Wioletta: Dziękuję Maryjo!

Odmówiłam już 3 nowenny pompejańskie, choć wiadomo że były trudne chwile i nie zawsze moja modlitwa wyglądała jak powinna. Mimo to Matka Boża mnie wysłuchała, chociaż w trakcie odmawiania pojawiały się wątpliwości.
Przeczytaj całość

Rea: Nawet lekarze przyznali że to cud!

Chcę złożyć swoje świadectwo odnośnie nowenny pompejańskiej. Rzecz miała miejsce w 2013 roku, ale tak jakoś mi schodziło napisać. Ale w końcu się zmobilizowałam. Właśnie w 2013 mąż mojej siostry miał poważną operację. Zdecydowałam się wtedy, że zmówię za jego zdrowie nowennę. Operacja się odbyła, wszystko niby było ok, miał...
Przeczytaj całość

Basia: Dziekuje Maryjo

Obiecuję dalej Tobie służyć i opowiadać wszystkim o Tobie i nie tylko w internecie, wszędzie gdziekolwiek się znajdę.
Przeczytaj całość

Zygmunt: Czuję opiekę Matki Bożej Różańcowej

Dziękuję za spokój Kończę moją pierwszą nowennę pompejańską (3 grudnia). Prosiłem Matkę Bożą aby pomogła mi utrzymać pracę a konkretnie moją małą firmę. Niestety działalność już zlikwidowałem, od kilku dni jestem bezrobotny i mam potężne długi wobec dostawców i nawet pracowników. Modlitwa Nowenną Pompejańską przynosi mi jednak jakiś dziwny spokój,...
Przeczytaj całość

Łucja: Zdany egzamin

Witam.Chciałbym podziękować Matce Bożej za pomoc w zdaniu ciężkiego egzaminu.Mimo,iż miałam małe szanse żeby zdać ten ezgamin , to jednak dzięki pomocy Bożej udało się.Odmówiłam już trzy nowenny pompejańskiej w różnych intencjach.Co prawda dwie pierwsze,nie zostały jeszcze spełnione,ale otrzymałam wiele innych łask.Przeczytaj Łucja: Zdany egzamin
Przeczytaj całość

Ola: Maryja zawsze wysłuchuje

Witam wszystkich! Na nowennę natrafiłam „przypadkiem” szukając informacji potrzebnych mi na zajęcia. Od razu się nią zainteresowałam i jeszcze tego samego wieczoru zaczęłam odmawiać. Ale może od początku. Jestem młodą dziewczyną i jesienią zeszłego roku poznałam chłopaka, z którym świetnie się dogadywałam, ale po jakimś czasie wszystko zaczęło się psuć. Nie ukrywam że także z mojej winy. Po pewnym czasie kontakt zupełnie nam się urwał, a on zaczął mnie unikać. Męczyła mnie ta sytuacja bo naprawdę bardzo mi na nim zależało, a to u mnie szczerze mówiąc nie często się zdarza. I gdy pewnego razu wróciłam do domu to tak „z biegu” poprosiłam Pana Boga, aby dał mi jeszcze jedną szansę i właśnie wtedy natrafiłam na nowennę, pomyślałam sobie że to być może jakiś znak. Podeszłam do tego z wielkim zapałem, ale im dalej tym było trudniej. Podczas modlitwy myśli uciekały do codziennych problemów, nie mogłam się skupić i odmawiałam z przymusu, byle szybciej. Kłóciłam się z rodzicami, czułam się nierozumiana przez otoczenie – jednym słowem problemy się mnożyły zamiast rozwiązywać i znikać. Ale byłam twarda i nie ugięłam się. Jakoś w połowie nowenny wszystko co złe zaczęło ustawać, a ja odzyskałam spokój ducha 🙂 I w pewnym momencie przestało mi zależeć na tym, a raczej na tym kimś o kogo się modliłam. Zaczęły mi przychodzić do głowy myśli, że to nie ma sensu, że on nie jest tego wart, że i tak nie zostane wysłuchana. I w ostatnim tygodniu nowenny zmieniłam intencję, wiem że tak sie nie robi. Praktycznie tylko jednego dnia odmówiłam w tej innej, potem powróciłam do starej. Miałam mętlik w głowie, nie wiedziałam co mam robić, co się ze mną dzieje. Dotrwałam do końca, nowennę ukończyłam w Wielki Czwartek i nic się nie wydarzyło, ja straciłam nadzieję, chłopak jak milczał tak milczał. Uspokoiłam w pewnym sensie swoje emocje i nie miałam żadnych roszczeń do Pana Boga ani Matki Bożej. Nie sprawdzałam co 5 minut telefonu, nie myślałam o chłopaku, zajęłam się szkołą i nauką. I po tygodniu dostałam to o co tak długo się modliłam i czego tak bardzo pragnęłam. Może w innej formie niż się spodziewałam ale i tak bardzo mnie to ucieszyło, ale też i zaskoczyło. Dostałam „drugą szansę” i teraz chyba tylko ode mnie zależy czy ją wykorzystam jak należy. Oprócz tego dostałam także wiele innych łask, nauczyłam się poprawnie odmawiać różaniec, znajduje czas na modlitwę i pogłębiła się moja więź z Panem Bogiem i Maryją, a także poprawiły się te „przyziemne” sprawy. Chciałam z całego serca podziękować za wszystkie łaski i zachęcić wszystkich którzy się wahają: Zaufajcie Matce Bożej, zaufajcie Panu Bogu, zaufajcie nowennie. Zawsze zostaniecie wysłuchani i otrzymacie to co Pan Bóg uważa za słuszne. Ja od siebie mogę powiedzieć że nowenna działa cuda i na pewno odmówię ją jeszcze nie raz. Pozdrawiam bardzo gorąco 🙂

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Ola: Maryja zawsze wysłuchuje"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
M.
Gość

Piękne świadectwo 😉 Też bym tak chciała 🙂 Dzisiaj otrzymałam wielką łaskę dzięki wstawiennictwu św. Jana Pawła II i św. Rity i mam nadzieję, że w sprawie miłości też odniosę sukces 🙂 CHWAŁA PANU!!!

Magdalena
Gość
Magdalena

Modlę się w podobnej intencji…. Dzisiaj kończę część błagalną. Wiele zawiniłam, ta druga osoba również. Z ludzkiego punktu widzenia sprawa jest beznadziejna i nie do rozwiązania. Ufam w pomoc Tego, „dla którego jedno jest tylko niemożliwe, a mianowicie nie mieć litości dla strapionych”. Dziękuję za to świadectwo. W połowie mojego pompejańskiego spotkania z Maryją jest to piękny znak i zachęta, aby się nie poddawać 🙂

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!