Joanna: Dziękuję za wszystkie dobro, które mnie spotkało

Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego.

Pragnę podzielić się świadectwem otrzymanych łask. Dzisiaj rozpoczynam swoją czwartą nowennę pompejańską i już pragnę podziękować królowej różańca za tak dobre rzeczy.W trakcie odmawiania modlitwy czuję spokój. Kiedy ją kończę to zawsze czegoś mi brakuje i wracam do kolejnej. Z pośród tych czterech odmawiam drugą w intencji matury,którą mam za dwadzieścia siedem dni. Moja historia z nowenną rozpoczęła się wtedy, gdy zmagałam się z trudnymi momentami. Dzięki mojej modliwie wzmocniła się moja wiara. O nowennie dowieddziałam się od mojej mamy, która ją odmawiała. W połowie nowenny przerwała, a ja nie wiedziałam, że przerwała.Zaczęłam odmawiać dokładnie w dzień po tym jak przerwała. Dowiedziałam się o tym, że przerwała, gdy ja już byłam po szóstym dniu nowenny. Był taki czas że sceptycznie podchodziłam do kościoła. Z czasem przestałam się modlić. Chodzić do spowiedzi i komuni. Znalazłam modlitwę do św Rity i zaczęłam się modlić. W tamtym roku znalazłam się na rekolekcjach o uzdrowienie. Nie wiem, czy to był przypadek.Od tamtego dnia pewne kłopoty z zdrowiem podczas modlitwy o uzdrowinie minęły. Nie pojawiają sie i czuję niesamowitą ulgę, bo już nie wiedziałam co robić. Polecam św Ritę, bo jest niesamowita w sprawch, które wydawałyby się być nie do rozwiązania, a zczasem zakończyły się pozytywnie. W trakcie odmawiania nowenn zawsze znalazłam się na jakiś rekolekcjach o uzdowienie,albo wspólnotach. Kiedy nie odmawiałam nowenny nikt mnie do tego nie zachęcał. Teraz zawsze się ktoś znajdzie najpierw ksiądz, albo siostra. Dziękuję za wszystkie dobro, które mnie spotkało.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące