Mateusz: Znalazłem pracę

Kilka miesięcy szukałem jakiejkolwiek pracy lecz bezskutecznie. Kiedy już wydawało mi się że nie znajdę pracy, to któregoś pięknego dnia dowiedziałem się że istnieje taka modlitwa jak Nowenna Pompejańska, zacząłem o niej czytać i cuda jakie uczyniła, postanowiłem że i ja zacznę gorąco ją odmawiać. Przeczytaj Mateusz: Znalazłem pracę
Przeczytaj całość

Marcin: Uzdrowienie nienarodzonego dziecka

Szczęść Boże! Znajoma mojej żony była w ciąży z kolejnym dzieckiem. Niestety testy prenatalne wykazały u dziecka zespół Downa. Lekarz stwierdził, że "trzeba się spieszyć" i już chciał umawiać "zabieg". Znajoma nie brała w ogóle pod uwagę aborcji i zdecydowała o urodzeniu dziecka. Razem z żoną podjęliśmy nowennę pompejańską w...
Przeczytaj całość

Marzena: Góra przeciwności, wypadek i cud

No cóż, odkąd zaczęłam moją Nowennę Pompejańską trudności wręcz się spiętrzyły. Czytałam wcześniej - w innych świadectwach, że tak bywa, gdy zaczynamy tę piękną, ale trudną modlitwę. Dzięki temu nie poddałam się i 13 października kończę drugą Nowennę. W pewnym momencie - przez prawie miesiąc odmawiałam dwie jednocześnie! Udało się...
Przeczytaj całość

A.: Modlitwa otworzyła mi drogę do miłości

Witajcie! Chcę podzielić się dzisiaj z Wami moim świadectwem otrzymanych łask po odmówieniu nowenny pompejańskiej. Zacznę od tego, że przez dość długi okres czasu tkwiłam w bardzo toksycznym związku. Mój chłopak miał za sobą próbę samobójczą, odkąd się związaliśmy zawsze mówił mi, że mnie kocha i że gdybym z nim zerwała to jego życie straciłoby sens. Nie byłam z nim szczęśliwa, ale bałam się od niego odejść, próbowałam przekonać samą siebie, że go kocham. Z chłopakiem zerwałam, gdy dowiedziałam się, że okłamywał mnie i za moimi plecami pisał z inną kobietą.
Przeczytaj całość

Bogumiła: modlitwa za syna

Pragnę podzielić się z czytelnikami KRŚ świadectwem, które pomoże zrozumieć, jaką drogę trzeba przebyć, aby dokonał się akt zawierzenia prośby o zdrowie syna, Dariusza, Królowej Różańca Świętego z Pompejów. Otóż nasz syn Darek (lat 33) w 6. miesiącu życia, wskutek okołoporodowego niedotlenienia mózgu, miał napady skłonowe, w wyniku których nastąpił niedorozwój umysłowy. Konsekwencją tych ataków...
Przeczytaj całość

Anna: O powrót chłopaka

Postanowiłam podzielić się moim świadectwem, ponieważ Matka Boża pomogła mi i wysłuchała mojej prośby dlatego, chciałabym, żebyście uwierzyli, że warto się modlić Nowienną Pompejańską, gdyż jest to modlitwa nie do odparcia! Byłam w związku z chłopakiem, od 17 roku życia, to była moja pierwsza i jedyna miłość, po ok. 8 latach związku rozstaliśmy, nie mogłam poradzić sobie z jego zazdrością, chorobliwą wręcz, która zatruwała nasze życie. Ciągłe podejrzenia i awantury wykańczały mnie psychicznie. Rozstaliśmy się w zgodzie, przez okres około 8 miesięcy nie mieliśmy kontaktu, nie wiem co robił przez ten czas, ja zaczęłam się z kimś spotykać, ale nie udało się cały czas czułam, że kocham moją pierwszą miłość, kiedy podjęłam decyzję o tym, by spróbować dać nam szansę napisał mi, że się z kimś spotyka. Wpadłam w rozpacz, zaczęłam się modlić Nowenną Pompejańską, o jego powrót i zanim skończyłam odmawiać część dziękczynną wrócił do mnie. Byłam tak bardzo szczęśliwa. Matka Boska mnie wysłuchała.

