Dominik: Wielka ulga

Wyspowiadalem sie i przyjalem komunie sw. Podczas spowiedzi spowiednik opowiedzial mi o nowennie pompejanskiej. Aktualnie jest to 8 dzien nowenny za zdrowie mojej zony, w ktorym przyszly wyniki badan histopatologicznych.
Przeczytaj całość

Agnieszka: lekarze mówili że to cud

Wyniki się poprawiały i ostatecznie okazało się że jest zdrowy.
Przeczytaj całość

Monika: Dziękuję!

Dzięki modlitwie poznałam w dużym stopniu siebie, zrozumiałam wiele spraw, próbuje nauczyć się kochać siebie oraz otworzyć na innych, pomyślnie rozwiązało się wiele sytuacji dnia codziennego.
Przeczytaj całość

Marietta: dar pracy

Po wielu latach odeszłam ze swojego miejsca pracy. Nie miałam żadnej alternatywy ale praca w poprzednim miejscu wykańczała mnie psychicznie. Po paru miesiącach odpoczynku i dochodzenia do równowagi psychicznej nadszedł czas szukać pracy. Wysyłałam swoje CV do wielu miejsc ale z żadnego nie przychodziło zaproszenie na rozmowę.
Przeczytaj całość

P: Różaniec – lekarstwo na wszystko

Moją 7 NP zmówiłam w intencji "wyjścia z deprsji,która mnie niszczy"skończyłam ją na początku sierpnia. Czy coś się zmieniło ? Oczywiście,że tak, jak zresztą Maryja obiecuje. Kiedyś codziennie potrafiłam siedzieć do 4 rano i użalać się nad sobą i tym jak bardzo mi się nie chce żyć. Teraz to jest max 1 raz w tygodniu,co jest jak dla mnie cudem. Mniej myśle w ciągu dnia o odebraniu sobie życia.
Przeczytaj całość

Anna: Zdrowie, praca

W sierpniu ubiegłego roku zaczęłam swoją pierwszą Nowennę. Intencją było zdrowie syna, który narzekał od jakiegoś czasu na ból nogi. Jak to matka, trochę się wystraszyłam i to ten strach zmobilizował mnie wtedy do modlitwy. Zaczęłam wtedy Nowennę i po 3 dniach przerwałam. Wydawało mi się, że 3 Różańce dziennie to nie na moje siły. Myślałam, że może jeden dziennie w zupełności wystarczy. Takie myśli krążyły mi po głowie, szukałam usprawiedliwień, żeby nie odmawiać całej Nowenny, ale skrócić ją. Po kilku dniach os przerwania jakaś myśl mnie naszła, że to teraz jest ten czas, że warto, że Bóg i Maryja czekają na tą modlitwę. Udało się i z mniejszymi i większymi problemami, ale dotrwałam do końca. Co jednak szczególnie zaskoczyło mnie podczas tej pierwszej Nowenny: Bliska osoba miała parę miesięcy wcześniej sen, w którym jej zmarły ojciec mówił jej, że już długo nie pożyje. Dowiedziawszy się o tym śnie sama zaczęłam się bać, że skąd, jak, czemu takie dziwne sny się śnią, bałam się o tą osobę. Aż tu pewnego ciepłego dnia przeglądawszy Facebooka natknęłam się filmik opublikowany przez jedną z katolickich stron. W oczy rzucił mi się temat: „Jak traktować to co zmarli mówią do nas we śnie”. Filmik był krótki, trwał jakieś 3 minuty. Ksiądz egzorcysta mówił, że jeśli śni się nam ktoś bliski czy dalszy zmarły i coś nam mówi, że mamy coś zrobić, albo że coś się stanie, to mamy nie brać na serio jego słów, bo jest to tylko i wyłącznie wołanie o modlitwę. Poważnie można traktować słowa świętych we śnie.
Filmik oglądałam z otwartymi ze zdumienia ustami. Modliłam się o zdrowie syna (lekarz nie widział nic niepokojącego, wyniki badań ok, noga przeciążona, przestała sama boleć), a dostałam dodatkową łaskę ukojenia i wytłumaczenie snu bliskiej osoby. Teraz pisząc to, jeszcze nie umiem tego ogarnąć za bardzo swoim umysłem. Bóg jest największy, działa dla naszego dobra, chce dla nas jak najlepiej, wystarczy że chcemy go słuchać i chcemy z Nim rozmawiać.
Po pierwszej Nowennie odmawiałam jeszcze 3 kolejne i wszystkie trzy intencje spełniły się w mniejszym lub w większym stopniu. Ostatnia Nowenna była w intencji znalezienia pracy. Zaczęłam ją dokładnie 27 lutego. 2 marca dostałam telefon z zaproszeniem na rozmowę a 5 marca już zaczynałam. Co więcej, stanowisko to było już zajęte, ale dziwnym zrządzeniem losu od marca postanowiono znaleźć inną osobę i trafiło na mnie. Także w 6 dniu intencji błagalnej już miałam pracę. Nowennę kontynuowałam oczywiście nadal.
Dzisiaj zaczynam piątą Nowennę, tym razem tez w intencji pracy, ale w odnalezieniu się w niej, bo nie jest łatwo. Bóg ma Swoje plany, nie bez przyczyny jestem tutaj gdzie jestem.
Mam nadzieję, że tym swoim nieco chaotycznym wpisem przekonam choć jedną osobę do odmawiania Nowenny. Dzieją się prawdziwe cuda, jeśli tylko oddacie to wszystko Bogu i Maryi. Nie traktujcie jednak Nowenny jak maszynki do spełniania życzeń. Zaufajcie Bogu, złączcie się z Nim i módlcie z wiarą i pobożnością. Choć nieraz jest ciężko i myśli krążą gdzie indziej, nie rezygnujcie. Nie poddawajcie się. Przeczytałam gdzieś, że Bóg na nasze modlitwy ma zawsze 3 odpowiedzi:
1. Tak
2. Jeszcze nie
3. Zaplanowałem dla ciebie coś lepszego
Bóg jest wielki. Pragnę pamiętać o tym codziennie. Wam też tego życzę.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Anna: Zdrowie, praca"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
C
Gość

Mnie przyśniła się zmarła osoba i powiedziała mi coś co spełniło się po 3 tygodniach.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Mnie dwa lata temu we wrześniu ,przyśnił się Święty Charbel i prosił o odmawianie Drogi Krzyżowej w piątki,żeby nie wybuchła wojna atomowa.Odmawiam ją co piątek,raz tylko zapomniałam.Święty Charbelu -módl się za nami.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!