Marta: Zaprzestanie modlitwy było pierwszym krokiem do ciemności

Jestem w połowie swojej pierwszej (ale nie ostatniej) Nowenny Pompejańskiej. Mimo że jestem w trakcie modlitwy czuję gotowość do złożenia świadectwa. Nowennę pompejańską odmawiam wypraszając łaski potrzebne do zawarcia małżeństwa. Ukończę ją w oktawie Bożego Narodzenia. To chyba dobry znak. Podobnie jak wszyscy tutaj doświadczam niezwykłej siły tej modlitwy. Wielokrotnie...
Read More

M: list – Nawracajcie się bo bliskie jest królestwo niebieskie!!!

Moje życie zmienia się z dnia na dzień dzięki Maryji. Dziękuję Ci Matko Boża i wieżę w to że(On) się nawróci do Boga.Chwała Panu za wszelkie dobro które mnie spotyka.
Read More

Żona: Jej zawierzam wszystko

Zgodnie z obietnicą pragnę złożyć świadectwo otrzymanych łask. Nowenny odmawiam praktycznie nieprzerwanie od prawie 2 lat, głównie za mojego  Męża. Za szybko "dopadla nas dorosłość", a oddalenie od Boga sprawilo że  zaczely sie problemy, małżeńskie, rodzinne, zdrowotne ( moj złośliwy nowotwór), finansowe ( ogromne długi spowodowane wydatkami na moje leczenie oraz Męża nałogami, w które wpadl totalnie, nie radzac sobie z całą ta sytuacją).
Read More

Magdalena: Po prostu zaufać

Szczęść Boże! Odmówiłam w życiu 3 Nowenny (niedługo zacznę 4), ciężko mi wypowiedzieć się na temat efektów. Jeśli chodzi o 1, to otrzymałam znak (również wymodlony), który był obietnicą, że moja prośba zostanie wysłuchana, wierzę, że tak będzie, w odpowiednim dla mnie czasie.
Read More

Agnieszka: Dziękuję Matce Bożej za liczne łaski

To już moja czwarta Nowenna.Modlę się w konkretnej intencji-o uzdrowienie syna z padaczki.Zachorował jak miał niecałe pół roczku.Dostał pierwszego ataku nazajutrz po otrzymaniu szczepionki.Odtąd zaczęła się nasza wędrówka po szpitalach.Gdy miał 11 mcy,dokładnie 26.08.2002,w Święto MB CZęstochowskiej, dostał drgawek,które nie przechodziły.Lekarze,w żaden sposób nie potrafili ich opanować.Przeczytaj Agnieszka: Dziękuję Matce...
Read More

Anonim: cudem ocalony od….

Witam wszystkich. Po prostu mam taką potrzebę podzielenia się z kimś jak Nowenna Pompejańska odmieniła życie w naszej rodzinie. Od zawsze miałam ciężkie życie z ojcem alkoholikiem i matką, która wciąż przez ojca jest nerwowo chora. Myślę, że ta sytuacja nie dotyka tylko mnie. Uczę się, i to nawet dobrze, ale z każdym dniem było coraz ciężej. Jak trzeba było nieraz uciekać z domu, jaka w domu była przemoc i agresja. Jak ojciec chociaż mamy nie bił,( a często go swoim krzykiem i szarpaniem prowokowała) to wyważał siekierą drzwi itp. Po prostu istne piekło na ziemii. Tak bardzo ich nienawidziłam. Obu i to dosłownie. Nie mogłam na nich patrzeć, ale też nigdzie nie mogłam się schronić. Chyba, że u cioci która potem wszystkim wszystko mówiła, albo u koleżanki parę razy, ale potem już mówiła, że nie mogę do niej przyjść bo ma gości itp. Znikąd ratunku. Próbowałam się modlić, ale ta złość, którą nosiłam w sercu nie pozwoliła mi zbliżyć się do Boga. Nawet pewien ksiądz któremu wszystko w na spowiedzi powiedziałam mi po prostu współczuł. Do rzeczy. Widzicie po prostu,że było mi ciężko. Siostra mojej śp. babci jest siostrą zakonną i poprosiła mnie abym pomodliła się nowenną a uzdrowienie i uwolnienie ojca i całej rodziny. Ja jednak wyparłam z głowy ten pomysł zasłaniając się brakiem czasu. Ale miałam tą myśl gdzieś z tyłu głowy. Niecały miesiąc wcześniej dowiedziałam się, że z kolei siostra mojego dziadka która bardzo przeżywała tragedię w naszej rodzinie ofiarowała swoją nowennę właśnie w jego intencji. Ja nadal w to nie wierzyłam. A był to chyba początek grudnia. W święta nastąpiło apogeum zła. I to dosłownie. Mam tylko przed oczami zamykające się drzwi w domu, krzyk, płacz i policję która zakuwała ojca w kajdanki. Znowu uciekłam. Zadawałam sobie pytanie „dlaczego” i naprawdę prosiłam Boga o jakąś krótką chorobę i śmierć. Bo dłużej tego znieść nie mogłam. Do dzisiaj nie wiem jak to się stało, że ojciec od połowy stycznia jeszcze nic nie pił (tzn była jednorazowa akcja) ale w porównaniu z tym, co działo się wcześniej nie mogę uwierzyć jak Matka Boska zadziałała. Sama jestem w końcówce nowenny w innej intencji i wam polecam to samo. Naprawdę, mimo, że jestem głęboko wierząca, nie przekonałam się do tej modlitwy gdy polecali mi ją inni. Odrzucałam a nawet jej nie chciałam, że jest za ciężka itp. Dlatego módlcie się modlitwą różańcową bo nie ma mocniejszego egzorcyzmy na złe duchy w przypadku ludzi, którzy nie są księżmi. Mówię wam to ja, dziewczyna dźwigająca ogromny czasem za ciężki krzyż swojego życia. Módlcie się i miejcie nadzieję. To jest sens naszego życia i nigdy nie zapomnę (mimo, że ojciec może wrócić do picia przecież) co otrzymałam i jaka łaska przede wszystkim na mnie spłynęła, bo to otworzyło mi oczy.
Bóg zapłać!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

