Jarek: Świadectwo o wymodlonej miłości

Myślę, że warto trwać przy różańcu pomimo niepowodzeń, zniechęcenia, wszelkich przeciwności losu. Pan Bóg słucha naszych modlitw i spełnia nasze prośby jeśli są zgodne z Jego wolą w wybranym przez Niego czasie. Nie traćcie nadziei i módlcie się gorliwie.
Przeczytaj całość

Ela: I stał sie cud, już wszystko w porządku!

Jestem w trakcie odmawiania szostej nowenny . Ostatnio posprzeczalam sie z mezem i nie byly to blahe powody. Bardzo przezywalam ten konflikt, nie moglam spac, jesc, czulam sie okropnie. Dodatkowo doszly problemy z synem, tak jakby ktos (zly?) bral w tym udzial.Przeczytaj Ela: I stał sie cud, już wszystko w...
Przeczytaj całość

Natalia: Powierzyłam swoje serce Maryi

Przestało układać mi się w miłości, zostawił mnie chłopak, byłam zupełnie zagubiona, żyłam bez celu. Już wcześniej słyszałam o Nowennie pompejańskiej, ale wtedy- w sytuacji, gdzie tylko mogłam położyć nadzieje w wierze, rozpoczęłam Nowenne Pompejańską, we wrześniu tego roku.Przeczytaj Natalia: Powierzyłam swoje serce Maryi
Przeczytaj całość

Anna: Problemy ortodontyczne

Na złożenie tego świadectwa czekałam dwa lata - wtedy to odmówiłam drugą nowennę w intencji mojego dziecka. Miało ono poważny problem ortodontyczny. Moja prośba została wysłuchana w tym roku. Dziękuję Ci Maryjo!
Przeczytaj całość

Agnieszka: Przedłużenie życia

Gdy na nieuleczalnego raka płuc zachorował mój tato,wraz z mamą i ciocią z ufnością odmówiłyśmy Nowennę Pompejańską w intencji jego uzdrowienia.Zdawałyśmy sobie sprawę,że tylko Matka Najświętsza i Pan Jezus mogą nam pomóc.
Kiedy kończyłyśmy Nowennę,stan taty był bardzo zły,lekarze podejrzewali przerzuty raka do mózgu,chorego nękały napady padaczkowe,wraz z utratą przytomności. 27 maja 2014 r. mądry,kończący specjalizację kardiologiczną lekarz internista-natchniony Duchem Świętym , podjął decyzję o przewiezienie taty na oddział kardiologiczny w celu wszczepienia stymulatora serca IPG.
Dzięki temu zabiegowi tato w dobrej kondycji funkcjonował do 30 stycznia 2015 r.
Po nagłym i ogromnym dwudniowym cierpieniu-2 lutego 2015 r. o godzinie 18:00 odszedł do Domu Ojca.
Data i godzina śmierci nie są przypadkowe.O godzinie 18:00 mama i inni członkowie rodziny uczestniczyli we Mszy Świętej ,w święto Ofiarowania Pańskiego ,potocznie zwanego Matki Bożej Gromnicznej.
Tato zmarł w mojej obecności ,podczas odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego,poprzedzonej modlitwą do Matki Rozwiązującej Węzły i św.Józefa patrona dobrej śmierci.
Dziękujemy Matce Pompejańskiej,że przedłużyła o kilka miesięcy życie naszego kochanego zmarłego.Muszę zaznaczyć,że tato podczas rocznego zmagania się z rakiem nigdy nie użalał się nad sobą,nie narzekał ,z godnością i ufnością przyjął krzyż choroby nowotworowej.Niech odpoczywa w pokoju wiecznym.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!