Irena: Walka z nałogiem

Nowennę w intencji uzdrowienia z alkoholizmu mojej córki zakończyłam w Święto Zwiastowania Pańskiego. W tej intencji odmówiłam 6 razy nowennę. Za każdym razem nadzieja,że coś sie zmieni, nastapi cud. Moja wiara była coraz silniejsza,aż nagle wiadomość. W przeddzień odbyła sie rozprawa karna za jazdę pod wpływem alkoholu. Postępowanie sądowe trwało przeszło dwa lata, wyrok – szokujacy. Apelacja nie odniosła skutku, pomomo niedopuszczalnych błedów sędziego i opinii biegłych korzystnej, że w chwili zdarzenia była trzeżwa. Oczekiwałam uniewinnienia a tu wyrok skazujacy. Obraziłam sie na Pana Boga. Oczekiwałam ,że Zwiastowanie Pańskie przyniesie mi dobrą nowinę. Chciałam powiedziec Bogu tak jak Maryja swoje „fiat” – …niech mi się stanie według twego słowa” , a nie mogłam zdobyć się na żadne słowa. Mój wewnętrzny dramat trwał do dzisiaj. A dzisiaj dziekuję Ci Boże za ten wyrok, błogosławię Cię i uwielbiam.
Wracajac do nowenny…. Dziękuję Ci Królowo Różańca,że moja córka podjęła leczenie, z własnej woli chce się leczyć, sama podejmuje próby walki z nałogiem. Została przed laty bardzo skrzywdzona, nie może poradzic sobie z problemem, pije w samotności, nie ma chłopaka, koleżanek. Każda próba przyjaźni kończy sie,że wyśmianiem jej plotkami ,sensacją.
Zrozumiałam,że łaskę jaką otrzymałam to jej pobyt w ośrodku i jej próba walki. Łaską jest,że pracodawca nie zwolnił jej z pracy, ale jej pomaga, sfinansował leczenie. Podtrzymuje na duchu, dodaje wiary,że jest wspaniałą dziewczyną , silną i da sobie radę, a wyrok to nie koniec świata lecz może opamiętanie.
Zrozumiałam ,że powinnam złożyć świadectwo, by podziekować Maryji. Matko Najświętsza, Królowo Różańca Swietego, Pani z Pompejów z całego serca dziekuje Ci za tę łaskę.
Wierzę głęboko,że jest to poczatek czegoś pieknego, wierzę że Maryja jej nie opuści, będzie jej błogosławić w każdym dniu walki z nałogiem.
Maryjo, dziekuję Ci za dni załamania, bo dzisiaj z pokorą w sercu mogę powiedzieć Bogu „…niech mi się stanie Twoja wola Panie”.

Magnesy i ołtarzyki

z Matką Bożą

Pompejańską

5
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
NinaRITAmrenia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
renia
Gość
renia

Mój były narzeczony mnie i dziecko zostawił dla akocholu wybrał kolegę i swoją rodzinę .tez mam cicha nadzieje ze się opamiętania od tego bagna zła i otworzy te oczy ,ze jego wykorzystują modlę się za niego

RITA
Gość
RITA

Swiadectwo piękne. Pani córka uzależniona od alkocholu, a mój syn od komputera. Jest dorosły ma 35 lat, nie założył rodziny.Żyje w wolnym związku, bo tak mu wygodnie. Nie musi zabiegać, nie musi pielęgnować związku, bo jego życie to swiat wirtualny. Maryjo dopomóż

m
Gość
m

@Rito – jednym z moich uzależnień był właśnie komputer, pomogła mi Nowenna, Maryja zainterweniowała już w pierwszych dniach, zepsuł mi się na 2 tyg., naprawa miała potrwać 2-3 dni, to miała być niewielka usterka, a tyle się to przeciągnęło, a ja w końcu stwierdziłam, że mogę bez niego żyć, przynajmniej nie jest mi on tak niezbędny, to wracało, chociaż mój problem tkwił głebiej, jednak zostałam uwolniona od tego na mszy z modlitwa o uzdrowienie, zamówiłam tez msze wieczyste,
ale różaniec pomagał i pomaga bardzo na uzależnienia, wyzwala i co ważne pomaga aby nie wracac

RITA
Gość
RITA

@m – bardzo Ci dziękuję. Tylko, że mój syn jest informatykiem, pisze programy. nie zachowuje w związku ze swoją pracą zdrowego rozsądku. Nie daje wypocząć swojemu organizmowi, nie dojada, nie wysypia się. Sprawy rodzinne mogą dla niego nie istnieć, po prostu nie interesują go. Jest agresywny, żadnej empatii, współczucia, brak przyjaciół. Zycie obok go nie interesuje. Odmówiłam NP w jego intencji i nowennę do św Józefa. Zostały odprawione 2 msze św w jego intencji. Modlę się codziennie za niego i jestem ufna że kiedyś Bóg go obdarzy rozumem, i wyjdzie z tego dobro. Wszystkiego dobrego dla Was wszystkich. Niech MARYJA… Czytaj więcej »

Nina
Gość
Nina

Rito rozumiem Ciebie doskonalę zwłaszcza obojetnośc wobec świata realnego. Mój mąż który mnie opuścił i trójke dzieciteż wolał być w swoim świecie wirtualnychprzyjaciół, kochanki wirtualnej bo ja znimnie piszę maili, i alkoholu. Modlęsię o niego ale jaksama widzisz duzo jest tego złego. Poza tym nie wierzy w Boga.