Ewa: Wielka Sobota i zmiana intencji

Odmówiłam swoją 4 nowennę Pompejańską. Jej koniec przypadał na święto Miłosierdzia Bożego. Tak sobie zaplanowałam. Modliłam się w intencji „duchowej” – o przebaczenie moich wszystkich grzechów i odpuszczenie wszystkich win i kar, jakie w wyniku tych grzechów na siebie zaciągnęłam. Intencja brzmiąca co najmniej dziwnie, ale dla mnie wydawała się całkiem sensowna, motywująca do modlitwy. W trakcie nowenny mój mąż dwa razy poszedł do spowiedzi po pół rocznej przerwie. W Wielką Sobotę stało się coś co wywróciło całkiem do góry nogami to, co do tej pory uważałam za słuszne gdy chodzi o intencję, w której mam się modlić. Dwa dni wcześniej jak modliłam się przyszło mi di głowy, że może zostawić do decyzji Bożej to, za co i za kogo mam się modlić, bo może ktoś w mojej rodzinie jest bliski śmierci i to jemu jest bardziej potrzebna ta modlitwa. Stwierdziłam sobie że w sumie mi to obojętne, jeśli faktycznie tak jest to niech sobie Bóg zrobi jak uważa, bo nie chciałabym by ktoś z mojej rodziny poszedł do piekła umierając nieprzygotowany.
Do rzeczy: w Wielką Sobotę mój teść prawdopodobnie w wyniku padaczki poalkoholowej ( jest alkoholikiem, nie leczy się i nie uważa, że ma problem) potrzaskał sobie głowę. W wyniku tego na pół głowy powstał krwiak, który trzeba było usuwać operacyjnie otwierając czaszkę. Jego stan zdrowia był ciężki, bo miał bardzo niską krzepliwość krwi, rana się wcale nie goiła, cały czas sączyła się krew przez dwa dni. Lekarz stwierdził, że dostał drugą szansę od życia.
Nie wiem, sama jaką intencję Bóg przyjął tą pierwszą czy tą z Wielkiej Soboty. Nie wiem, czy faktycznie wtedy teściowi groziła realna śmierć, czy po prostu to taki zbieg okoliczności z tymi moimi myślami dwa dni wcześniej. Jakkolwiek by nie było, to teść miał dużo szczęścia, że dobry chirurg który miał nocny dyżur zgodził się zostać dłużej w pracy by go operować.
Szczęść Boże wszystkim!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

6 myśli na temat „Ewa: Wielka Sobota i zmiana intencji

  1. Alkoholik dostał drugą szansę!!!!Sam się doprawił,pijąc,a dobrzy ludzie,nie pijący,żyjący uczciwie,gdy chorują,nie zawsze dostają pomoc i wsparcie.,,Złego diabli nie biorą!!!”

    • Ale w Tobie dużo jadu Łucjo. Taki człowiek jak alkoholik jest totalnie zniewolony i należy się za niego modlić, ponieważ sam się raczej nie dźwignie. Nie potępiaj, bo może on przed Tobą wejdzie do Królestwa Niebieskiego. Z Bogiem i przebaczeniem!

  2. Nie sądziłam, że napiszę ciąg dalszy tej historii – bynajmniej nie w tak krótkim czasie. Mój teść szybko wraca do zdrowia. Rehabilitacja przebiega bardzo sprawnie. Już sam chodzi, kojarzy, podejmuje czynności z zakresu samoobsługi – golenie itp. Wielu rzeczy musi się uczyć na nowo. Nastąpiła zmiana w myśleniu. W końcu zauważył, że ma problem, że potrzebuje pomocy. Jest świadomy, że sam doprowadził się do tego stanu. Chce podjąć leczenie odwykowe. Nie wiem na ile to myślenie się utrzyma, czy faktycznie podejmie próbę wyjścia z nałogu. Na pewno napiszę tutaj w tym miejscu, gdyby coś takiego się wydarzyło. Może ktoś modli się za kogoś uzależnionego lub sam ma taki problem i nie wierzy, że da radę. Może to komuś pomoże.

    • Chwała Panu! Twój teść Ewo otrzymał wyjątkową łaskę. Nie ustawiaj w modlitwie za niego. Cudownie jest mieć świadomość,że można się przyczynić do uratowania czyjejś duszy. Wtedy życie nabiera głębokiego sensu. Niech Was Bóg ma w swojej opiece!

  3. Ja teraz odmawiać zaczęłam NP za wrogów i …chyba zmienię . Tak jak Ewo piszesz za przebaczenie moich grzechów ….bo cos złego zaczyna sie dziać

A Ty co o tym myślisz? Napisz!