Joanna Maria: Narodziny zdrowego dziecka

Szczęść Boże, trochę czau minęło od narodzin mojej pociechy, aa czas który mi wypełnia to małe życie jest tak zajmujący, że dopiero teraz znalazłam czas. Mój list kieruję do wszystkich matek, których ciąża jest zagrożona i pełna obaw. Koniec listopada 2015 rokiem to czas kiedy dowiedzialam się, że jestem w...
Read More

Ewa: znalazłam prace

na pewno Matka Boska nas wysłucha.
Read More

Iza: Wszystko oddaję Maryi

W moim życiu osiągnęłam wiele, kolejne szczeble kariery zawodowej pokonałam dzięki ciężkiej i uczciwej pracy. Wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie brak drugiej połówki. O miłość prosiłam Matkę Bożą w poprzednich Nowennach. Dlatego słowa księdza bardzo mocno utkwiły w moim sercu. Kapłan zaapelował także, aby podjąć prawdziwe postanowienia adwentowe. Przez moment zapragnęłam, aby modlitwa Nowenną była tym postanowieniem. Pragnę modlić się właśnie o dar miłości tego mężczyzny i chcę rozpocząć modlitwę od jutra.
Read More

Teresa: nie potrafię słowami wyrazić radości i mądrości jaką obdarza mnie modlitwa do Matki Bożej

Szczęść Boże Chciałabym dać podwójne świadectwo łaski, które otrzymałam za pośrednictwem Matki Bożej Różańcowej. Moją drugą nowennę odmawiałam w intencji moich dzieci z prośbą o błogosławieństwo i łaskę wiary dla nich. Widzę, że z pomocą Maryi udaje mi się prowadzić je do Boga. Kolejną nowennę odmawiałam z prośbą o szczęśliwą...
Read More

Anonim: Praca – przy okazji

Podjęłam Nowenne Pompejańska w intencji bardzo poważnej dla mnie sprawy i odmawiam 3 części różańca. Jednocześnie czwartą część, tajemnicę światła, postanowiłam, że się tak wyrażę, przy okazji, ofiarować za mojego syna o pracę, z której będzie zadowolony. Syn pracował co prawda, ale ciągle szukał czegoś lepszego.
Read More

Anna: Uporządkowanie relacji rodzinnych

Odmawiam obecnie drugą Nowennę Pompejańską. Tutaj pragnę opisać owoce pierwszej. Zaczynałam ją w momencie narastającego od kilku lat olbrzymiego kryzysu życiowego obejmującego sfery pracy oraz rodzinną. W pracy doświadczyłam niesprawiedliwego, instrumentalnego traktowania ze strony zwierzchników oraz mobbingu i prześladowań ze strony współpracowniczki. W życiu osobistym borykałam się z narastającym kryzysem małżeńskim, trudnym macierzyństwem oraz rozpadem dalszych relacji rodzinnych – w pewnym momencie miałam wrażenie, że wszyscy z wszystkimi się skłócili, przestaliśmy urządzać urodziny i spotykać się w większym gronie, a wizyta u kogokolwiek wiązała się z wysłuchiwaniem oczerniania pozostałych członków rodziny.
Zaczęłam mieć myśli samobójcze i sięgnęłam po najgorszy możliwy lek – po alkohol. Uzależniłam się psychicznie od chwil zapomnienia, jakie mi dawał. Po jakimś czasie na tyle się opamiętałam, że przystąpiłam na rok do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i w ciężkich trudach, z licznymi wpadkami, próbowałam zachować abstynencję.
Nowenna była dla mnie ostatnią deską ratunku, gdyż goniłam już resztkami sił.
Ufając w mądrość Boga ustaliłam bardzo szeroką intencję: O uporządkowanie spraw rodzinnych. Pierwszym owocem, bardzo szybko odczuwalnym, był często powtarzany tutaj w świadectwach pokój w sercu. Pokój, ufność, z czasem łagodność i odrodzone zaufanie, że może to wszystko dobrze się skończy. Tak naprawdę na początku wokół mnie nic się nie zmieniało – to ja się zmieniłam w środku. Obecność Ducha Świętego wynikająca z tego, że umysł cały czas miałam zaprzątnięty modlitwą do Naszej Matki sprawiła, że zaczęłam podejmować mądre decyzje. Udało mi się dzięki temu wyprosić parę przywilejów w pracy. Uodporniłam się na złośliwości koleżanki, a wyzysk w pracy przestał mnie napawać zatruwającą goryczą i bezsilnością, bo wykonując swe obowiązki odmawiałam Nowennę. Gdy zwalano na mnie inne obowiązki, zamiast się złościć, oddawałam to Bogu – i dalej się modliłam. Prześladująca mnie kobieta nagle stała się bezradna wobec mojego spokoju i obojętności na nią. A moja spokojna praca została zauważona przez zwierzchników i nagle rzucane pomówienia przestały mieć znaczenie.
W życiu osobistym otrzymałam cierpliwość wobec męża (a wcześniej już rozmyślałam nad rozwodem) oraz energię do zabaw i nauki z 5-o letnią córką (wcześniej praca tak mnie wykańczała nerwowo, że nie potrafiłam się cieszyć chwilami z dzieckiem). Wcześniej każde nieporozumienie z mężem powodowało, że zalewała mnie fala złych wspomnień, nieraz był to początek awantur podczas których rozliczaliśmy się z „grzechów” ostatnich kilku lat (każdy, kto przeżył kryzys małżeński wie, o czym mówię). Od chwili rozpoczęcia odmawiania Nowenny dostałam jakby „amnezji” na te złe wspomnienia. Zamiast tego zaczęłam częściej dostrzegać dobre czyny i cechy męża oraz przypominać sobie – czasem tak po prostu, bez przyczyny – dobre rzeczy, które przeżyliśmy i które nas połączyły. Matka Przenajświętsza dała mi też siłę, aby spokojnie i z godnością wykonywać obowiązki nawet wtedy, gdy mąż gra nie fair, np. pomimo swego bezrobocia zostawiając mnie całkowicie samą z domowymi i dziecięcymi sprawami. Zauważyłam, że w chwili, gdy przestałam męża „rozliczać”, on częściej sam unika takich sytuacji. Widać, że bardziej się stara – wcześniej pod wpływem moich pretensji włączała mu się taka nieprzyjemna przekora. Ogólnie Nowenna dała mi więcej siły i energii, których mi bardzo brakowało (to jeden z objawów depresji). Przejawia się to nawet w takich drobiazgach jak chęć dbania o siebie – więcej się ruszam, dbam o dobre odżywianie, wybrałam się do lekarzy – specjalistów z paroma dolegliwościami, które męczyły mnie od paru lat i które ignorowałam.
Zupełnie nieoczekiwanie Matka obdarzyła mnie również dodatkową łaską, o którą nawet nie śmiałam prosić. Pomogła mi uwolnić się od zniewolenia alkoholowego. Jak już wspomniałam, uzależniłam się od tych chwil bez stresu, jakie mi dawał alkohol. Wystarczyła jedna przykrość, czyjeś krzywe spojrzenie, a już aż mnie skręcało z chęci napicia. To była bardzo męcząca, nierówna walka, którą często przegrywałam. Podczas odmawiania części dziękczynnej któregoś dnia poczułam, że dużo łatwiej jest mi stawiać opór, prawie odzyskałam wolną wolę, jaką ma każdy nieuzależniony człowiek! To jest wielki dar, on sam jeden byłby dla nie już wystarczającym owocem Nowenny…
Zaczęłam już teraz drugą Nowennę i myślę, że będę podejmować kolejne. Jest tyle rzeczy, które jako chrześcijanie powinniśmy „obmodlić”… A widzę, że życie z Nowenną jest po prostu lepszej jakości – daje otwartość na Bożą łaskę i wiele rzeczy wskakuje na swoje miejsce. Odczuwam też dużą potrzebę, aby w tym miejscu szczególnie polecić Nowennę osobom uzależnionym od alkoholu, zarówno pijącym, które walczą o abstynencję, jak i niepijącym, które codziennie podejmują walkę o kolejny dzień trzeźwości…

