Kasia: DETOX z okultyzmu!

Zaznaczam na wstepie,ze nie mam polskich znakow na klawiaturze,tagze z gory dziekuje za wyrozumialosc.To swiadectwo jest bardzo dlugie,ale taka jest wola Matki Boskiej.

Mowiac o detoxsie myslimy automatycznie o uzaleznieniu.Zgadza sie z tym ,ze u mnie to bylo raczej zniewolenie duchowe!
Moi drodzy uzalezniona bylam prawie 18lat od wrozb!Mam dopiero 33 lata,a juz tak wielkie spustoszenie duchowe.Jako nastolatka odwiedzalam czesto z moja babcia jej kolezanke,ktora jak sie okazalo stawiala karty.Nie trudno sie domyslec jak bardzo, bylo to atrakcyjne dla mlodej dziewczyny,uslyszec co bedzie w przyszlosci.Kontakt z nia sie urwal,ale za to wkolo bylo pelno ezoteryki.Kolezanka kupila ksiege wrozb,karty i wrozylysmy ,czytalysmy horoskopy itp Ktos w szkole przypadkiem dal kontakt do”swietnej”wrozki,a to znajomy mial wachadelko i sprawdzalam np: jak wypadnie egzamin.Ukonczylam liceum,potem studium i zapragnelam wyjechac z ponurej Polski.Oczywiscie tarot mnie przygotowal do tego wyjazdu ,zeby poczuc sie pewniej.Poznalam tam przepowiedzianego meza,a rodzina do ktorej weszlam okazala sie byc blisko Boga i jego praktyk.Zblizylam sie do Boga,a moj maz byl(i nadal jest) czlowiekiem, ktory podaza sladami Jezusa i jego nauki.Ciekawe,ze nieprotestowal wiedzac,ze czasem dzwonie do wrozki….hmm szanowal moja wolna wole i wiedzial,ze Bog czasem celowo dopuszcza abysmy sie sparzyli i wyciagneli wnioski,ale tez jego swiadomosc w tym temacie byla znikoma…Z biegiem lat wciagnelam tez w swiat kart moja tesciowa i meza.Znajoma wrozka odwiedzala nas nawet za granica.Miedzyczasie przyplatala sie energoterapeutka,jasnowidz,numerolog.Wspomne,iz zaraz po slubie zaszlam w ciaze,a moje dziecko powierzylam Matce Boskiej(ot taka intuicja).Natomiast rok pozniej zaszlam w ciaze i juz tak ochoczo sie nie modlilam.Badania wykazaly,ze nasze dziecko ma wady serca i urodzi sie niepelnosprawne.To byl szok!Interesowala mnie pomoc „tu i teraz” dlatego poprosilam o pomoc znajoma energoterapetke/jasnowidzke.Nakladala na mnie rece prubujac uzdrowic nasze dziecko i wmawiajac mi, ze to przez moj egoizm i brak milosci dziecku peklo serce…W 8-mcu ciazy coreczka obumarla w moim lonie.Byl pogrzeb,depresja i nieustajace telefony do wrozki.Kiedy doszlo do mnie,ze tarot jest za mocny(karty samego diabla!)postanowilam,ze przejde na lekka wersje czyli karty”zwykle”.Pozniej numerolog,ktory czhcial totalnie rozbic nasze malzenstwo,pomylil sie w zakleciach(bo tak mocno modlil sie o to moj maz)Ohh..i znow od 2 lat ku mojej uciesze nowa znajoma w rodzinie(to juz chyba nie przypadek,ze wrozka!)W koncu moja tesciowa ,ktora bardzo sporadycznie sobie wrozyla postanowila zaprzestac praktykom okultystycznym i zabronila wrozyc w jej domu.Nie ma sprawy! wrozylam w parku,aucie…
Przez 10lat wiecznych klotni z mezem,niezadowolenia,zlosci,zazdrosci,nienawisci,nazekania,krzykow na moje dziecko ,depresji i nieustajacych problemow finansowych ….zaczelam szukac pomocy!Pomimo,ze tesciowa ulegla kilku wrozbom modlila sie nieustannie do Matki Bozej,a jak odkryla nowenne pompejanska zaczela modlic sie o wszystko i wszystkich!Postanowilam na dobre skonczyc z okultyzmem(to pewnie wynik intencji mojej tesciowej).Zastrzeglam sobie u „mojej”wrozki,zeby za zadne skarby swiata nie zgadzala sie mi wrozyc,chocbym”na glodzie”do niej dzwonila.Kontakt sie urwal ale myslalam o niej i o tym co mnie spotka dzien i noc!Tesciowa przywiozla mi rozaniec z Pompei i goraco zachecala do modlitwy.Na sama mysl o 3 rozancach robilo mi sie slabo ,choc czasu mam bardzo duzo bo chwilowo nie pracuje.Przy takich problemach duchowyh i braku pracy, zaczelam odmawiac nowenne.Wybralam modlitwe w intencji pracy ,ktora bede wykonywac z pasja.Zawsze pracowalam na dobrych stanowiskach,ale nigdy tego nie docenialam ,tylko wciaz narzekalam.Kazda prace porzucalam.Dzis mam ostatni dzien nowenny i choc nie dostalam jeszcze pracy to jest ,wogole nie istotne!Najwazniejsze jest,ze nauczylam sie ufac Bogu i Matce Przenajswietrzej ,a nie kartom!Dostalam spokoj,cierpliwosc,wytrwalosc w nowennie i zaufanie ,ze tylko Pan Bog wie co jest dla mnie najlepsze i to On jest Panem mojej przyszlosci!Nie odczulam,zadnych wyraznych manifestacji „zlego” podczas odmawiania nowenny,tylko 2 razy urwal mi sie krzyzyk w rozancu.Nie wykluczam, rowniez w swoim przypadku mszy o uzdrowienie i uwolnienie.Na razie Maryja sie mna dobrze zaopiekowala i tak o to przebiega proces mojego oczyszczania.
Moj Detox trwa dopiero pol roku i wiem,ze bedzie trwal do konca mojego zycia.Niech moje swiadectwo chroni wszystkich od posjcia na „skroty „!
Zycze blogoslawienstwa Bozego wszystkim czytajacym:)
Chwala Panu Bogu i Krolowej Rozanca Swietego z Pompei!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

