Ola: Konkretna intencja – o miłość

Nowennę pompejańską odmawiałam we wakacje. Postanowiłam, że chcę zostawić swoje świadectwo, ponieważ może komuś to pomóc i da wiarę w to, że nie ma rzeczy niemożliwych. Miałam trudną sytuację z moim chłopakiem. Byłam i jestem w nim bardzo zakochana. Mimo że jestem młoda to wierzę, że jest to prawdziwe. Byliśmy razem trzy lata temu. Ja byłam bardzo zaborcza i popełniłam wiele błędów, które sprawiły, że on zaczął odczuwać w stosunku do mnie niechęć. Bardzo wtedy cierpiałam kiedy mnie zostawił. Pochodzę z katolickiej rodziny. Od dziecka wierzyłam w siłę modlitwy. Modlitwa dawała mi ukojenie i wiarę w to, że wszystko może się zdarzyć jeśli bardzo w to wierzymy.
Przeczytaj całość

Patryk: Po 27 dniach moja dusza jest „nie do poznania”

Witam :). Mam na imię Patryk, mam lat 15 i pragnę się z Wami również i ja podzielić moimi ,,przeżyciami" z Nowenny Pompejańskiej. Na początku powiem, że jestem na 28 dniu, czyli pierwszym dniu części dziękczynnej mojej pierwszej w życiu nowenny ofiarowanej za dusze w czyśćcu cierpiące, z taką poboczną prośbą o orędownictwo tych dusz za mną.. Chcę powiedzieć, że, już teraz, kompletnie się nie poznaję, szczególnie pod względem duchowym.
Przeczytaj całość

Edyta: Matczyny płaszcz opieki

Szczęść Boże, piszę aby złożyć świadectwo o tym co zaczęło się dziać w moim życiu odkąd zaczęłam modlić się Nowenną Pompejańską. Chciałabym rozpocząć je od słów jakże tu pasujących: "O GDYBY CALY ŚWIAT WIEDZIAŁ JAK JESTEŚ DOBRA, jaką MASZ LITOŚĆ NAD CIERPIĄCYMI, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie..." Przeczytaj Edyta:...
Przeczytaj całość

Kaja: Maryja sprawiła że jestem lepszym człowiekiem

Na Nowennę Pompejańską natknęłam się przypodkowo kiedy moje życie bardzo mocno się skomplikowało. Przez własną głupotę wpakowałam się w kłopoty.Zaczęłam odmaniać Nowennę i moje sprawy pomyślnie sie ulożyły. A poza tym nauczylam się modlić, wyciszać, dokonywać bardziej rozsadnych wyborów. Maryja sprawiła że jestem lepszym człowiekiem.Modlitwa ma ogromną moc.
Przeczytaj całość

Tatiana: Wzmocnienie

Zakończyłam kolejną Nowennę Pompejańską - tym razem prosiłam Najświętszą Panienkę o dobrą pracę. Wiele lat swojego życia spędziłam bardzo aktywnie na budowaniu kariery zawodowej. Niestety cztery lata temu zostałam zwolniona z powodu redukcji etatów i z dnia na dzień cały mój zawodowy dorobek legł w gruzach.Dotychczasowi znajomi z pracy odwrócili się ode mnie, podupadłam na zdrowiu, a co najgorsze, zaczęło się walić moje małżeństwo.
Przeczytaj całość

Aleksandra: Nie mogłam tego znieść

Ostatnio w moim życiu doświadczyłam bardzo ciężkich chwil. Na początku zauważyłam, że powoli tracę moje dwie przyjaciółki, a potem większość naszych wspólnych znajomych zaczęło odtrącać mnie od siebie.

Zaczęłam odmawiać modlitwę do św. Rity, lecz gdy sytuacja związana z odtrącaniem mnie stała się nie do wytrzymania, czułam, że muszę zacząć odmawiać Nowennę Pompejańską. Wcześniej się za nią nie zabrałam, bo jest to modlitwa bardzo wymagająca.  Po paru dniach odmawiania nowenny, sytuacja jeszcze bardziej się pogorszyła. Osoby na których mi bardzo zależy wyraźnie zaczęły mnie unikać. Nie mogłam tego znieść. Raz po samotnym powrocie do domu, wstąpiłam do kościoła aby się pomodlić. Była tam także modlitwa do św. Tadeusza Judy, którą także odmówiłam.

Następnego dnia dwie inne koleżanki powiedziały, że sprawa zaszła za daleko i trzeba to komuś zgłosić. Kolejnego dnia odbyła się rozmowa z której wynikło, że to nie ja jestem winna całej tej sprawie. Po prostu musieli sobie znaleźć „ofiarę”. W kolejnych dniach nasze stosunki przyjacielskie wydawały się być coraz lepsze. Lecz po upływie czasu moje dwie byłe przyjaciółki znowu dawały dać mi do zrozumienia, że to jednak koniec naszej przyjaźni. Było mi bardzo ciężko. Jedynie inni znajomi z którymi się trzymaliśmy mnie nie odtrącali. Płakałam przez nie prawie codziennie.

Po 27 dniach części błagalnej zdałam sobie sprawę, że nie ma sensu tkwić w fałszywej przyjaźni. Zauważyłam też, że bardziej zbliżyłam się do Boga mimo tego, że jestem osobą wierzącą. W czasie trwania nowenny odwarzyłam się też powiedzieć o swoich problemach najbliższym. Pomimo straconych przyjaciółek odnowiłam stosunki koleżenskie z innymi. W tej chwili zakolegowałam się z jedną dziewczyną. Jest dobrym człowiekiem, ale martwi mnie u niej to, że pali i przeklina pomimo młodego wieku.

Chciałabym by to się zmieniło. Wierzę, że Matka Boża mnie nie opuści i wyprosi mi u Pana Boga łaskę, że jeszcze będę miała bardzo fajne koleżanki a może i nawet przyjaciółki. Dziś odmawiam drugi dzień części dziękczynnej. Dzięki wstawiennictwu św. Rity i Matki Bożej wiem, że bez Boga daleko nie zajdziemy.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Aleksandra: Nie mogłam tego znieść"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Bożena
Gość
Bożena

To prawda bez modlitwy i BOGA żle 😉

Robert
Gość
Robert

Fajnie by bylo,gdybys nastepna swoja intencje zmowila za swoja kolezanke,np. za uwolnienie sie

z palenia itd.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!