Daniel: Uzdrowienie duchowe i fizyczne córki

Po pierwszej nowennie nie otrzymałem tej łaski, ale dostałem w swojej firmie lepszą pracę z czego jestem zadowolony i moim zdaniem, to łaska, którą Pan Bóg wtedy miał dla mnie dzięki wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny.
Read More

Łukasz: Uwolnienie- intencja wysłuchana

Szczęść Boże. Dziękuje wszystkim za świadectwa, które zawsze podnoszą mnie na duchu. Jest to moje drugie świadectwo, poprzednie ukazało się w Listach 6 lipca, i tamta intencja o pomoc w uratowaniu związku nie została jeszcze wysłuchana, być może inny jest Boży plan, a widząc że nic nie idzie w dobrym...
Read More

Ania: Matka Boża wysłuchała moich próśb o dobrego męża

Podejrzewam, że moja historia jest jakich wiele, ale obiecałam Matce Bożej powielać moją historię i opowiadać innym o jej miłosierdziu, dlatego też postanowiłam się nią podzielić. Od ponad czterech lat jestem z chłopakiem. Między nami bywało różnie - raz lepiej, raz gorzej. Moja sytuacja komplikowała się tym bardziej, że mój...
Read More

Bożena: Przyszła babcia

Chciałabym podzielić się swoim świadectwem. Pewnego wieczoru, kiedy kolejny raz zobaczyłam łzy w oczach mojej córki postanowiłam poszukać motywacji do odmawiania nowenny pompejańskiej. Znalazłam tę stronę internetową i przeczytałam wiele niesamowitych świadectw. Od lat modlę się do Matki Najświętszej za pomocą różańca. Wiele łask wyprosiłam u naszej Kochanej Wspomożycielki dlatego i tym razem wiedziałam gdzie się zwrócić.
Read More

Gosia: zdany egzamin dyplomowy

Chciałam serdecznie podziękować za zdany egzamin dyplomowy i to na ocenę 5 i za spokój przed egzaminem i w czasie egzaminu. Polecam tą modlitwę każdemu. Bardzo skuteczna w największych trudnościach, problemach. Polecam tą modlitwę każdemu.
Read More

Czcicielka: nadzieja

Chciałabym złożyć świadectwo. Może zaczne od początku. Bedac
nastolatka  poznalam chłopaka…który  był daleko od Boga. Nie chodzil
do kościoła..nie szanowal mnie..ale  mimo to nie umialam odejsc od niego.
Pewnego dnia..pewna osoba powiedziala mi…ze to nie jest chłopak dla mnie ze Matka Boza nie chce byśmy byli razem. Ale ja odpowiedziałam na to..ze
nie zrobie tego dla Matki Bożej, ze nie rozstane się z nim. Po upływie
pewnego okresu czasu..chlopak ten sam mnie zostawil…bardzo cierpiałam,
nie mogłam otrząsnąc się z tego. Bol był ogromny. Probowalam
zagłuszyć ten bol rozrywkami…znajomymi.. Dawalo to
ukojenie..ale na wieczor. Rano budzilam się i znow było zle.  Trwalo to
poltora roku. Nie modlilam się wtedy za wiele. Twierdzilam ze sama sobie
poradze…wątpiłam w moc modlitwy.  Gdy skończyłam studia…chciałam
wyprowadzic się do innego miasta. Znalazlam tam prace i poznalam pewnego chlopaka.Nie bylam przekonana do tej znajmosci. Tygodnie upływały, a on bardzo staral się o mnie.
Postanowilam dac mu szanse. Myslalam ze nic lepszego nie mogłam zrobic.
Było cudownie. Staral się jak tylko mogl bym była szczesliwa. Po roku zaręczyliśmy się, ustaliliśmy date slubu..od zaręczyn wszystko zaczęło się psuc.
Dostalam wyrazny znak od Boga ze to nie jest odpowiedni chłopak dla mnie.
Rozstalam się. Mimo ze bardzo bolalo. Odwolalam slub. Dostalam kolejne potwierdzenie ze to nie jest chłopak dla mnie. Mimo to bol był taki sam. Na początku zrodzil się we mnie bunt.

Czemu Bog nie chce żebyśmy byli razem? Czemu nie chce żeby się zmienil?Zaczelam się modlic do Boga o jego nawrócenie.  Ale nic nie uleglo zmianie. Wiedzialam, ze mimo ze tego
musze trzymac się swojej decyzji. Pozniej moje modlitwy były skierowane
do wszystkich świętych od spraw trudnych w intencji znalezienia dobrego
meza. Modlilam się do św. Antoniego, św. Józefa, św. Filomeny, św.
Rity, św. Judy Tadeusza, św. Ekspedyta, św. Rafała Archanioła, św.
Ojca Pio, św. Jana Pawła II…ale mimo to nic się nie zmienialo. Co z
tego ze modlilam się do tylu świętych skoro brakowalo mi jednej
podstawowej cechy. Nie mialam ufności. Wierzylam w Boga..ale nie mogłam
uwierzyc ze Bog ma taka moc ze może sprawic by na mej drodze pojawila się
odpowiednia osoba.  Gdzies usłyszałam..o nowennie nie do odparcia. Mowa o
nowennie pompejańskiej. Dobre kilka miesięcy nie dalam się namowic na
odmawianie jej. Ja i 3 czesci rozanca? NIE MA MOWY. Ale moja sytuacja
wydawala się taka beznadziejna…ze stwierdzilam ze dopóki nie porusze
calego nieba do tego momentu nie odpuszcze. 26 stycznia zaczelam moja
nowenne pompejanska.  Były gorsze chwile…było wiele gorszych trudnych
momentow. Powiedzialam jedno..tym razem..ja sobie meza nie będę
szukac…teraz niech Maryja mi go wybierze.  Jestem po skończonej
nowennie.

Mimo ze sytuacja wydaje się beznadziejna. Mimo ze trace
momentami nadzieje. Zrozumialam jak wiele bledow popełniałam. Jakim zlym
bylam człowiekiem. Chce się zmienic. Chce być dobrym człowiekiem. Moja
intencja nie zostala wysluchana poki co…ale mam nadzieje…ze wszystkie
modlitwy nie poszly na marne.  Ze wszystkie sa kumulowane….w takiej
skarbnicy Pana Boga…i wkrotce…sama nie będę mogla uwierzyc jaka
jestem szczesliwa!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Czcicielka: nadzieja"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
czcicielka św RITY
Gość
czcicielka św RITY

Ja też proszę NAJŚWIĘTSZĄ PANIENKĘ NASZĄ MATEŃKĘ, aby poznała mojego syna z mądrą, czystą i kochającą BOGA kobietę. Modlę się za niego, proszę NIEBO o miłosierdzie dla niego.Matuchno wysłuchaj moich próśb i wołań. Jesteśmy TWOIMI DZIEĆMI! AVE MARYJA!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!