Maria: Łaska odejścia do domu Pana

Na Nowennę Pompejańską trafiłam przypadkowo, w Środę Popielcową, szukając świadectw na temat modlitwy o nazwie Tajemnica Szczęścia. Postanowiłam spróbować, Nowennę rozpoczęłam 1 marca w intencji uproszenia potrzebnych łask dla mojego dziadzia, który od długiego czasu ciężko chorował. 26 marca dziadzio odszedł do domu Pana, otoczony najbliższą rodziną. Związanych jest z tym kilka „zbiegów okoliczności”. Największe było jednak moje zaskoczenie, kiedy przypomniałam sobie, że śmierć dziadzia przypadła na wigilię Uroczystości Matki Bożej Bolesnej. Wierzę, że Najświętsza Maryja dała tym zapewnienie o opiece, którą otoczyła mojego dziadzia. Ciekawą rzeczą jest również fakt, że oprócz mnie, w podobnym czasie kilka osób z rodziny przypadkiem dowiedziało się o Nowennie Pompejańskiej. Moja mama dowiedziała się z gazety, a babcia od jednej pani czekającej w kolejce do lekarza. To wszystko sprawia, że uświadomiłam sobie, że Matka Boża nie tylko czeka aż sami zwrócimy się do Niej z modlitwą, ale też próbuje dotrzeć do nas różnymi drogami. Zachęcam wszystkich do modlitwy, ponieważ często sami nie wiemy co jest dla nas najlepsze, ale jeśli zawierzymy Matce Bożej, to możemy być pewni, że otrzymamy to, czego nam najbardziej potrzeba.

Chcesz pomóc? Zapraszamy! 

Wesprzyj nasze działania

i zostań darczyńcą!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
BeaKasia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Kasia
Gość
Kasia

Musiałaś bardzo kochać swojego Dziadzia. Na pewno jest teraz szczęśliwy w niebie.
Ja wczoraj skończyłam odmawiać Nowennę Pompejańską. Czy otrzymałam to o co prosiłam? Jeszcze nie wiem.
Ale wiem, że na pewno nie skończy się na jednej nowennie, będzie ich wiele…:)
Maryjko Kochana pobłogosław wszystkim ludziom na cały świcie.

Bea
Gość
Bea

To prawda trzeba zawierzyć Matce Bożej i czekać cierpliwie.