Byliśmy ze sobą jeszcze 2 lata czyli w sumie 10 zazdrość niestety dawała nam się we znaki, nie chciał pójść do psychologa. Ja zaczęłam przypłacać to zdrowiem, okazało się, że jestem chora a On mnie zostawił, ból był nie do opisania. Nie wzruszało go nic, powiedział, że musi znależć kogoś dla kogo będzie najważniejszy, kro przywróci mu jego wartość. Od osób, które widziały moje cierpienie i ból, po opuszczeniu i bezwzględności z jego strony, dowiedziałam się, że nie był wobec mnie uczciwy, że byłam zdradzana i oszukiwana, przez 10 lat. On oczywiście wyparł się wszystkiego, sprowadzając wszystkie te sytuacje do stosunków koleżeńskich i kaw.

Zrozumiałam skąd wzięła się ta chorobliwa zazdrość i podejrzenia. Sam nie znosił kiedy nosiłam sukienki, nie znosił kiedy gdziekolwiek pojawiał się motyw zdrady, mówił, że brdzydzi się dziewczynami skąpo ubranymi. Ból jest okropny i nie umiem sobie z nim na chwilę obecną poradzić. Modlę się teraz Nowenną Pompejańską po raz drugi, o szczerą, uczciwą miłość, o kogoś kto mnie nie skrzywdzi i nie zdradzi. Bardzo się boję przyszłości i ludzi, straciłam wiarę w szczęście, ludzi i w samą siebie.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Anna: O powrót chłopaka"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Lilia
Gość

Kochana, Pan Bóg Ci wszystko wynagrodzi, zobaczysz jeszcze odnajdziesz spokój i szczęście 🙂 Swego czasu również miałam bardzo dużo kłopotów w związku spowodowanych brakiem uczciwości ze strony partnera, za co przepłaciłam słono moim zdrowiem, jednak dzisiaj … jestem szczęśliwą mężatką 🙂 Modlitwa to najlepsze lekarstwo i pomoc jakiej nie zapewni Ci żaden człowiek, sama przekonałam się o tym na własnej skórze. Pan Bóg na pewno postawi na Twojej drodze odpowiednia osobą zdolną do szczerej miłości, tymczasem bądź silna, módl się dużo i ufaj!!!

Anna
Gość

Dziękuję za słowa otuchy, wniosły nadzieje w moje serce. Boję się o przyszłośc, boję się, że kolejny raz ktoś mnie skrzywdzi 🙁 ale zawierzam to wszystko Maryji.

Justyna
Gość
Justyna

Dziękuje Aniu za Twoje świadectwo. Ja zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską kilka dni temu w intencji powrotu ukochanego. Odszedł miesiąc temu, nie mamy ze sobą w ogóle kontaktu, ból jest nie do opisania. Dlatego jedyną moją nadzieją jest to, że Matka Boża mi pomoże. Wiem, że jakby się teraz do mnie odezwał i chciał wrócić to byłby cud, ale wierzę że dzięki modlitwie tak się stanie. Trzymaj się Aniu !

Anna
Gość

Doskonale znam ten ból, wiem ile jest łez, nieprzespanych nocy, smutnych myśli i wiem też, że nic nie przynosi ulgi… nic prócz modlitwy. Justynko wierzę, że Matka Najświętsza wysłucha Twojej prośby, albo pokieruje Twoim życiem tak aby w Twoim sercu zagościł spokój i radość. Trzymaj się dzielnie i pamiętaj, że Maryja czuwa nad nad Twoim losem i z pewnością nie pozwoli byś cierpiała dłużej.

Martyna
Gość
Martyna

Dzis moj 3 dzien odmawiania Nowenny. Modle sie o powrot chłopaka z ktorym bylam krotko ale zdazylam sie w nim zakochac. Bardzo za nim tesknie. Pierwszy dzien Nowenny dał mi bardzo duzo pozytywnej energii, natomiast teraz napotykam duzo przeszkod typu komentarze znajomych : daj sobie z nim spokoj, skoro sie nie odzywa to i tak juz nic nie napisze itd… 🙁 Ale mysle ze uda mi sie wytrwac w Nowennie bo bardzo mi na tym chlopaku zalezy

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!