Kasia: To Ona pomogła nam przez to przejść

Odmawiam juz 3 nowenne pompejańskom w intencji zdrowia narzeczonego.Na początku sytuacja wydawała sie nie do rozwiązania ale kiedy zaczełam sie modlic bylo łatwiej,czułam spokój i pierwszy raz taką obecność Matki Bożej przy mnie.Z biegiem czasu sytuacja zaczeła sie poprawiać,ostatnio równiez dostaliśmy dobre wiadomości w tej sprawie i wierze ze wszystko bedzie dobrze,nadal bede sie modlic w tej intencji bo bez Maryi nie dała bym rady.
Read More

Romana: Opieka z góry – to się czuje

Niech bedzie Pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica. Jestem w momencie odmawiania 3 Nowenny Pompejanskiej. Pierwsza odmowilam za syna kolezanki, ktory ma Autyzm, wierzylam mocno, ze choc troche poprawi sie jego zdrowie, bylo czasem jeszcze gorzej, Zly dzialal, chcialam ich poswiecic w modlitwie, mama jego jest ateistka. Czasem sie smiala, ze zmawiam Nowenne, ale pozniej sie zmienila i podziekowala. Trzeba zawierzyc Bogu i ich pod jego opieka zostawic.
Read More

Czesiek: Bog dziala na rozne sposoby

wtedy zabralem sie za te leki i negatywne uczucia ktore niszczyly nie od srodka, postanowilem ze odmowie Nowenne Pompejanska o uzdrowienie wewnetrzne i wszystko sie ulozy, ta nowenna byla wspaniala, zaczolem odczuwac skutki i uwolnienie juz w polowie tej NP. po skonczeniu jednak zrozumialem ze ta NP nie zalatwila sprawy kompletnie, lecz sprawila we mnie przekonanie aby modlic sie dalej o To uzdrowienie zawezajac za kazdym razem dziedzine ktora chcialbym uzdrowic i tak wlasnie robilem.
Read More

Kamila: praca i zdrowie

Witam serdecznie. Już drugi raz pragnę złożyć swoje świadectwo, o tym jaką wielką moc ma Nowenna Pompejska.Jak za pierwszym razem, tak i za drugim Mateńka wysłuchała mojej prośby i obdarzyła mnie łaską, o którą prosiłam.Przeczytaj Kamila: praca i zdrowie
Read More

Sylwia: Maryja dała mi pracę

Witam, chcę, czuję i muszę podzielić się z wami moim doświadczeniem. W niedzielę 15.03.2015r. zakończyłam odmawianie nowenny pompejańskiej w intencji pracy. Przez długi czas nie mogłam znaleźć pracy, więc postanowiłam prosić i modlić się do Matki Bożej, aby mi pomogła. Nie było łatwo, ale udało się. We wtorek, dwa dni...
Read More

Aneta: ratowanie małżeństwa

Źródłem mojego cierpienia, a zarazem największą łaską, stał się kryzys w małżeństwie – agresywny i psychicznie maltretujący mnie i dzieci mąż. O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się z konferencji księdza egzorcysty Piotra Glasa i postanowiłam się modlić w ten sposób o uratowanie naszego małżeńtwa. Wstawałam o czwartej nad ranem, żeby odmawiać nowennę pompejańską, a Bóg tak poukładał moje obowiązki (m.in. musiałam wziąc urlop dziekański na studiach_, że miałam czas na tę modlitwę. Od początku doświadczałam obecności Matki Najświętszej, a na końcu pierwszej nowenny otrzymałam od Niej w widzeniu dar – nowe, jaśniejące serce. Ponieważ Jezus wiele razy, nawet kilka razy dziennie, przez czas nowenny pokazywał mi, że mój mąż jest dręczony, za podpowiedzią Ducha Świętego drugą nowennę zmówiłam o uwolnienie męża. Nic się jednak takiego nie wydarzyło po zakończeniu nowenny pompejańskiej, nasze relacje małżeńskie coraz bardziej się pogarszały. Zwątpiłam w Bożą moc. Wyrzucałam sobie, że to moja wina, bo źle odmawiam różaniec – rzeczywiście, bardzo trudno mi się na nim skupić, pomimo próśb do Ducha Świętego o dar dobrej modlitwy. Mimo to rozpoczęłam trzecią nowennę pompejańską – tym razem o nawrócenie męża. I tym razem na końcu nowenny nic się nie wydarzyło, bo mąż do kościoła nie zaczął chodzić, do spowiedzi nie poszedł i nie zaczął się modlić. Znów wyrzucanie sobie, znów zwątpienie. Ale tak wcale nie było. Przez cały ten czas dokonywała się we mnie głęboka przemiana i przeszłam drogę od nienawiści do męża, od strachu przed nim, do miłości do niego, wybaczenia i … wdzięczności za kryzys. Gdyby nie ten rozłam w naszym małżeństwie, do tej pory byłabym niedzielnym, święconkowo-choinkowym chrześcijaninem. Moja więź z Jezusem jest teraz silna, jest we mnie łaknienie Jego obecności ciągłego poznawania prawdy o sobie i zmieniania się. Relacje z moim mężem są wciąż dalekie od poprawnych, ale znacznie, znacznie lepsze. Z całego serca, Matko Różańcowa – DZIĘKUJĘ!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

