Ola: Teraz wiem, że kocham i jestem kochana

Witam wszystkich, chciałbym podzielić się świadectwem jaką wielką moc ma modlitwa. Mam 35 lat, moje życie jeszcze parę lat temu było beztroskie nie dokonca zgodne z wiarą katolicką gdyż niby chodziłam do kościoła a żyłam w związku bez ślubu. Oczywiście na początku ten związek był super wszystko układało się świetnie, aż do momentu kiedy mój były partner zaczął nadużywać alkoholu, w sumie od zawsze pił, ale ja byłam ślepa i dopiero jak zaczął podnosić na mnie rękę zrozumiałam ze to nie jest człowiek dla mnie.
Read More

K: Proces mojego nawracania

Nowennę odmawiam od ponad dwóch w różnych intencjach i dawno powinienem napisać swoje świadectwo. Nie zrobiłem tego, ponieważ nie byłem pewien czy to jest ten czas, czy mam o czym pisać i czy potrafię to zrobić?. Czułem potrzebę napisania czegoś, ale nie przychodziło mi to łatwo, gdyż tonąłem w mnogości moich poplątanych myśli. Na początku powiem tylko, że nie ma w życiu przypadków, choć na nowennę pompejańską trafiłem przypadkiem w Internecie. Trochę później dowiedziałem się, że osoba mi najbliższa modliła się o moje nawrócenie, a do tego doszły przeżycia związane ze śmiercią innej drogiej mi osoby .
Read More

Irena: pokochałam różaniec!

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Nowennę Pompejańska odprawiłam prawie rok temu. Różaniec nigdy nie był moją ulubioną modlitwą, od lat go nie odmawiałam, aż nadciągnęła dramatyczna sytuacja… Szukałam wówczas takiej modlitwy, która pomogłaby mi nieustannie bombardować Niebo.
Read More

Monika: Uzdrowienie z dolegliwości

Witam, odmawiałam nowennę pompejańską już trzeci raz i dziękuję Matce Najświętszej za wysłuchanie moich próśb o uzdrowienie z dolegliwości spływania wydzieliny po tylnej ścianie gardła, z którą żaden lekarz nie mógł sobie poradzić.
Read More

Ewelina: Mój mąż nigdy nie czuł się lepiej

Witam wszystkich:) Chcialam zlozyc swiadectwo mojej pierwszej nowenny, ktorej intencja bylo zdrowie mojego meza. Wszystko o co prosilam Matke Boska spelnia sie kazdego dnia. Moj maz nigdy nie czul sie lepiej, trzy lata temu zostalo u niego zdiagnozowane stwardnienie rozsiane. Modlitwa pomogla nam obojgu - mnie wyciszyc sie i uspokoic,...
Read More

