Malgorzata: Modlitwa i prośba są zawsze wysłuchane

Witam juz 3 razy taz odmawiam nowene ma w sobie wielko moc ja i maz dostalismy prace ,Matuchna nigdy mnie nie opuszcza i mysle nigdy nie opusci,Wara robi cuda
Read More

Marzena: Świadectwo znalezienia pracy przez siostrę

W styczniu ubiegłego roku moja siostra straciła pracę. Poprzedzało to parę miesięcy stresu i łez, ponieważ w wyniku restrukturyzacji w firmie zmieniła stanowisko i nowe szefostwo nie było mówiąc delikatnie w porządku. Została zawalona pracą i musiała zostawać po godzinach, do tego psychiczny terror, krótko mówiąc piekło. Chwyciłam za różaniec...
Read More

Adam: Być dobrym

Noweny Pompejańske odmawiam od października 2016. Największym widzialnym cudem jest to , ze od pierwszego dnia nowenny jestem w stanie odmówić 3 lub 4 części różańca, co wcześniej było nie realne. Intencję miałem różne: np. 1) o zgodę w rodzinie , 2) o spokój serca , 3) za dusze w czyśćcu cierpiące , 4) o uzdrowienie relacji w rodzinie , 5) w intencji pokuty za grzechy młodości 6) za zdrowie w rodzine. Nie zawsze wszystko wyglądało idealnie.
Read More

Mężatka: Rozeznanie woli Bożej

Nowenna, którą jutro zacznę dotyczy rozeznania woli Bożej.
Read More

S.: Zaufajcie Matce Bożej, a zaopiekuje się Wami

Szczęść Boże Kochani. Obiecałam Matce Bożej, że podzielę się świadectwem po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej. Moje życie jest bardzo skomplikowane, od kilku lat doświadczają mnie trudności w niemalże każdej sferze życia, z którymi nie miałam już siły sama sobie poradzić. Dlatego zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską w pewnej, bardzo ważnej dla mnie intencji. Nie została ona jeszcze spełniona, ale za to pod koniec jej odmawiania stał się jeden, pewien, wielki cud, w innej sferze życia, który zaistniał tylko i wyłącznie za sprawą Matki Bożej Pompejańskiej.
Read More

