Małgorzata: Dostałam więcej

Jestem matką wracającą po długiej przerwie na rynek pracy. We wrześniu ubiegłego roku wybraliśmy się całą rodzinką do Częstochowy i tam przy okazji poprosiłam Matkę Boską o pomoc w znalezieniu pracy. Zaraz po powrocie okazało się, że blisko mojego domu został otwarty nowy zakład pracy, poszłam tam i już na drugi dzień miałam pracę. Niestety atmosfera w pracy nie była najlepsza. Szefowa na każdym kroku obarczała mnie za wszystkie błędy i niedociągnięcia, chociaż nie powstawały z mojej winy. Była to firma rodzinna, dlatego trudno było znaleźć innego winnego. Rodzina namawiała mnie, żebym z pracy zrezygnowała. Nie chciałam się poddać. Mąż odnalazł w internecie Modlitwę Pompejańską, chciał pomodlić się we własnej sprawie. Modlitwę rozpoczęliśmy wspólnie w ten sam dzień. Ja modliłam się w intencji poprawy sytuacji w pracy, bądź pomocy w znalezieniu nowej pracy. Właściwie to postanowiłam zaufać Maryi, wiedziałam że nic na siłę nie da się zrobić, czasami potrzeba czasu, nie zawsze droga która nam się wydaje dobra jest dla nas rzeczywiście najlepsza. Pomyślałam, że może jak nie dostanę pracy to może będę lepszą matką, lepiej zajmę się domem. Modlitwę najczęściej odmawialiśmy wspólnie z mężem, czasami też wspólnie z dziećmi. Podczas odmawiania zostałam zwolniona z pracy. Przyjęłam to z ulgą, ogarnął mnie większy spokój. Po skończeniu modlitwy nie liczyłam na cuda. A po czterech miesiącach okazało się, że dostałam pracę, nawet lepszą od poprzedniej, chociaż przy moim braku doświadczenia wydawałoby się to całkiem niemożliwe. Najciekawsze jest to, że w wielu miejscach pracy nie szukałam i w grę nie wchodziły żadne znajomości. Wiem, że teraz czeka mnie wzmożona praca i więcej trudu, ale wiem też, że jest Ktoś kto nade mną czuwa i pomoże mi wyjść z każdej opresji. Trzeba tylko wierzyć i cierpliwie czekać na swoją kolej.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

5 myśli na temat „Małgorzata: Dostałam więcej

  1. Chwala Maryji i Panu .Podobny mam problem pracuje w takiej atmosferze ze jest coraz gorzej i mam nerwicę i depresję .o też modlę się nowenna do Matki Boskiej. Dzięki takim swiadectwom wierzę że i mi pomorze. Prosze o modlitwę

    • Agnieszko ja miałam ogromne problemy w pracy. Koleżanki zgotowały mi piekło. Mobbing, upokorzenia doprowadziły do tego że po ludzku nie widziałam z tej sytuacji wyjścia bo nie mogłam się zwolnić ani pracować z nimi. Długa jest moja historia i to przez co przeszłam ale powiem Ci że Matka Boża dokonała cudu. Nadal tam pracuje ale już nie w tym pokoju. Mam teraz spokój a ta jedna z pań moja szefowa odeszła z pracy.Niestety została jeszcze ta która ją buntowała i ona jeszcze próbuje mi życie umilić ale nad wszystkim czuwa Matka Boża i wiem że już wszystko będzie dobrze bo Nowenna Pompejańska czyni cuda tylko trzeba cierpliwości i wiary. Ciebie Agnieszko też Mateńka wysłucha i wszystko się ułoży. Głowa do góry. Pozdrawiam Cię i oddaje w opiekę Królowej Różańca Świętego.

  2. Chciałabym Ci bardzo podziękować za Twoje świadectwo. Zaczęłam się modlić w identycznej intencji jak Ty w intencji poprawy sytuacji w pracy bądź pomoc w znalezieniu innej pracy. Jak dotąd pozostaje zawieszeniu. Raz jest lepiej raz gorzej. Ale ta huśtawka w pracy powoli zaczyna mnie wykańczać. Czuję, że coraz bardziej dojrzewam do decyzji o zmianie pracy. Nie jest to łatwa decyzja bo ja bardzo lubię moja pracę, ale atmosfera skutecznie mnie wykańcza. Mam nadzieję, że znajdę w sobie siłę, żeby to zakończyć.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!