Aneta: Wiem, że to działanie jest szczególnie niemiłe szatanowi

Przez ostatnie miesiące zdarzyło mi się jedynie kilka upadków - dawniej to była codzienność. Wierzę, że wkrótce pokonam ten nałóg całkowicie.
Przeczytaj całość

Krystian: uzdrowienie Cioci

Jedna z intencji była o uzdrowienie dla Cioci, która była ciężko chora, gdy zacząłem odmawiać stał się cud, Matka Boża wysłuchała prośby i Ciocia wyszła ze szpitala
Przeczytaj całość

Patrycja: Dziesiątego dnia wydarzył się cud

Gdy dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej, byłam w bardzo trudnej sytuacji pod każdym względem. Zaczęły się też moje problemy ze zdrowiem. Czułam się coraz gorzej, aż straciłam przytomność na przystanku, gdy jechałam do pracy. Lekarze twierdzili, ze to stres, ale ja leczyłam się na nerwice od dawna więc wiedziałam doskonale, ze te objawy są zupełnie inne. Wtedy usłyszałam o Nowennie Pompejańskiej.
Przeczytaj całość

Nieznajoma: „Ku pokrzepieniu Naszych serc”

Wraz z początkiem 2014 r. pragnę złożyć swoje świadectwo na forum niniejszej strony. Choć intencje, w których odmówiłam dwie nowenny pompejańskie jeszcze się nie spełniły, to jednak zauważam na każdym kroku działanie, opiekę Matki Bożej i Pana Boga w moim życiu. Mam tu na myśli: niebezpieczną sytuację na drodze, z...
Przeczytaj całość

Beata: Nigdy nie rozstanę się z różańcem – modlitwa daje mi siłę i nadzieję…

Niech będzie pochwalona Matka Przenajświętsza i Jezus Chrystus.
Postanowiłam napisać moje drugie świadectwo podczas mojej czwartej nowenny. W pierwszym opisałam cudowne spełnienie mojej prośby dotyczącej mojego syna , który popadł w nałogi i dzięki nowennie zmienił się w cudownego mądrego katolika. Obecnie modlę się za drugiego syna , który tkwi w nałogu alkoholizmu. Pomagamy mu na wszelkie sposoby ; neurolog, psycholog, psychiatra rodzina i nadal tkwi w tym uzależnieniu. Ja postawiłam na jedno wyjście pomoc ze strony Jezusa i Maryi poprzez modlitwę . Wiem , że kiedy wszystko zawodzi a lekarze stają się bezradni to nie koniec ,bowiem wiara i modlitwa przynosi cuda. Wrócę jeszcze do przeszłości. Dawniej nie miałam zbyt wiele czasu na modlitwę i czasami myślę, że moje dzieci cierpią za moje grzechy czego bardzo żałuję . Pójście na mszę świętą było dla mnie raczej obowiązkiem , liczyły się dla mnie sprawy przyziemne, dla mojego męża z resztą też ,chyba jeszcze bardziej. Dlatego też nie mam żalu do Boga, że mnie to spotkało , bo tak jak On muszę dźwigać swój krzyż . Żałuję tylko jednego , że musiało dojść do takich tragedii, abym zrozumiała co jest w życiu najważniejsze. Tak więc każde cierpienie ma sens .
Dziś modlę się codziennie nowenną, koronką , odmawiam wiele modlitw w różnych intencjach, błagalnych i dziękczynnych, zamawiam msze święte i czekam na łaskę ze strony Maryi , która wybaczy mi i podaruje trzeźwość mojemu synowi. Nie zrażam się, że moja intencja w sprawie drugiego syna nie została spełniona, ponieważ wiem że nadejdzie taki dzień, w którym moje serce wzniesie się do samego nieba gdyż mój syn będzie trzeźwym, pełnym życia chłopcem. Obiecałam Matce Bożej , że nawet jeśli będę musiała tak cierpieć do końca życia to nigdy nie zwątpię w różaniec , nigdy go nie zostawię. Jednocześnie mówię to z całą odpowiedzialnością , do wszystkich, którzy będą to czytać, że przysięgam , iż jeśli mój syn wyjdzie z nałogu to modlitwa nadal będzie ze mną i w moim życiu . Będę nadal modlić się za otrzymane łaski , bo dostaję ich wiele , może nawet niektórych nie dostrzegam. Czasami myślę , że Bóg dał człowiekowi przecież wolną wolę więc robi tak jak chce , jeśli nie wyciąga do Jezusa ręki to nie otrzymuje pomocy . Mój syn nie chce pójść do spowiedzi świętej i nie wiem jak go do tego nakłonić . Bardzo nad tym boleję. Dlatego też jako matka będę błagać Maryję za niego o ratunek. Wierzę i ufam modlitwie , bo wiem że ona kiedyś zmieni mój los . Piszę to świadectwo aby dać dowód nieskończonej miłości do Chrystusa i Maryi i przekazać wszystkim : odmawiajcie nowennę, nie traćcie wiary , czekajcie na cud , bo Bóg nas nigdy nie zawiedzie .

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Beata: Nigdy nie rozstanę się z różańcem – modlitwa daje mi siłę i nadzieję…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
beata
Gość

wytrwaj w modlitwie 🙂

Maria
Gość

To jest piekne swiadectwo i tylko trzeba wytrwac w modlitwie ,tego rowniez zycze wszystkim co tkwia w niej ja tez.

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Beata Maryja juz dawno Ci wybaczyła. A co do syna aby poszedł do spowiedzi to „pogadaj” z O.Pio aby Ci pomógł . Ten Święty na prawdę słyszy i zaprowadzi syna do konfesjonału . To pewne !!!

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Kochająca z Ciebie Mamusia:) Piękne świadectwo. Z tak ogromną wiarą na pewno wymodlisz łaski o które prosisz. Z Bogiem i Maryją Dziewicą.

Maria
Gość

Beata jestes kochajaca matka.Twoja wiara podniesie syna na nogi,wymodlisz proszac o jego uzdrowienie wraz z Maryja Rozancowa.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!