52
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
39 Comment threads
13 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
18 Comment authors
MonikaZadowolonaWilhelminamagda2Teresa.A Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Lucy
Gość
Lucy

witam,po przeczytaniu Pani świadectwa miałam wrażenie krok po kroku że opisuje Pani moją historie która jest taka sama……trwajmy dalej w wierze w naszej przemianie i ufajmy ze dla Boga nie ma rzeczy niemozliwych

A J
Gość
A J

Zakrecila mi sie lza w oku jakbym czytala o sobie. Moj agresywny maz palajacy nienawiscia do mnie zmienia sie, lagodnieje… dzieki wstawiennictwu Maryji.

Aneta
Gość
Aneta

Cieszę się! Nie upadaj!

Maria
Gość
Maria

Cieszę się ze zostałas wysluchana i Twoje małżeństwo powoli się naprawia. Twoje świadectwo bardzo podniosło mnie na duchu bo dzisiaj bardzo ciężki dzień i zaczynam wątpić w sens moich modlitw.Ja zaczęłam odmawiać ósma Nowenne. Pierwsza była o pomoc w małżeństwie, druga o uwolnienie od działania złego ducha na męża, trzecia o nawrócenie i przemiany mojego męża, kolejne o uratowanie i uzdrowienie naszego małżeństwa, o miłość w naszym małżeństwie i rodzinie, potem o uwolnienie od kochanki, znowu o nawrócenie a teraz tez o nawrócenie i napełnienie jego serca miłością do rodziny i Boga. Niestety jeszcze nie zostałam wysluchana i wręcz jest… Czytaj więcej »

Aneta
Gość
Aneta

Słyszałaś o wspólnocie Sychar? Wyznając zasadę, że każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania, pomaga ludziom w kryzysie małżeńskim, nawet takim po rozwodach. http://www.sychar.org.

ewa
Gość
ewa

nie mysl tak.oddałas juz tyle modlitw za swego meza-ONE NIE IDA W PROZNIE,kazda jest głeboko zapisana.wiesz mi to nie jest na marne.nie mysl tak! jestes dzielna,kochajaca zona,choc po ludzku jak i ja (tez zona)czł.ktory sie pogubił.jestes gladiatorka .nie ustraszona marią.nie poddawaj sie zwatpienniom.to tylko zły duch.marny karaluch..zdepcz go swoja wytrwałoscia,wiara.pozdrawiam ewa.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Mario.. może warto byłoby, abyś przynajmniej jedną NP odmówiła w intencji swojego uzdrowienia wewnętrznego bo może problem jest i po Twojej stronie. Nie chcę nikogo oceniać ale małżeństwa nigdy nie rozpadają się tylko z winy jednego współmałżonka…

Monika
Gość
Monika

Witam, od jakiegoś czasu noszę się z pomysłem utworzenia Róży Rozancowej w intencji małżeństw przezywajacych kryzys.Ja sama jestem w takiej sytuacji.Może ktoś jeszcze pomyślał o wzajemnym odmawianiu różańca w tej intencji.Co Wy na to?