9 komentarzy do "Anonim: cudem ocalony od…."

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
RITA
Gość

Piękne świadectwo.Trzymaj się. Jesteś dzielna i silna. Wiem, że Najukochańsza Mateńka Cię nie zostawi i będzie się Tobą opiekować i Twoją rodziną. UFAJ I WIERZ. z PANEM BOGIEM!

URSZULA
Gość
URSZULA

chwała Panu .

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Prawidziwe świadectwo Twojej siły i Różańca! Niech Bóg ma Cię w Twojej opiece, Maryja niech dalej wyprasza łaski dla Twojej rodziny.

Nina
Gość

Trzymaj sie skutki alkoholika w domu długo beda się za Toba ciągnąć . Idż na terapię dla dzieci alkoholików. Ja mam meża alkoholika, wysyłałam go na terapie – skutek opuścił dom, kochanka ale wiem że tym sposobem uchroniłam samą siebie i trójkę moich dzieci. Jest ciężko bo bym chciała doświadczyń namacalnego cudu przemiany męza. Może jak zdobędę się na 5 NP. Nie ustawaj w modlitwie i ufaj. Dziękuję za świadectwo.

Agnieszka
Gość
Agnieszka
To co piszesz to tak jakby scenariusz mojego życia. Rozumiem wszystko co przeszłaś i przechodzisz. Za mojego tatę skończyłam pierwszą NP w Wielki Piątek i wiem, że to dzięki Maryi od lutego nie pije, ale ja z każdym dniem żyję w niepewności czy dzisiaj się napije czy też nie. Obecnie odmawiam drugą NP za niego i mam nadzieję, że nie sięgnie po alkohol. Jedyne co mogę Ci doradzić to posłuchaj Ninę i idź na terapię, znajdź jakąś grupę Al- Anon, ponieważ tak jak ja jesteś współuzależnionym dzieckiem alkoholika i skutki picia mogą kiedyś dosięgnąć również Twoją rodzinę. Jeżeli chcesz zmienić… Czytaj więcej »
Danka
Gość

Dziewczyny, jest niezwykla potega w rózancu, moj mąż , dzieki NP nie pije juz 3,5 roku, a przeszlismy wszystko/ chyba/ odwyk, wszywki, mitingi, rowniez w Licheniu…

aurelian81
Gość

dziękuję Wam wszystkim za świadectwa i także przeżywam alkoholizm syna,za którego odmówiłam NP i przez cały czas odmawiania alkoholizm syna wzmagał się aż do tego stopnia,że zadał się z najgorszym elementem w mieście i tracił rozum,jeszcze dzisiaj wróci do domu po alkoholu i powiedział,że on tego nie chce ale wytrzymuje już 2-3 dni a o terapii nie chce słyszeć,wspomóżcie mnie w modlitwie,błagam i dziękuję

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Dobrze że napisałaś świadectwo . Wybacz rodzicom , a Tobie będzie lżej .Trzymaj się Jezusa i Marii .Bedzie dobrze

Darek
Gość

Kochani
Gdybyście mogli chociaż jedną Zdrowaśkę zmówić w intencji mojej żony Dominiki którą zaatakował zly duch ,Modliła się dużo a teraz jakby była innym człowiekiem.A może ktoś mógłby zmówić za nią nowennę pompejańską.Z góry serdeczne Bóg zapłać
Darek.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!