KRZYSZTOF: Najświętsza Pani uwolniła mnie z uzależnienia

Pragnę dołączyć moje świadectwo o skuteczności Nowenny Pompejańskiej,której sam doświadczyłem.
Od ok.28 lat byłem uzależniony od grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu.W tym czasie wiele razy próbowałem poradzić sobie z moim uzależnieniem,przez które cierpiałem i miałem wiele problemów,ale bezskutecznie.Ze swoim problemem rozmawiałem z dwoma lekarzami.
Wiele lat temu powiedziałem lekarzowi że sobie nieradzę z moim uzależnieniem,ale niestety lekarz nic nie odpowiedział.Drugi raz poszłem do lekarza specjalisty rok temu,lekarz powiedział że niestety nie może mi pomóc,że muszę radzić sobie sam.
Modliłem się,prosiłem o miłosierdzie dla siebie,ale niestety modlitwy nie przynosiły pomocy.Moje uzależnienie było dla mnie koszmarem,chciałem się z niego wyrwać ale nie potrafiłem.Ulgę przynosiła spowiedż i przyjęcie Pana Jezusa,ale często bardzo szybko znowu grzeszyłem.Straciłem nadzieję że się z tego wyciągnę.
Byłem załamany sam ze swoimi problemami.
Przeglądając czasopisma w sklepiku przy kościelnym na mój wzrok przyciągneła okładka z wizerunkiem Najświętszej Pani,był to numer jesienny Królowej Różańca 2013 roku,ponieważ od dziecka dzięki mojej mamie bardzo miłowałem Najświętszą Panią postanowiłem kupić to czasopismo.Po rzeczytaniu i zapoznaniu się z Nowenną Pompejańską zaczołem odmawiać moją pierwszą Nowennę 12.11 2013 roku,dzień przed rocznicą przybycia cudownego obrazu do Pompejów.Obiecałem sobie że będę prosił Najświętszą Panią nawet do końca życia,nie mając innej nadziei.
KU MOJEMU ZASKOCZENIU I RADOŚCI w trakcie odprawiania pierwszej Nowenny po raz pierwszy zaczołem radzić sobie z moim grzechem ciężkim.Zbliżał się koniec odmawiania części dziękczynnej,zdecydowałem że jak zakończę odmawiać pierwszą Nowennę,od razu zacznę drugą.Ale niestety w otatnim dniu odmawiania Nowenny wylądowałem niespodziewanie w szpitalu,płakałem, nie dlatego że mnie bolało,tylko dlatego że niedokończę mojej Nowenny.Na szczęście mama przepisała z internetu treśc Nowenny i przywiozła mi wieczorem do szpitala.Byłem szczęśliwy że udało mi się zakończyć pierwszą moją Nowennę.
Od razu zacząłem odmawiać drugą,potem kolejne.Zaczołem radzić sobie co raz bardziej z uzależnieniem,otrzymując wiele innych niespodziewanych łask.Poczułem wewnątrz siebie spokój,w pracy,choć mam bardzo ciężką pracę,lepij mi się zaczeło pracować,poznałem wiele nowych modlitw,w moim życiu zapanował ład,nie opuszczam żadnej mszy w Niedzielę,przedtem mi się to często zdarzało,zapanowałem nad swoimi finansami.Odmówiłem już dziewięć nowenn,i będę odmawiał następne mam nadzieje,że do końca życia.Mam jeszcze w życiu rodzinnym dużo do naprawienia,ale wierzę w to mocno że Najświętsza Pani wszystko połukłada.
Krzysztof

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
3 Autorzy
guguTeresaRITA Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
RITA
Gość
RITA

Krzysztof, piękne świadectwo. Niech MATKA NAJŚWIĘTSZA ZAWSZE BŁOGOSŁAWI i prowadzi do swojego SYNA JEZUSA CHRYSTUSA! ALLELUJA

Teresa
Gość
Teresa

Dziękuje Krzysztofie za świadectwo, na pewno pomoże wielu osobą które są w podobnej sytuacji co Ty, samo uzależnienie jest na pewno dla Ciebie ciężką sprawą ale na pewno z Matką Bożą sobie poradzisz, ja spotkałam paru mężczyzn na swojej drodze którzy złamali to przykazanie co Ty, jednak niestety nie chcieli nic z tym zrobić, bo każde uzależnienie jakiekolwiek by nie było jest ciężkie do pokonania, ale jeżeli zaufasz Maryi to ona na pewno Ci pomoże

gugu
Gość
gugu

Gratuluje Ci bardzo. Wielu facetow nie chce chyba z tym grzechem zerwac bo to przyjemne i wygodne dla nich. Nie rozumieja, albo nie chca zrozumiec, ze to siebie najbardziej krzywdza. Niszcza swoja godność.Tancza jak im szatan zagra. Dzieci, zony nie milosiernie cierpia NIE ZA SWOJE GRZECHY! NIOSA TEN KRZYŻ…

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________