Alicja: Szczęśliwe rozwiązanie

Witam serdecznie wszystkich głęboko wierzących i cierpiących, jak również szczęśliwych z powodu doświadczonego szczęścia po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej.
Ja również chciałam podzielić się z Wami moimi doświadczeniami, choć sama nie wiem dlaczego dopiero teraz….
Otóż, moją pierwszą Nowennę rozpoczęłam we wrześniu 2013 roku i dotyczyła obaw związanych ze zbliżającym się porodem mojego drugiego dziecka. Bardzo się tego bałam, gdyż pierwsze dziecko urodziłam dwa lata wcześniej przez cięcie cesarskie, a skutki były takie, że okres połogu i najbliższe pół roku po porodzie były dla mnie męczarnią. Bardzo bolał mnie brzuch i rana po cięciu rwała nawet przy lekkim dotknięciu, nie umiałam nawet w nocy dobrze obrócić się na bok, ani nawet śmiać. Należałoby jeszcze dodać, że NIGDY nie brałam pod uwagę porodu przez cesarskie cięcie, a tu nagle… dwa tygodnie przed terminem skierowanie na cięcie. Byłam załamana i ciągle płakałam modląc się aby córcia jednak się obróciła główką w dół (bo to właśnie ułożenie miednicowe płodu było powodem mojej cesarki) Przeżyłam wtedy swego rodzaju osobistą porażkę, bo całą ciążę przygotowywałam się do porodu naturalnego a tu cesarka. Myślę, że wtedy moje nastawienie psychiczne było efektem długiego wracania do formy. Zawsze chciałam mieć dużo dzieci i nawet ból po pierwszej cesarce mnie nie zniechęcił. Aż nagle nieplanowanie dowiedzieliśmy się z mężem o drugiej ciąży. Wielka radość! Lekarz prowadzący moją ciążę był bardzo miły i wyrozumiały, dlatego gdy wspomniałam mu, że chciałabym to dziecko urodzić naturalnie (bo w Polsce jest zasada wśród lekarzy: raz cesarka to już zawsze cesarka) zgodził się, ale jeśli spełnię kilka warunków. Wszystkie spełniałam poza jednym: znowu położenie pośladkowe…lekarz wspomniał mi, że prawdopodobnie moja kość ogonowa jest za bardzo wygięta do środka co może uniemożliwiać moim dzieciom przyjęcie pozycji główkowej. I wtedy pomyślałam o Nowennie, nie ze względu na moje ambicje, lecz ze względu na starszą córkę, bo przecież po porodzie będę musiała zająć się dwójką dzieci i nie mogę sobie pozwolić na taki ból! lecz muszę jak najszybciej po porodzie odzyskać siły, tym bardziej że mamy z mężem firmę i nie miał możliwości urlopu żeby mi pomóc. Tak naprawdę było mi obojętne w jaki sposób rozwiąże się moja druga ciąża, po prostu żyłam wtedy w przekonaniu, że po porodzie naturalnym nie będzie tak bolało i szybciej wrócę do formy. Najpierw część błagalna Nowenny, a dziecko nadal główką do góry, więc z drżącym sercem rozpoczęłam część dziękczynną, a przecież intencja nie została wysłuchana a już dziękuję? I z dnia na dzień zdawałam sobie sprawę, że jednak dziecko się nie obróci i będzie druga cesarka. Tłumaczyłam sobie to w ten sposób, że Bóg wie lepiej co jest dobre i bezpieczne dla mnie i mojego dziecka. Tak samo zresztą tłumaczyłam sobie pierwszą cesarkę. Dlatego nie czułam ani żalu ani rozczarowania, że moja intencja nie została wysłuchana, tylko pod koniec nowenny nieco zmieniłam jej treść i nie prosiła już o ułożenie główkowe lecz po prostu o bezpieczne rozwiązanie i jak to wtedy powtarzałam: „Spraw Maryjo, abym w dniu wyjścia ze szpitala czuła się jak nowo narodzona i żeby nic mnie nie bolało, abym mogła zająć się dwójką małych dzieci”. Nowennę zakończyłam kilka dni przed ostatnią wizytą u lekarza, na której okazało się, że synek ułożony jest miednicowo i musi być cesarka. Tydzień później byłam już w szpitalu o niesamowicie spokojnym sercu i tak jak prosiłam się stało. W dniu wyjścia ze szpitala nic mnie nie bolało. Mogłam biegać, skakać, śmiać się głośno :). Dzięki dobremu lekarzowi, Bożej Opatrzności i Nowennie Pomejańskiej dowiedziałam się ważnej dla mnie sprawy; Mam faktycznie problem z kością ogonową, ale ktoś powie, że dzieci też się rodzą nóżkami, owszem ale w moim przypadku bez względu na położenie płodu każdy poród naturalny uszkodziłby mi nerw kręgowy i zostałabym na wózku inwalidzkim…
Dlatego z całego serca jestem wdzięczna Matce Najświętszej za wszystkie otrzymane łaski. Sama osobiście przekonałam się o mocy tej Nowenny i dlatego trzy miesiące po narodzeniu synka rozpoczęłam drugą Nowennę w równie ważnej dla mnie sprawie i choć minął już ponad rok nadal nie została ona wysłuchana. Zdałam sobie sprawę, że zbyt długo zwlekałam z tym świadectwem i to jest powód nie wysłuchanej drugiej Nowenny, ufam że to się teraz zmieni.
Życzę wszystkim owocnej modlitwy i silnej wiary, bo Matka Boża naprawdę jest miłosierna i chce pomóc każdemu, bez wyjątku, ale nie zapominajcie, tak jak ja odpowiednio wcześnie podzielić się radością z otrzymanych łask 🙂

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!