13 myśli na temat „Kasia: DETOX z okultyzmu!

  1. Kasiu, razem z Toba ciesze sie Twoja wolnoscia i dziekuje Bogu! dziękuje Ci za takie swiadectwo. Niech Maryja ma Ciebie i Twoja rodzine pod płaszczem swej opieki!

  2. Ja przez taki tarot postawiony kilka razy – nie nałogowo zmagam sie teraz z natretnymi przeklenstwami i złorzeczeniami rodzącymi się w moich myślach, uderzajacymi szczegolnie w moich bliskich. Oby nikogo to nie spotkało. Potworny wyrzut sumienia, załamanie i obawa czy to nie są czasem moje myśli, przez które ściągne na bliskich przekleństwo. Ale teraz w trakcie odmawiania Nowenny swoje cierpienie z tym zwiazane ofiarowałam w intencji duch w czyśćcu cierpiacych z mojej rodziny. Z biegiem czasu wiem, że to potworne cierpienie,zmaganie się z tymi myslami i walka aby one nie wracaly ( a towarzyszą mi niemal każdego dnia od półtorej roku) i w ogóle nie zrodzily sie w mojej głowie stanowią drogę, dzięki której powróciłam do Boga i zblizam sie do niego z kazdym dniem. Dziekuje Ci Boże za to cierpienie, że mnie nim doświadczyłeś. Każde cierpienie ma jakiś sens i nie jest karą za grzeczy, lecz troską o nasze nawrócenie i o to abyśmy poznali prawdziwe Boże Miłosierdzie dla nas niepojęte, które ujawnia się nawet w tak wydawać by się mogło potworny sposób w ludzkim rozumowaniu

