Elżbieta: Torbiel jajnika zniknęła

Od lutego ubiegłego roku odmawiam nieustannie nowennę pompejańską, choć na początku zastanawiałam się, czy podołam temu wyzwaniu. Modliłam się w różnych intencjach. Obecnie nasuwają się one same. W lipcu ubiegłego roku ginekolog zdiagnozował u mnie torbiel jajnika wielkości 9 centymetrów. Mijały tygodnie, a torbiel nie wchłaniała się. W związku z tą sytuacją lekarz skierował mnie do szpitala w celu jej usunięcia. Zabieg wyznaczono na 6 października. W szpitalu okazało się, że… torbieli, zwyczajnie, nie ma… Widziałam, że lekarze byli nieco zdziwieni, gdy konsultowali mój przypadek. Dziękuję Maryi! Wiem, że czuwa nad nami i otacza nas swą opieką.

Opt In Image
Królowa Różańca Świętego

To świadectwo ukazało się wcześniej w czasopiśmie „Królowa Różańca Świętego” – poświęconemu różańcowi i nowennie pompejańskiej. Odwiedź stronę naszego kwartalnika! Zamów je w naszym sklepiku.

Możesz też zapisać się do biuletynu, dzięki czemu będziesz otrzymywać co piątek  powiadomienia o nowych świadectwach! Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

8 myśli na temat „Elżbieta: Torbiel jajnika zniknęła

  1. Pani Elżbieto, to cudownie! Czy mogłaby Pani napisać intencję? Czy prosiła Pani tylko o zdrowie, czy zawierzyła Pani to konkretne schorzenie? pozdrawiam!

  2. Nowenne odmawiam nieustanie ponad rok.Modliłam się wtedy w innej intencji, a Matka Boża jednak czuwała nade mną. Wczesniej modliłam sie o dar macierzynstwa bo do tej pory zmagamy sie z tym problemem.

    • To cudowne, ze mimo konkretnej intencji, wyzdrowiala Pani, a przeciez wiadomo, ze aby zajsc w ciaze, trzeba zlikwidowac torbiele, a to nie zawsze jest takie proste. Ja modlilam sie ostatnio o dobra prace, prace mam, ale nie da mi stabilizacji, a bardzo jej potrzebuje. Zastanawiam sie obecnie nad intencja. Mam trudna sytuacje materialna, otrzymalam wiele łask, Jezus, Matka Boza, sa przy mnie. Ale moze robie jakis blad. Pytalam tez o to Ksiedza, co robie zle, Ksiadz powiedzial, ze Jezus Chrystus jest milosierny i mam czekac. Wiem, ale zastanawiam sie nad tym, co ja moge zrobic dla Jezusa? Moze to ja sie za malo staram? Przeciez nie wystarczy tylko prosic… myslalam o formie wolontariatu w domu opieki… .

A Ty co o tym myślisz? Napisz!