Beata: Nasza Mateńka znów pomogła

Jestem w trakcie odmawiania,po raz drugi Nowenny Pompejańskiej.Jest to niesamowita modlitwa,w trakcie odmawiania otrzymałam wiele łask... Łaskę pokuty,odmiany duchowej,spokoju,siły jestem szczęśliwsza po prostu! Każda trudna sprawa została pozytywnie rozwiązana.
Read More

I: Spokój, radość i nadzieja

Witam, jestem przy odmawianiu kolejnej nowenne i właśnie w części dziękczynnej dlatego mam potrzebę głoszenia chwaly i miłosierdzia jakie otrzymałam ja i moja rodzina od Maryji. pierwszą nowenne odmawialam w intencji macierzyństwa, Dzisiaj jestem mamą dwóch wspaniałych synów.
Read More

Anonim: Wysłuchany za każdym razem

Ciekawe rzeczy zaczynają się dziać po tej nowennie. Właściwie za każdym razem. Kiedyś składałem papiery na camp counsellor - program w którym pracuje się z Amerykańskimi dzieciakami ale trudno się na niego dostać. Tylko kilka lub kilkanaście osób rocznie wyjeżdża z Polski na ten program.
Read More

Katarzyna: Co mam teraz robić? – Wierzyć córko!

Maryjo Mamo Moja - dziękuję, że dałaś mi NOWENNĘ POMPEJAŃSKĄ! Dwa miesiące temu dowiedziałam się o podejrzeniu nieuleczalnej choroby - stwardnienie rozsiane. To brzmi jak wyrok dla młodej mamy, szczęśliwej żony i człowieka, który myśli, że całe życie ma przed sobą i nic złego nie może mu się przytrafić - bo zawsze sobie dawałam radę ze wszystkim.
Read More

Joanna: Dziękuję za pracę dla męża

Dziękuje bardzo mocno Matce Boskiej za pomoc w znalezieniu pracy dla mojego męża. Odmówiłam w tej intencji 2 nowenny,było ciężko, często ogarniała mnie senność. Miałam chwile zwątpienia gdy od razu nie widziałam efektów, ale kochana Mateńka mnie wysłuchała, oprócz tego dała mi dużo spokoju i nadziei.
Read More

Krystyna: to wiara i nadzieja

Pan Marek, jak co tydzień, przysłał mi świadectwa pisząc „zobacz jak Królowa Różańca hojnie rozdziela łaski”. A ja, dzisiaj mając imieniny, klęczałam w katedrze prze swoją „regionalną” Królową – piękną Matką z dzieciątkiem na rękach i płakałam. Nie były to stróżki łez, ale cały ich potok, wartki jak moje myśli, różne od rozpaczy, strachu, bólu, po nadzieję, ufność i wiarę. Dlaczego tak jest?, dlaczego o tym piszę?. Otóż od kilku lat nie świeci dla mnie słońce, niebo mojego życia (we wszystkich jego wymiarach jako pracodawcy, żony,matki i jeszcze córki i synowej (pomimo moich 60 lat), jest zasnute głębokimi, czarnymi chmurami. Strach bankructwa, problemy domowe (a jakże, to „idzie w parze”), to twoja wina, pomimo, że tak nie jest i wiele innych słów i zajęte konto męża (brak rozdzielności) i pukanie komornika, i ten mój klient, który okazał się oszustem i od niego się zaczęło, i ten mój prawnik, który wziął krocie za sprawę i wszystko zbagatelizował i wyjechał (co z tego że i ż nim wygralam sprawę o zwrot poniesionych nakładów, jak wyjechał gdzieś w zagraniczną dal). tak wiele jest tych „i”! Nie, nie piszę by sie wygadać, nie da się w ten sposób ulżyć sobie. Piszę naświetlając moje ostatnie lata, by przejść do tego drugiego – świadectw. czytanych przeze mnie w piątkowy wieczór. Piszecie z radością, wdzięcznością, ku pokrzepieniu innych serc itp. I dobrze, tak trzeba, chociaż mnie nie pokrzepiacie. Od przynajmniej 7 lat odmawiam Nowennę, należę do Apostolatu. W ciągu tych lat odmówłam ich wiele, nie licząc, która to 5,10,15?. Czasami były większe przerwy, czasami jedno-dwudniowe. I tak trwa moja droga zdrowaśkowa. Na pewno pokaźnych rozmiarów zbudowałam drabinę, lecz do nieba jeszcze daleko. Matka Pompejańska nie usłyszała jeszcze moich próśb . Lecz echo ich dochodziło i dochodzi. jak je dostrzegam? Kilka przykładów niby drobnych lecz jednak znaczących: jestem zdrowa- gdyby mnie złamala jakaś choroba zaległości w ZUSie uniemożliwiłyby leczenie,a prywatnie nie mam złotówki; śpię w nocy (jeśli teściowa też śpi) i wystarczy mi ok 4godz. snu; „coś” mnie zatrzymało, nie zrobiłam kolejnego kroku, który spowodowałby upadek z wielu stopni schodów; budzik o ustalonej porze nie obudził, ale dzwonek zadzwonił w uszach znacznie później i zdążyłam – choć do dzisiaj nie rozumiem sama jak to się stało – na autobus do Częstochowy, na umówione spotkanie; poznałam na tych stronach siostrę (tak Ją dzisiaj nazywam) wielkiego pocieszyciela i przyjaciela, wiem, że dostałam Ją od naszej Matki; nie tracę nadziei choć z dnia na dzień jest gorzej (przykład: byłam na rekolekcjach po 3 dniach od ich zakończenia teściowa wyniosła własne, niemałe pieniądze i dala tym nabierającym na wnuczka. kobieta, która nigdy nikomu nie ufała! i po tym stresie nastąpila totalna demencja, mija 8 miesięcy spania u niej na zmianę z mężem, pampersy i wszystko inne) Wiem, że dodatkowo zaatakował w ten sposób zły) . Sumując: nic nie polepszyło się w zasadniczych sprawach, a nawet jest pogorszenie. Ale dostrzegam wyraźnie te na pozór drobne dary. Jak żyłabym bez nich?. Zaczynam dzisiaj część dziękczynną i szczerze będę dalej się modliła. Ufam, że matka w swoim czasie wyprowadzi mnie z tego dna istnienia, że nie opuści i nic nie zrobi połowicznie – tak dla pozoru. wiem i wierzę, że będzie to pomoc właściwa, słuszna i dobra dla mnie, firmy i rodziny. Naiwna jestem? Nie. Bo wierze zarówno w odpuszczenie win, jak i w” chleba naszego powszedniego daj..” Bo czy matka nie usłyszy wolania dziecka? , czy ojciec nie da kromki chleba głodnemu dziecku?Więc jeśli my, jakze gorsze matki i ojcowie słyszymy i dajemy, to jak nie wierzyć, że ta najlepsza Matka nie pomoże? Logika? nie, wiara, nadzieja i miłość – te trzy. Zyczę wam wielu błogosławieństw i wysłuchanych próśb – jutro, pojutrze, za rok?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Krystyna: to wiara i nadzieja"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Aleksja
Gość
Aleksja

Niesamowita wiara. Podziwiam i życzę, aby Pani prośby zostały wysłuchane.

Irena
Gość

Kochana, życzę Ci, żebyś została wysłuchana we wszystkim, o co prosisz! Wiem, o czym piszesz… Sama mam wrażenie, że moje prośby ulatują gdzieś w powietrze i nie dochodzą, a mimo to wiara i nadzieja pozostaje. Niech Matka Boża ma Ciebie i Twoją rodzinę w opiece- tego życzę z całego serca.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!