Krzysztof: Modliłem się o uzdrowienie mojej uczennicy

Jestem nauczycielem języka angielskiego. Dowiedziałem się, że jedna z moich uczennic choruje na raka. „Są już nawet przerzuty do węzłów chłonnych” – martwiły się koleżanki na przerwie i załamywały ręce. „Organizujemy specjalny festyn , by pomóc jej w leczeniu” – mówiły dalej.
Przeczytaj całość

Grzegorz z Jolantą: Owocem nowenny pompejańskiej jest nasz ukochany syn

Dziękujemy z całego serca Matce Bożej Pompejańskiej za wysłuchanie modlitw.
Przeczytaj całość

Zdzisław: Łaski Matki Bożej

Szczęść Boże, jestem w trakcie odmawiania Nowenny Pompejanskie za odbudowę małżeństwa,chciałbym podzielić się łaskami jakimi obdarowuje mnie Matka Boża
Przeczytaj całość

Paula: Jest tak wiele spraw , które powierzam Matce Boskiej

Witajcie , pisząc to świadectwo chciałbym podzielić się nim z Wami ,ale przede wszystkim serdecznie podziękować Matce Boskiej za kolejne wysłuchane nowenny.
Przeczytaj całość

Bozena: Chwała Tobie Najświętsza Maryjo Panno

Kilka razy trafiała do szpitala i to był ciężki czas dla całej naszej rodziny, żyliśmy w strachu o nią i o to maleństwo (szczególnie że jedną stratę już przeżyliśmy).
Przeczytaj całość

Małgorzata: Nauka prawdziwej modlitwy

Witam Was wszystkich! Przed Świętami Bożego Narodzenia zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską. Były dni, kiedy było to dla mnie bardzo łatwe, a były dni na prawdę ciężkie. Chodzę do liceum i czasami cała nowenna zostawała mi na wieczór. Myślę, że dawniej moja modlitwa nie była taka, jak być powinna. Podchodząc do nowenny miałam pewnego rodzaju żądanie i i wymagałam, by Bóg je spełnił. Podczas odmawiania różańca patrzyłam na zegar, zależało mi na tym, żeby jak najszybciej skończyć. Nie wiem, w jakim stopniu otrzymałam konkretnie łaskę, o którą prosiłam. Potrzeba czasu, aby się o tym dowiedzieć, ale wiem, że nauczyłam się zaufania do Boga i modlitwy, która pochodzi od serca i nie liczy czasu. Zrozumiałam, że nie mogę się licytować z Bogiem „Ty mi, Panie, dasz tą łaskę, a ja odmówię te 3 różańce przez tyle i tyle dni”. Zrozumiałam, swoje błędy i, że źle podchodziłam do modlitwy. Zrozumiałam, co tak na prawdę jest najważniejsze w życiu. Zrozumiałam, że zawsze chcę być w stanie łaski uświęcającej, bo wtedy mogę być spokojna i nie obawiać się tego, co przyniesie los. Poukładałam swój „przewrócony” system wartości. Nauczyłam się, że modlitwa to potrzebna rozmowa, a nie niechciany obowiązek. Bóg nigdy nas nie zostawi samych. Matka Najświętsza jest pośredniczką, która wie, co dla nas jest najlepsze. Warto odmawiać Nowennę Pompejańską- nikt nie zostanie z niczym, Maryja wie, co nam jest potrzebne. Różaniec jest cudowny!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Małgorzata: Nauka prawdziwej modlitwy"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Beata
Gość

Serce się raduje,że tak młode osoby sięgają po święty różaniec. Małgosiu niech Matka Boża stale przemienia Twoje serce i prowadzi cię do swego Syna,żródła wszelkich łask

Bea
Gość

Mnie też zmienia Nowenna podobnie jak Ciebie. Życie zmieniło się na lepsze i nie martwię się jak coś się nie uda bo Matka kochana nas nie zostawi… Gratuluję wytrwałości i tego, że zrozumiałaś sens Nowenny nie do odparcia.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!