Julita: Nowenna sprawia mi trudności i proszę Matkę Bożą o siłę

Przed drugim synem jeszcze daleka droga, ale myślę, że potrzeba dużo czasu i wielu modlitw, żeby sprowadzić go na odpowiednie tory. Dlatego będę się starała dalej modlić do Matki Bożej, nawet jeśli trwałoby to bardzo długo.
Przeczytaj całość

Leszek: różaniec uratował moją rodzinę i 17 letniego syna

Mam syna który był uzależniony od narkotyków,szkołę zawalił itd było tak żle że żyć się nie chciało. Zacząłem odmawiać różaniec i powoli wszystko kierowało się w stronę nadzieji Dziś syn jest we Wspólocie Cenacolo od 1,5 roku ,az serce rośnie jak się na niego patrzy ,codzienna praca i modlitwa(3 różańce)...
Przeczytaj całość

O: Niesamowite łaski, spokój ducha

Ja dziękuję Mamie za wyproszenie łask, Panu za wysłuchanie mnie i Mamy w mojej intencji. Bardzo mocno kocham, ufam i wierzę!
Przeczytaj całość

Daniel: Dziękuję za Twoją pomoc

Szczęść Boże ! O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałem się na rekolekcjach szkolnych. Zacząłem ją odmawiać za chwilę na drugi dzień, ponieważ miałem podejrzenie jaskry. Na początku odmawiania Nowenny zasypiałem lub byłem rozkojarzony ale się nie poddawałem, bo wiedziałem, że Maryja czuwa. Przeczytaj Daniel: Dziękuję za Twoją pomoc
Przeczytaj całość

Maria: Nowenna to łaska

Zaczynam dziś kolejną (ósmą) nowennę za mojego syna, ale to nie znaczy, że Matka Boża mnie nie wysłuchała. Wysłuchała i dała pokój serca, opiekę, radę i mądrość w każdej chwili. Wiem, że jest przy moim synu i przy mojej rodzinie
Przeczytaj całość

Barbara Celina: świadectwo mojej nowenny pompejańskiej

Wiele jest takich sytuacji życiowych że jak człowiek nie wie co ma już zrobic i jak ma dalej żyć gdy wszystko się wali wywraca do góry nogami jego świat ,gdy nie ma już nadziei do dalszego życia pierwsze co przypomina sobie o modlitwie . W moim przypadku BÓG zawsze był na pierwszym miejscu chodziłam do kościoła w niedzielę i święta . Natomiast z modlitwą było krucho tzn. niezawsze się modliłam byłam osobą młodą uczącą się więc problemów w życiu za dużo nie miałam więc i modlic się tez nie było o co . Gdy potrzebowałam pomocy wiedziałam że modli się za mnie moja mama . Jednak gdy zaczęłam dorosłe życie pojawiły się problemy różne praca studia porażki miłosne utrata zdrowia . I gdy naprawdę było bardzo żle i trudno a nawet beznadziejnie w moim życiu przypomniałam sobie o Bogu i częstej modlitwie a szczególnie modlitwie różańcowej . O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się z internetu przypadkiem jak większość ludzi choć raz będąc w swoim Kościele widziałam kartkę z tą modlitwą którą ktoś przyniósl ale się nia nie zainteresowałam . Intencje moich 8 Nowenn Pompejańskich były różne wszystkie wysłuchane . Ta intencja w której modliłam się Nowenną Pompejańską dotyczyła pracy mojej jaka wykonywałam za granicą pracowałam w grupie ok 250 osób w tym obcokrajowców gdzie stosunki jakie panowały w pracy można powiedziec były wredne i okropne praca ciężka skomplikowana wymagająca umiejetności wielkiej precyzji i dobrego zdrowia oraz wytrzymałośći fizycznej i psychicznej . Wiadomo jak jest za granicą a szczególnie gdy się pracuje miedzy rodakami bo z obcokrajowcami jakos mozna wytrzymać ale z naszymi szkoda mówić . Zazdrość , donosicielstwo wyzysk niesprawiedliwość to domena Poaków zagranicą niestety tak jest ze można zarobić więcej ale jakim kosztem . Nie miałam pracy tu w Polsce więc musiałm tam pracować . To co się działo w mojej pracy przechodzi ludzkie pojęcie nie liczyli się tam z nikim specjalne za byle co odsyłali do Polski nie wolno było sie o nic upomnieć bo wylot . Najgorsze było szefostwo Polskie dla nich człowiek nie miał żadnych praw . Gdy widziałam co się dzieje zaczęłam się modlić żeby jakoś przetrwać to wszystko . Widziałam jak Maryja działa . Powoli zaczęło się wszystko zmieniać co wcześniej było nie doprzebicia . Maryja dała mi tam wiele łask . Dała mi ochronę i spokój oraz umiejętność pracy takiej jak nie mieli inni po paru miesiącach pracy stałam się najlepszym pracownikiem w tym zakładzie zaczęli się ze mną liczyć i szanowac dając mnie zaprzykład innym pracownikom . Mogłam porozmawiać delikatnie z naszym szefostwem o zmianach wcześniej niczego nie dało się załtwić ale zmiany były małe więc modliłam się dalej. Ukoronowaniem mojej mOdlitwy był 54 dzień Nowenny Pompejańskiej . W moim zakładzie wtedy rozpoczęła sie kontrola Inspekcj pracy I policji a nawet mediów i to wszystko zmieniło się na lepsze . W końcu mielismy prawa . Dziękuję za to Maryii że zawalczyła o nas i za nas że wszystko zmieniła . I dzisiaj wiem że Matka Boża i różaniec zawsze zwycięża , zwycięża wszelkie zło wyzysk niesprawiedliwość .Przynosi radość i pociechę tam gdzie dzieje się krzywda i cierpienie nie zostawia nikogo samege kto potrafi jej zawierzyc i wytrwać do końca.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Barbara Celina: świadectwo mojej nowenny pompejańskiej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
ewa
Gość

Chwała Matce Bozej,Chwała Maryji!!!!!!!!!!

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Basiu potwierdzam to o czym piszesz tzn.o pracy za granicą,tak się dzieje a wiem z relacji syna.Dziękuję Ci za to swiadectwo ,ja wczoraj rozpoczełam NP za syna/wogóle to już 10/ prosząc Matkę Bożą o znalezienie dobrej,uczciwej pracy z uczciwym pracodawcą bo za granicą polak polaka oszukuje .Pozdrawiam

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!