Dziecko Maryi: Miłość

11 miesięcy temu poznałam cudownego chłopaka, marzyłam o takiej osobie i czułam że mimo młodego wieku, chce żeby on był pierwszym i ostatnim! Zaczęliśmy się spotykać od Sierpnia, a chwile z nim spędzone był jednymi z piękniejszych. Nauczył mnie wielu rzeczy, dzięki którym stawałam się lepszą osobą. Jednak wszystko się skończyło, tak szybko jak się zaczęło…przestał mnie kochać. Po wielu już kłótniach, stwierdził że będzie coraz gorzej i musimy się rozstać. Bardzo to przeżyłam, już po tygodniu postanowiłam odmawiać Nowennę do Matki Bożej prosząc o rozpalenie jego serca na miłość do mnie. Zostały mi jeszcze 2 tygodnie części dziękczynnej, a ja czuje że zamiast lepiej jest coraz gorzej. Nic się nie zmieniło, ja kocham go coraz bardziej, a mu przestaje coraz bardziej na mnie zależeć. Ciągle czuje, że mimo wszystko jest odpowiednie dla mnie, chce się dla niego ciągle zmieniać, chce być lepszym człowiekiem. Moja modlitwa nie zawsze jest taka jakbym tego chciała, często nie mogę się na niej skupić, czasem modle się tylko dlatego żeby mieć ją już „z głowy”. Przyznam się, że przez cała część błagalną nie rozważałam tajemnic (wymawiałam je tylko) i niestety przez niedopatrzenie pierwsze kilka dni zamiast części chwalebnej odmawiałam światła. Wierzę jednak, że Maryja pomoże mi rozpalić jego serce i pozwoli mi naprawić wszystkie moje błędy, które sprawiły przykrość ukochanej osobie. Obiecałam jej również, że jeśli spełni moją prośbę, odmówię jeszcze jedną nowennę, tym razem w podziękowaniu za wszystko. Muszę jednak pamiętać, że ona spełnia nasze prośby kiedy chce i jak chce, wiedząc że wszystko robi z miłości do nas!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Dziecko Maryi: Miłość"

Powiadom o
avatar
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Maryja napewno wie co dla Ciebie jest najlepsze. Zaufaj 🙂

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Zastanów się. Po co być z kimś kto mówi wprost, że Cię nie kocha? Czy czujesz się tak mało wartościowa, że chcesz takiego chłopaka a później męża? Ja bym dała sobie z nim spokój i zaczęła odmawiać NP w innej intencji np. poznania kogoś kto obdarzy Cię prawdziwą , szczerą miłością. Dodatkowo katujesz siebie i swoją psychikę codziennie myśląc o nim nawet podczas modlitwy. Więc ni jak nie możesz się od niego uwolnić mentalnie a Tobie się wydaje, że to Twoja miłość jest coraz większa.

M.
Gość
Trochę przypominasz mnie sprzed ponad roku 😉 Z tym, że ja swoją intencję ułożyłam, prosząc o szczęśliwy związek. Prawda, choć może się wydawać bolesna, jest taka, że jeśli macie być ze sobą to będziecie. Modlitwa może tu dużo pomóc i na pewno warto się modlić i prosić, ale niczego na Bogu ani na nim nie wymusisz. Choć trudno Ci w to uwierzyć, jeśli nie będziecie razem, to może być dla Ciebie lepsze niż związek z nim. Poczytaj, ile tutaj jest świadectw ludzi uwolnionych z nieszczęśliwych związków. Być może Matka Boża próbuje Cię przed takim uchronić. Być może będziesz z tym… Czytaj więcej »
Dominika
Gość
Dominika
Poniekąd mam podobną sytuację. Moje szczęście trwało bardzo krótko, tylko 5 tygodni. już pół roku minęło od końca. Nowennę zaczełam odmawiać w styczniu, zanim zaczęłam w głowie od 3 tyg. ośbysłyszałm słowo pompeje, które w jakiś sposób (naprawdę nie pamiętam kiedy, jak i gdzie) doprowadziły mnie do tej nowenny. W tej chwili odmawiam 2 nowenny, a jest to kolejno 2 i 3 nowenna. W pierwszej prosiłam by było miedzy nami dobrze, jednak dopiero 3 dnia to dodałam, tegoż dnia zorientowałam się, że ja nie proszę o naszą miłość tylko proszę o szczęście dla niego. Z różnych świadectw wiedziałam, że teoretycznie… Czytaj więcej »
wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij