomy
Gość
Damian Łakomy

Dziękuję za to świadectwo.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!