    • Proszę się wyrzekać, w imię Jezusa Chrystusa wyrzekam się … i wymienić, co się, narzuca w myślach, korzystać często z sakramentu miłosierdzia i poszukać egzorcysty w diecezji. Najczęściej wystarczy modlitwa o uwolnienie, Chrystus Pan kocha Ciebie i cierpienie jest od Złego, który nas nienawidzi. Noże być konsekwencją naszych grzechów, a okultyzm jest grzechem przeciwko Bogu I przykazaniu. Ale to Pan nas ukochał i pragnie naszej wolności. Polecam film „Ziemia Maryi” 🙂 tam od 4 min filmu jest pokazane stworzenie człowieka… Mnóstwo nagrań na youtube księży posługujących modlitwą o uwolnienie, egzorcystów, msza wieczysta, warto zamówić, Chrystus umarł za nas i cierpiał, aby jego stworzenie wielbiło Go już tu na ziemi. Pięknie, że Pani/Pan oddaje cierpienia za dusze w czyśćcu. Niech Matka Boża ma Panią w opiece, a św. Michał Archanioł troszczy się dzień i w nocy!

  3. Kasiu tak działa szatan …..nie ty pierwsza i nie ostatnia wpadłaś w jego sidła . Nie obwiniaj się . Faustyna była święta za życia i rzekomy „anioł” jej się przedstawił i żeby spaliła dzienniczek co pisała z polecenia Jezusa i spaliła . Później odtwarzała na nowo . Różne sposoby ma szatan , to bestia przebiegła . Trzymaj się Jezusa , Mari no i Różańca będzie dobrze .

  4. Kasiu, możesz ochrzcić swoje nienarodzone dziecko. Oddaj je Panu, Niech dzięki temu zazna spokoju. Można tą modlitwę wypowiedzieć indywidualnie konkretnie dla naszego dziecka lub zbiorowo dla dzieci nam nieznanych.

    Chrzest dzieci Nienarodzonych

    „Oto spojrzenie Pana nad tymi, którzy się Go boją i czekają na Jego Miłosierdzie, aby wybawił ich dusze od śmierci i zachował przy życiu. (Ps. 33. 18-19).

    Wierzę w Boga Ojca …

    (pokropić wodą święconą we wszystkich kierunkach)

    Wy wszystkie, które we dnie i w nocy urodziłyście się martwe i jeszcze martwe się urodzicie, wy wszystkie, które zostałyście zabite w łonie matek i jeszcze zabite będziecie, wszystkie które urodzone zmarłyście bez Chrztu Świętego i jeszcze umrzecie, abyście otrzymały życie wieczne przez Jezusa Chrystusa Pana naszego Amen.

    Mario, Józefie, Janie ………..(podać imię Patrona dnia lub inne imiona świętych)

    Ja was, według imion, które niech Pan Bóg w Swej łaskawości wam da, chrzczę:
    W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. +

    „Tak mówi Pan Bóg: – Nie lękaj się, bo cię wykupiłem i wezwałem cię po imieniu: – tyś mój!”

    „Śpiewajcie Panu i sławcie Jego imię. Każdego dnia głoście Jego zbawienie i rozgłaszajcie, cuda wśród wszystkich narodów”. (Ps. 96.2- 3).

    „Na wieki będę chwalił łaski Pana i moimi ustami będę głosił Twą wierność przez wszystkie pokolenia.
    Alleluja, Alleluja, Alleluja”.

    Ojcze Nasz … Zdrowaś … Chwała Ojcu …

    Modlitwa
    Drogi Zbawicielu, daj im Imiona Twoich Świętych i zmyj Twoją Krwią brud grzechu pierworodnego, by mogły razem z Tobą radować się wieczną chwałą w Niebie i na wieki cześć Ci oddawać. Amen.
    Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najdroższą Krew Chrystusa, przez Najśw. Serce Jezusa i Maryi dla otrzymania darów Ducha Św. dla ratowania dusz i nienarodzonych dzieci.
    Amen.