MONIKA: POMOC PRZYSZŁA W ODPOWIEDNIEJ CHWILI

Pierwszy raz o nowennie pompejańskiej przeczytałam w dwumiesięczniku,, Miłujcie się”.Oczywiście jak to zwykle bywa na początku przestraszyłam się tak długiego odmawiania różańca swiętego.Pomyślałam sobie wtedy -,,przecież nie dasz rady- czworo dzieci ,tyle obowiązków.Wiec dałam sobie spokój.Jednak Matka Boska o mnie nie zapomniała .Dokładnie rok póżniej znów o sobie przypomniała ,ale tym razem już nie odpuściła.Już sie nie bałam .Wiedziałam ,że muszę ją odmówić,że dam radę ,że chociaż sprubuję.No i skończyłam pierwszą ,drugą ,trzecią ,czwartą ….a teraz mówię już piątą.Pierwsza była o przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego ,które mi zabrano.Pobierałam je na jedno z moich bliżniąt ,które urodziło się z ciężka wadą układu moczowego.Złożyliśmy z mężem odwołanie i wiecie co dokładnie pierwszego dnia części dziękczynnej dostałam decyzję .Przywrócono mi świadczenie i to na 3 lata.Płakałam jak dziecko bo niby ufalam ,niby się modliłam ,ale dopiero wtedy -tego dnia zrozumiałam ,że Matuchna moja naprawde mnie slyszała. Intencja była dla mnie bardzo ważna bo nie mogłabym podjąć pracy ze względu na chorego Miłoszka i trójkę moich pozostałych dzieci ,których nie miałabym z kim zostawić w domu .Poza tym pod swoim dachem mam też chora mamę po udarze mózgu.Więc chyba rozumiecie.Zostałabym bez środków do życia.Druga intencja była za mojego 7-letniego syna,który od niemowlęctwa ssał kciuka .Tak -7 -letnie dziecko ssało palca i to bez przerwy.Palec i zęby były tragiczne .Nic nie pomagało .Ani prośby ,ani grożby .Wszelkie sposoby i specyfiki dostępne na rynku -nic nie pomogło .Aż do czasu ,a dokładnie do 10 dnia Nowenny Pompejnskiej w tej właśnie intencji.Porostu jakby stał się cud.Kiedy go zapytałm dlaczego nie ssie palca w momentach kiedy zawsze to robił odpowiedział mi ,że nie wie co się stało, ale poprostu nie może ,że ręka jest tak ciężka ,że nie może unieść jej do ust .I od tamtego momentu już
nigdy tego nie zrobił. Kolejne nowenny były bardzo ogólne więc trudno mi powiedzieć czy sie spełniły czy nie .Może z czasem to zauważę.Jedna z nich była o znalezienie przyczyny mojego złego i ciągle pogarszającego stanu zdrowia. Byłam diagnozowana w kierunku stwardnienia rozsianego i tocznia ,ale tak naprawde nikt nie wie co tak naprawdę mi jest.Kiedy odmawiałam nowennę nie pamiętam już jak trafiłam na strone o zaruciu rtęcią.Objawy opisane na tej stronie były bardzo podobne do moich.Ale skąd miałaby być ta rtęć we mnie -pytałam siebie.Odpowiedz znalazłam troche póżniej kiedy przeczytałam o dentystycznych amalgamatach,których miałam sporo.Różne sa opinie na temat szkodliwości rtęci zawartej w amalgamatach,ale ma ponoć duże znaczenie jeśli chodzi o stwardnienie rozsiane.Może to przypadek ,może zbieg okoliczności ,że akurat kiedy odmawiałam nowennę w intencji znalezienia przyczyny moich dolegliwości trafiłam na stronę o rtęci.Może to nie to, może to przypadek -myślałam sobie ,ale coś nie dawało mi spokoju.Przerażały mnie te koszty wymiany ,ale o dziwo zawsze znalazły sie na to pieniądze ,czasem bardzo nie oczekiwane.I tak dobrnęłam do konca ,usunęłam wszystkie czarne plomby .Niestety kilka dni póżniej poczułam się gorzej . Być może to na wskutek uwolnionej rtęci podczas jej usuwania- nie wiem- zobaczymy. W tej też intencji odmawiam moja piątą nowennę, którą zaczęłam dzień po dniu Miłosierdzia Bożego ,a skoncze dzień po Bożym Ciele. Wierzę ,że będzie dobrze ,że bedę zdrowa .Wierzę ,że mateczka mnie słyszy i nie pozwoli by stało się coś złego.Wystarczy jej zaufać .Wiele razy mi pomogła -nie ! -zawsze mi pomogła kiedy ją o to prosiłam .Mój synek wylądował w szpitalu z diagnozą zapalenia opon mózgowych .Po całej nocy modlitw do Matki Bożej okazało sie ,że obudził sie całkowicie zdrów .Moja mama miała objawy schizofremiczne .Modliłam się bardzo o jej zdrowie .Jak póżniej sie okazało objawy te były powodem zmiany leków na epilepsję .Wszystko ustąpiło .Kiedy byłam w ciąży bardzo żle się czułam ,nikt nie wiedzial dlaczego .Pozostało mi się tylko modlić do mojej mateczki.Dopiero po urodzeniu dziecka trafiłam do szpitala ,gdzie okazało się ,żę mam silna niedoczynność tarczycy granca nomy do 4 ja miałam 100!.Moje dziecko powinno urdzić sie z silnym niedorozwojem umysłowym przy takich wynikach tarczycy a jest niesamowicie zdolnym i mądrym chłopczykiem.W czwartym miesiącu ciąży bliżniaczej trafiłam do szpitala
z silnym krwotokiem .Nie dawano mi żadnej szansy na utrzymanie ciąży .
Co godzinę robiono mi USG by sprawdzić czy już,, po wszystkim”,ale one nadal były .Widziałam rączki i nóżki i takie były żwawe.Bałam się ,że widzę je poraz ostatni. Lekarz stwierdził ,że to nie możliwe przy takim krwawieniu,żeby tyle wytrzymały.
Całą noc krwawiłam leżąc nieruchomo.
Krwawiłam i modliłam się prosiłam Matke Bożą o cud bo tylko on mógł uratować moje dzieci.Po przemodlonej nocy przyszła ta bardzo trudna dla mnie chwila chyba naj gorsza w moim życiu,zadawałam sobie pytanie czy moje aniolki są już niebie czy jeszcze ze mną ,czy jeszcze je zobaczę . Czas USG i mina lekarza chyba na zawsze zostaną w mojej pamięci.Usłyszałam tylko to niesamowite one żyja i mają się całkiem dobrze .Krwawienie ustało .Po kilku dniach zabrałam swoje aniołki do domu. Mogłabym tak pisać bez końca .
Ile zmartwień tyle radości .Dziękuje Ci mateczko,że zawsze przy mnie byłaś ,że mnie pocieszałaś ,że mnie przytuliłaś. Że choć życia droga kolcami jest usłana na drodze tej nigdy nie jestem sama.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "MONIKA: POMOC PRZYSZŁA W ODPOWIEDNIEJ CHWILI"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Monika
Gość
Monika

