Halina: Uzdrowienie córki

Od dłuższego już czasu razem z mężem modlimy się w kółku Żywego Różanca, ale o Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się kilka miesięcy temu, akurat wtedy, gdy nasza rodzina przeżywala bardzo trudny okres w związku z chorobą córki. Ta choroba wywróciła całe życie naszej córki do góry nogami, straciła pracę. Było to dla nas wielkim cierpieniem, zwłaszcza, że córka odmawiała podjęcia leczenia. Gorąco modliliśmy się do Jezusa Miłosiernego za wstawiennictwem Jego Matki, a także św. Faustyny i św. O.Pio, prosząc o jej uzdrowienie i przemianę życia. Podjęłam Nowennę Pompejańską w intencji córki. Modlitwa ta była dla mnie samej wielkim umocnieniem, przynosiła nadzieję i pokój serca. Stopniowo coraz lepiej zaczęło się w naszej rodzinie. Córka za naszą namową wreszcie podjęła leczenie, zaczęła lepiej funkcjonować, zdobyła nową pracę. Ufamy, że nasza Najlepsza Matka Maryja każdego dnia otacza nas swoją opieką, a Jezus Miłosierny broni nas przed wszelkim złem.
Najświętsza Matko Boża, z całego serca dziękujemy Ci za wszelkie łaski! Boże w Trójcy Jedyny, bądź uwielbiony w Twojej miłości i mocy!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

5 myśli na temat „Halina: Uzdrowienie córki

  1. Tak bardzo pragnę,żeby Mnie ktoś pokochał.Chciałabym mieć dobrego czułego męża i dzieci.Tak bardzo mi z tym żle bo mam już 32 lata i tak naprawdę nigdy nie zaznałam ciepła i miłości.Nikt nigdy Mnie nie bronił i nie chronił

    • Agnieszko, nie znam Twojej sytuacji, wyobrażam sobie,że musi być Tobie ciężko, skoro tutaj na ziemi nie masz nikogo bliskiego, nie czujesz się kochana,ale pamiętaj ,że Bóg kocha Cię od dnia Twoich narodzin,a właściwie od momentu, kiedy powstałaś. Jego miłość jest niewyobrażalna, niepojęta, tak ogromna,że my, ludzie, nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić potęgi Jego miłości. Bóg oddał za nasze grzechy swojego Syna, poczętego z Ducha Św., więc tym samym Siebie samego, bo On jest Duchem św. i w Jezusie Chrystusie jest On,a w Nim Syn Boży. Bóg zniżył się do ludzi z miłości do nas, kocha każdego człowieka, nawet teraz kiedy jest Ci tak bardzo źle,Agnieszko, On cały czas jest przy Tobie, bo Cię stworzył, jesteś Jego Bożym dziełem, ukochał Cię tak bardzo, że będzie czekał do ostatniej chwili,kiedy oczy zwrócisz ku Niemu, i poczujesz tę Miłość wszechogarniającą. Módl się do Boga o to ,czego pragniesz, na pewno Cię słucha, jest przy Tobie, ociera Twoje łzy.
      Nie trać nadziei, jesteś młoda,wartościowa, dla Boga najcenniejsza, jestem pewna,że spotkasz swoją miłość i założysz rodzinę, uwierz w to całym sercem, Bóg nie chce, byśmy żyli w samotności, dlatego stworzył kobietę i mężczyznę, by się kochali i rozmnażali 🙂

      Szczęść Boże, Agnieszko! Powodzenia i wytrwałości w modlitwie 🙂

  2. A ja mam 41 i podobną sytuację do Twojej Agnieszko 🙁 Ciągle sama a jak już się ktoś przyczepi to jest to ktoś zajęty co chce się pobawić, bo mu się żona znudziła.

  3. Witam. Zaczęłam odmawiac nowenne 11 stycznia w intencji uzdrowienia z choroby nowotworowej. Czuje ze najświętsza panienka czuwa nad emna. Gdyż z każdymi badaniami jest coraz lepiej. Mam wielką nadzieję że wraz z pomocą panienki uda pokonać mi się ta chorobę . Proszę was wszystkich o pomoc i wasza modlitwę w mojej intencji pokonania choroby.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!