    „Bóg sprawi, że woda święcona Mocą Bożą spłynie na główkę chrześniaka i każdemu osobno wyznaczy imię, według ilości wody święconej … ilekroć byście to czynili, nie będzie tego nigdy za wiele – tak często będą wam te małe dusze, którym otworzyliście Niebo – darowane !

    Wyjątek z orędzia Matki Bożej: ( … ) apeluję do serc Moich dzieci, aby się modliły za Nasze maleństwa, które zamordowano w łonach ich matek, a które teraz idą do otchłani nie z własnej winy – ale potrzebują Chrztu, aby uzyskać wstęp do Królestwa Mojego Boskiego Syna.
    Modlitwy, o które proszę, to modlitwy, które Mój Boski Syn podyktował wiele lat temu. ( … ) „Chcę wzruszyć wasze serca, abyście podjęli się wielkiej modlitwy – pamiętajcie o dzieciach nienarodzonych … kara wisi nad światem za przyczyną wielu matek, które pozbawiły życia własne dzieci. ( … ) Te dzieci płaczą … trzeba je ratować … one czekają na wasze modlitwy, na waszą pomoc … tych dzieci jest wiele milionów .. Każdego dnia dokonuje się kilkanaście tysięcy tych zbrodniczych zabiegów! Pomóżcie Mi ratować, ratować te dzieci i matki! Proszę was, abyście przynajmniej raz w tygodniu chrzcili te dzieci wodą święconą, nadawali im imiona według prawa Bożego… jesteście zobowiązani do tego na mocy Ducha Świętego wypełnić ten obowiązek względem Kościoła i Boga. ( … )

  5. Ja dzięki Nowennie Pompejańskiej, Różańcowi niejako przejrzałam film z całego swojego życia z fragmentami, w których niby w żartach (tak się usprawiedliwiałam), a jednak w środku siebie na serio też stawiałam sobie najpierw pasjansa w komputerze, potem tarot na znanym portalu, numerologi, horoskopy, telefoniczne wróżki itd…W pewnym momencie, to tak naprawdę zrobiła się cienka granica pomiędzy żartem a wiarą w powyższe! Dziękuję Bogu, że dał mi możliwość poznania moich grzechów, a przede wszystkim że dał mi łaskę spowiedzi i zerwania kontaktu z powyższymi. Niech Ci Bóg błogosławi i obdarza łaskami wszelkimi. Amen. 🙂

  6. Dziekuje za wszystkie wskazowki i komentarze.
    Marjo jesli chodzi o chrzest nienarodzonego dziecka to wszystko odbylo sie wedlug porzadku wraz z pochowkiem na cmentarzu.

  7. Jestem na drodze do nawrócenia, mój chłopak tego nie akceptuje: szydzi, bluźni, robi wszystko żeby tylko mnie zniechęcić. Odkąd postanowiłam zwrócić się ku Bogu, odmawiam Nowennę Pompejańską w intencji nawrócenia chłopaka. Chcę żebyśmy żyli zgodnie z wiarą Kościoła Katolickiego. Wiem, że nie mogę na nim tego wymóc, dlatego po prostu się za niego modlę i oddaję się Bogu aby stała się wola Jego. On zadecyduje co z nami będzie…

    Niestety szatan rzuca mi kłody pod nogi, wie że kocham swojego chłopaka i przez niego chyba właśnie on przemawia. Wczoraj chłopak zapowiedział, że znalazł sobie nowe hobby – „okultyzm”. Zdębiałam. Wiem, że może być to głupia zagrywka z jego strony, bo chce mi zrobić na złość. Ale co jeśli wcale tak nie jest? Nie wiem co mam robić. Nie czuje aby moja wiara była na tyle silna abym sobie poradziła. Dopiero wybieram się do spowiedzi generalnej i chce przyjmować do siebie ciało Chrystusa.