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

6
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
JanBernardetarenataHalinaKarina Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
KAro
Gość
KAro

witam, ja jestem w trakcie nowenny, nie chcę zdradzić intencji. Ala zadziwia mnie kilka rzeczy a mianowicie: byłam/jestem w złej jednej sytuacji położyłam się w Wielkanoc na łożku i pomyśłam ot tak sobie: aniołowie pomózcie mi bo nie wiem co mam już zrobic. Po kilku godzinach natknęłam się jak nigdy na świętą ritę w internecie, szperałam, znalazłam życiorys i nowennę ale odkładałam jej odmówienie jednak. Zdecydowałam się po tygodniu ( święto miłosierdzia bożego!), dzięki ricie natknęłam się na nowennę pompejanską, nigdy o niej nie słyszałam! i zaczełam też odmawiać ale…..poszłam jeden dzien na integrację firmowa i przerwałam;/ zaczęłam od nowa,… Czytaj więcej »

Karina
Gość
Karina

Anno bardzo madre i cudowne swiadectwo, zycze duzo blogoslawienstwa bozego

Halina
Gość
Halina

Dziękuje Anno za Twoje świadectwo. Trwaj dalej w BOGU,to nasza droga i światło.Szczęść Boże

renata
Gość
renata

z Bogiem wygrasz życie calej rodziny, przekonasz sie. Ciesze sie, ze masz łaske wiary, dana jest by spelniać wole Bożą.

Bernardeta
Gość
Bernardeta

Aniu piękne świadectwo 🙂 nasza Mateczka da Ci siłę wierzę w to 🙂 jestem też w trudnej sytuacji życiowej ale nie tracę wiary w pomoc naszej Mateńki 🙂 też modlę się nowenna 🙂 zachęcam abyś jaszcze mogła prosić wstawiennictwa za przyczyną Św. Rity ,Św. Judy Tadeusza , Św.Benedykta 🙂 to są patroni od spraw beznadziejnych gdzie już nie na żadnej nadziei Oni też mają ogromną moc wysłuchiwania naszych próśb 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

Jan
Gość
Jan

mam podobne życie jak ty droga ANNO w pracy się ze mnie śmieją oskarżają o kradzież i o to że źle pracuje a żona ode mnie odeszła z córka twierdząc że mnie już nie kocha używając wobec mnie raniących wulgarnych słów i nie chce wrócić do mnie więc myślę że i w moim przypadku będzie dobrze pozdrawiam i otaczam modlitwą