Dziękuję Ci za to przepiękne świadectwo!

mm
Gość

Pani Moniko niech pani zwroci uwage na stan pani zdrowia i niedoczynnosc tarczycy.Niedoczynnos tarczycy prawdopodobnie mial wplyw na pani krwawienie w ciazy blizniakami jak rowniez bedzie powodowac inne objawy silne zmeczenie palpitacje serca bardzo sucha skore pekanie jej na palcach rak,wypadanie wlosow i brwi ogolne zle samopoczucie nawet czesta placzliwosc i zmiane humoru.co moge poradzic na poczatek prosze zaczac nosic niooszlifowane korale z bursztynu nawt w nich spac jak sie pani kapie umyc je dlikatnie wysuszyc i znow zalozyc prosze sprobowac przez miesiac i zobaczyc czy jest poprawa Jak to co napisalam pania zainteresowal.o prosze dac mi znac

MONIKA
Gość
MONIKA

Witam ,dziękuję za zainteresowanie .Znam wszystkie objawy niedoczynności tarczycy .Doświadczyłam nawet tych najgorszych w postaci silnej dekoncentracji i silnych zaburzeń pamięci .
Wiem ,że objawy które Pani opisała występują w niedoczynności ,ale ja już dawno mam tarczycę wyrównaną i tak też było w ciąży bliżniaczej

Laurencja
Gość
Laurencja

Piekne swiadectwo n

Edyta
Gość

Chwała Panu 🙂

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Zastanawiam sie co do tego wpisu o bursztynie…czy to nie z pogranicza magii…

mm
Gość
Bursztyn to nie magia tylko zywica drzew z przed milinow lat ktora zawiera duzo jodu niezbednego przy niedoczynnosci tarczycy. To jest bardzo lagodna proba na stwierdzenie .braku jodu w organizmie Jod moze byc dostarczany do organizmu ale nie wchlaniany przez zablokowanie receptorow jodowych przez subtancje o podobnej budowi brom , chlor , fluor.Nie chce sie na ten temat rozpisywac ,bo to jest tylko nauka a to jest strona religijna ale kiedys ktos mi pomogl teraz ja staram sie pomagac.Bog pomaga nie tylko przez cuda ale rowniez rozne zbiegi okolicznosci, ktore zbiegami tak naprawde nie sa. Sama odmawiam dwie NP obecnie… Czytaj więcej »
Bożena S.
Gość
Bożena S.

Wspaniałe świadectwo o tym ,że Maryja troszczy się o nas i zanosi wszystkie nasze prośby do Jezusa.Trzeba tylko zawierzyć się Jej i zaufać.Z Panem Bogiem.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!