Aurelia: Nie ma śladu po chorobie

Pragnę podzielić się świadectwem uzdrowienia mojej córki z choroby tarczycy (Hashimoto). W czasie odmawiania tajemnicy dziękczynnej córka wykonała badanie laboratoryjne które wykazało całkowity spadek hashimoto oraz wynik tarczycy. Pojechała do lekarza z wynikiem, lekarz nie kazał robić wyniku na hashimoto tylko na tarczyce.
Przeczytaj całość

Jarek: Lekarz stwierdził, że to cud

Witam Was! Postaram się w skrócie przedstawić swoje świadectwo. Mój szwagier miał małą, czerwoną plamkę na skórze, którą w niefortunny sposób uszkodził. Długo płynęła z niej krew. Po kilku dniach pojawił się w miejscu uszkodzenia „bąbelek”. Po tygodniu był spory, a po dwóch tygodniach osiągnął rozmiar winogrona i był czarny. Szwagier poszedł do dermatologa. Kazano mu...
Przeczytaj całość

Renata: Mama powróciła do pełnej sprawności

Moją nowennę pompejańską odmawiałam tym razem za moją mamę, którą czekała operacja i bardzo się jej obawiała. Wszystko przebiegło wręcz książkowo, a do pełnej sprawności mama powróciła w zaskakująco szybkim tempie. Dziękuję Ci Matko Przenajświętsza za opiekę.
Przeczytaj całość

Gabriela: Dziękuję Matko Różańcowa

Nowennę Pompejańską odmawiam już czwarty raz ale nigdy nie mogłam się zdecydować na napisanie świadectwa.Teraz piszę aby zachęcić innych do tej wspaniałej modlitwy. Pierwszą nowennę odmawiałam prosząc o zdrowie męża i zostałam wysłuchana. Choroba ustąpiła.
Przeczytaj całość

Halina: Uzdrowienie córki

Od dłuższego już czasu razem z mężem modlimy się w kółku Żywego Różanca, ale o Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się kilka miesięcy temu, akurat wtedy, gdy nasza rodzina przeżywala bardzo trudny okres w związku z chorobą córki. Ta choroba wywróciła całe życie naszej córki do góry nogami, straciła pracę. Było to dla nas wielkim cierpieniem, zwłaszcza, że córka odmawiała podjęcia leczenia. Gorąco modliliśmy się do Jezusa Miłosiernego za wstawiennictwem Jego Matki, a także św. Faustyny i św. O.Pio, prosząc o jej uzdrowienie i przemianę życia. Podjęłam Nowennę Pompejańską w intencji córki. Modlitwa ta była dla mnie samej wielkim umocnieniem, przynosiła nadzieję i pokój serca. Stopniowo coraz lepiej zaczęło się w naszej rodzinie. Córka za naszą namową wreszcie podjęła leczenie, zaczęła lepiej funkcjonować, zdobyła nową pracę. Ufamy, że nasza Najlepsza Matka Maryja każdego dnia otacza nas swoją opieką, a Jezus Miłosierny broni nas przed wszelkim złem.
Najświętsza Matko Boża, z całego serca dziękujemy Ci za wszelkie łaski! Boże w Trójcy Jedyny, bądź uwielbiony w Twojej miłości i mocy!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Halina: Uzdrowienie córki"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Tak bardzo pragnę,żeby Mnie ktoś pokochał.Chciałabym mieć dobrego czułego męża i dzieci.Tak bardzo mi z tym żle bo mam już 32 lata i tak naprawdę nigdy nie zaznałam ciepła i miłości.Nikt nigdy Mnie nie bronił i nie chronił

Magdalena
Gość
Magdalena
Agnieszko, nie znam Twojej sytuacji, wyobrażam sobie,że musi być Tobie ciężko, skoro tutaj na ziemi nie masz nikogo bliskiego, nie czujesz się kochana,ale pamiętaj ,że Bóg kocha Cię od dnia Twoich narodzin,a właściwie od momentu, kiedy powstałaś. Jego miłość jest niewyobrażalna, niepojęta, tak ogromna,że my, ludzie, nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić potęgi Jego miłości. Bóg oddał za nasze grzechy swojego Syna, poczętego z Ducha Św., więc tym samym Siebie samego, bo On jest Duchem św. i w Jezusie Chrystusie jest On,a w Nim Syn Boży. Bóg zniżył się do ludzi z miłości do nas, kocha każdego człowieka, nawet teraz… Czytaj więcej »
XYZ
Gość

A ja mam 41 i podobną sytuację do Twojej Agnieszko 🙁 Ciągle sama a jak już się ktoś przyczepi to jest to ktoś zajęty co chce się pobawić, bo mu się żona znudziła.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Witam. Zaczęłam odmawiac nowenne 11 stycznia w intencji uzdrowienia z choroby nowotworowej. Czuje ze najświętsza panienka czuwa nad emna. Gdyż z każdymi badaniami jest coraz lepiej. Mam wielką nadzieję że wraz z pomocą panienki uda pokonać mi się ta chorobę . Proszę was wszystkich o pomoc i wasza modlitwę w mojej intencji pokonania choroby.

Dana
Gość

Agnieszko pomodlę się za Ciebie ,sama też walczę z nowotworem,dzięki modlitwie czuję się dobrze i mam dobre wyniki.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!