Józefina: Otrzymałam spokój duszy, pogłębiła się moja wiara

Witam wszystkich i dziękuję Matce Przenajświętszej za otrzymane łaski. Ciężko było, zły nieraz mącił, ale warto. Otrzymałam spokój duszy, niezmiernie też pogłębiła się moja wiara.Przeczytaj Józefina: Otrzymałam spokój duszy, pogłębiła się moja wiara
Przeczytaj całość

Dag: Stała praca i nowe życie

Pragnę z całego serca podziekowac Najświetszej Panience za otrzymane łaski. Moje zycie bylo bardzo skomplikowane głòwine z powodu toksycznego małżeństwa w ktorym tkwilam od wielu lat. Bylam kurą domowa bez pracy na utrzymaniu nie do końca zrównowazonego psychicznie męża ktòry z tygodnia na tydzień traktował mnie coraz grzej.
Przeczytaj całość

Anka: Nie ustawajmy w modlitwie pomimo przeciwności

Jestem w trakcie odmawiania 3 nowenny pompejańskiej. Pierwsza zakończyła się spełnieniem intencji, dosyć szybko. Kolejna odmawiana w intencji kłopotów brata ufam, że również została wysłuchana, chociaż nie jest to widoczne tak od razu. Wydaje mi się, że sporo pomogła i pomaga nadal chociaż zmiany spektakularnej nie ma. Obecnie odmawiam w...
Przeczytaj całość

Kamila: Poprawa wyników

Dziś jestem w 25. tygodniu ciąży. MÓJ SYNEK MA WSZYSTKIE NARZĄDY, NIE MA OBRZĘKU ANI PRZEPUKLINY! Jedynie serduszko ma defekt, ale operacyjny.
Przeczytaj całość

Paweł: Zdane prawo jazdy

Wszystkim Szczęść Boże !!!! :)
Przeczytaj całość

Agnieszka: Maryja doprowadziła mnie do Jezusa

Witajcie, na początku chciałabym powiedzieć, że nowennę zaczęłam odmawiać dopiero dzisiaj. Przez kilka lat niespecjalnie chodziłam do kościoła, prawie się nie modliłam, mieszkałam z chłopakiem bez ślubu. Do kościoła zaglądałam, zawsze mnie coś do niego ciągnęło, ale byłam takim katolikiem z doskoku. Moja mama modliła się za moje nawrócenie. Kilka lat temu na mszy o uzdrowienie usłyszała od ojca, że jest tu matka, która modli się za córkę o imieniu Agnieszka i córka zostanie uzdrowiona, a mamę przeszedł dreszcz. 
Do sakramentów zaczęłam przystępować  po kilku latach, po ślubie. W październiku zaczęłam odmawiać różaniec w drodze do pracy (miałam tam ciężką sytuację). Matka Boża zawsze wydawała mi się najbardziej przystępna, to do niej zawsze się zwracałam. Październik się skończył, różaniec został. W tamtym czasie miałam też częstą depresję związaną z sytuacją w małżeństwie (bardzo chciałam mieć dziecko, mąż ciągle to odwlekał). Często wybuchałam płaczem, prowokowałam awantury. Brat zakonny mówił mi o modlitwie jako środku ukojenia. I faktycznie odkąd zaczęłam się modlić i przychodzić na msze także w tygodniu poczułam taki wewnętrzny spokój. Staram się też nie robić rzeczy niemiłych Bogu. Jakoś po nowym roku odkryłam Jezusa. Czytałam urywki dzienniczka św. Faustyny i uderzyła mnie jego dobroć. Od tamtej pory zwracam się do niego z wielką ufnością. W sumie Matka Boża została trochę za Nim. Kiedyś usłyszałam słowa, że Maryja zawsze prowadzi nas do Swojego Syna. Bardzo mnie to wzruszyło, bo przecież tak właśnie było w moim przypadku, ja się nigdy wcześniej nie zwracałam do Jezusa! Postanowiłam się także wyspowiadać ze swojej przeszłości, uwolniłam się od tego co było złe i chcę dalej iść w stronę Pana. Teraz gorąco proszę o to, żeby Maryja tak jak mnie, zmieniła również mojego męża, przyprowadziła go do kościoła. Wiem, że człowiek ma własną wolę i Bóg tę wolę szanuje, ale jesteśmy złączeni sakramentem, więc zapraszam Boga do naszego domu w imieniu nas obojga, pomimo że mój mąż o tym nie wie. Zwłaszcza kiedy siedzę sama w kościele i widzę te rodziny z dziećmi, które razem idą do komunii. To jest mój cel – zobaczyć w takiej sytuacji siebie, swojego męża i nasze przyszłe dzieci. O to właśnie proszę w nowennie – o nawrócenie męża. Myślałam o jej podjęciu od dwóch lat, dziś zrobiłam ten pierwszy krok. Matko Boża, daj mi wytrwałość i wstaw się za mą prośbą u Swojego Syna!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Agnieszka: Maryja doprowadziła mnie do Jezusa"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Iwona
Gość

To cudowne jak Maryja prowadzi swoje wszystkie dzieci do Jezusa. Jestem przekonana, że w Pani przypadku tak właśnie się dzieje. Pozdrawiam i życzę głębokiej zażyłości z Matką Bożą. W stosunku do męża, Pani będzie najlepszym świadectwem przemiany na lepsze. Różne sytuacje i doświadczenia wpływają na ludzkie postępowanie. Bardzo mądrze Pani czyni zapraszając Jezusa do Waszego małżeństwa i daj Boże przyszłej rodziny. Mam nadzieję, że Pani mąż wkrótce się zmieni, żebyście razem tworzyli rodzinę kroczącą Bożymi przykazaniami. Wszystkiego dobrego…

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dziękuję, to dla mnie ważne słowa.

Danuta
Gość
Danuta

Przeczytałam świadectwo i to tak jak by było po części o mnie. .Ja mam też córkę Agnieszkę ,która żyje bez ślubu z chłopakiem i też modlę się o jej nawrócenie.Cieszę się ,że odzyskałaś wiarę w Boga. Wytrwałości ,a z pomocą Matki Bożej i Jezusa wszystko będzie dobrze. Mama Agnieszki

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!