    Może ktoś będzie czytał tę wiadomość i podpowie mi co mogę zrobić. Chcę mu pomóc, nie chce go zostawić, bo właśnie tego szatan by chciał. Uważam,że powinnam być z nim w trudnych chwilach. Ale między nami jest coraz gorzej.

    Proszę o pomoc.

  8. Kasiu jedyne co Ci mogę doradzić to szczera rozmowa z chłopakiem i twarde postawienie sprawy, że jeżeli nie przestanie z Ciebie i Twojej wiary szydzić oraz nie porzuci „swojego nowego hobby” to będziecie musieli się rozstać…On oddziela Cię od Boga. To jest bardzo złe. Nie szanuje Twoich przekonań, Twojego światopoglądu. Tam, gdzie jest miłość, tam mężczyzna i kobieta mówią sobie o tym, co jest dla nich problemem. Wspólnie starają się je rozwiązywać, szukają zrozumienia, sposobów wyjścia…Tego między Wami niestety ( przynajmniej z tego co napisałaś ) nie widać. Kiedy dwoje ludzi, tak różnych, wejdzie w związek małżeński, mogą być bardzo nieszczęśliwi, ponieważ nie będą ze sobą. Nic ich nie będzie łączyło, a wszystko będzie ich dzielić. Powiedzenie prawdy, podjęcie decyzji, powiedzenie o swoim myśleniu i uczuciach może go zaboleć, lecz nie ma innej możliwości. W tym wszystkim chodzi o całe Twoje życie. Kasiu odwagi…”Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu wszystko jest na swoim miejscu”.

    • Dziękuję, że znalazł się ktoś kto przeczytał i chciał odpowiedzieć na moje rozważania. Smucę się, że nie widzisz dla nas przyszłości. Myślę jednak, że jeżeli postanowiłam odmawiać za niego Nowennę Pompejańską, to dotrwam do końca. Później poszukam odpowiedzi.

      Masz rację, że on teraz odsuwa mnie od Boga a tego nie chcę. Mam nadzieję, że jeśli będę go ignorować i trwać przy Bogu, to zobaczy że dla mnie to ważne. Jeśli jednak Bóg będzie miał inny plan a między nami będzie tylko gorzej, to niestety doprowadzi to wszystko do rozpadu tego związku.

      Mimo, że doradzasz mi odejść od niego (co jest to rozsądnym rozwiązaniem, ale moje serce mówi mi co innego teraz), to bardzo proszę Cię o modlitwę za nas.

  9. Kasiu…widzę małą iskierkę 🙂 Uważam, że jeśli mu na Tobie naprawdę zależy i kocha Cię to po twardym ultimatum przynajmniej zastanowi się nad tym co robi a może i wyciągnie konstruktywne wnioski…Oczywiście módl się za niego ale jak słusznie zauważyłaś nie możesz niczego na nim wymusić…To on musi powiedzieć Jezusowi „TAK” a Łaska Boża już swoje zrobi…Na pocieszenie.Sama znam małżeństwo osoby wierzącej i praktykującej z osobą niewierzącą, które jest szczęśliwe ale w tym małżeństwie osoba niewierząca okazuje przynajmniej zrozumienie dla postawy osoby wierzącej. O wyśmiewaniu czy wyszydzaniu nie ma mowy…Pomodlę się za Was 🙂 Jak masz ochotę to wyślij także swoją intencję przez stronę modlitwa.e.pl . Tam ponad 500 osób świeckich i duchownych modli się w powierzonych intencjach. Pozdrawiam 🙂

  10. Kasiu Zadowolona ma rację , jesli Twój chłopak nie zerwie z okultyzmem , zakoncz tą znajomośc , bo nie ma przyszłości bez Boga .
    Unikaj ludzi którzy mają jaki kolwiek kontakt z okultyzmem , bo to n ie są żarty. szatan jest bardzo podstępny . ale modlitwa też działa cuda , NP jest mocną modlitwą
    Zyczę Ci abyś była szczęśliwa . Najlepiej porozmawiaj o tym z księdzem w konfesjonale .

A Ty co o tym myślisz? Napisz!