Kania
Gość
Kania

Moniko, ja od niedawna modlę się w Róży Różańcowej (za mężów/żony),o której przeczytałam w jednym ze świadectw. Ponieważ jednak modlitwy za uratowanie małżeństwa nigdy za wiele, więc chętnie się i do Ciebie przyłączę. Tylko, że potrzeba aż 20 osób (ewentualnie 15 jeśli byśmy nie odmawiali Tajemnic Światła). Będę tu co jakiś czas zaglądać i sprawdzać czy się uda. Chciałam podać Ci stronę, na której można wpisywać się do specjalnej tabelki i tam zbierają się chętni do Róży (bo może w ten sposób byś była w Róży takiej jak ja już jestem),ale zupełnie zapomniałam jej nazwę (aż mi wstyd!),a starsze maile… Czytaj więcej »

Monika
Gość
Monika

Bardzo chętnie się przyłącze do róży za mężów, bo odmawiam już za swoje dzieci.Mam kryzys małżeński bardzo poważny i pierwszą rozprawę rozwodowa w sierpniu( mąż złożył pozew).Zdaję się na plan Boży, ale mimo wszystko chcę przystąpić do róży.

magda2
Gość
magda2

Ja też odmawiam za swoje dzieci dziesiątek w Róży Różańcowej ale także za małżeństwa we Wspólnocie Sychar, kto chce może dołączyć . Myślę,że moderatorka utworzy kolejną Różę, bo chętnych przybywa 🙂 Zapraszam 🙂

magda2
Gość
magda2

I jeszcze jedno. Już chyba z kolei trzeci raz podaję, modlitwę (bo może ktoś nie zna), która ratuje małżeństwa. Mój syn , lub może inaczej, moja Synowa wróciła do męża a byli po rozwodzie. Są cudownym małżeństwem a było wręcz TRAGICZNIE. Krucjata Modlitw w Intencji Małżeństw Zagrożonych Rozbiciem Krucjata ta ma na celu ratowanie zagrożonych rozbiciem sakramentalnych związków małżeńskich. Przystępujący do niej zobowiązuję się do codziennej modlitwy w ciągu 6 miesięcy w intencji jednego zagrożonego małżeństwa. PODJĘTE ZOBOWIĄZANIA: – codzienne odmówienie modlitwy w intencji małżeństwa zagrożonego rozbiciem; – codzienne odmówienie jednej tajemnicy różańca; – częsta Komunia św. w intencji tego… Czytaj więcej »

roszpunka
Gość
roszpunka

Moniko, więcej nt. Róży, o której wspomina Kania możesz przeczytać tutaj:

projektroza.pl

Pozdrawiam 🙂

Sławomir
Gość
Sławomir

Maria: Mam podobnie z żoną aż zwątpiłem I upadłem na duchu… Bo przecież żona ma wolną wole… Może trzeba by się modlić za ich głeboki żal za własne grzechy… Bóg jest z nami umacnia nas… Ale czas działa na naszą niekorzyść… Poddaje nas wielu próbą I trudnością… Oddałem sprawiedliwości Bożej wszystkie swoje cierpienia… modle się za żone bo wiem że każda modlitwa jest wysłuchana w niebie lecz plan Boży jest niekiedy inny niż się tego spodziewamy

Nina
Gość
Nina

Przyłączam się do wszystkich zdradzanych i będących w kryzysie małżeńskim. Codzienniesię modlę za mojego niewierzącego meza, który ma kochankę i codziennie tak jak wy przeżywam rozczarowanie tak bo taka jest prawda rozczarowanie, że nie ma zmiany. Wierzę w Boży plan, wierzę że moje cierpienie ma sens choć w niedzielę miłosierdzia prosiłam już Jezusa o ulżenie w cierpieniu. Może wspólna róża , nasze rozmowy pomoga nam trwać w czym chcemy trwać. Iść drogą Chrystusa. Dlatego warto by było trzymać się razem chociażby w modlitwie.

Maria
Gość
Maria

Jestem juz w Róży za mężów 🙂 jak tylko mogę z racji tego że mieszkam w Krakowie to jestem w Łagiewnikach i proszę Boga Milosiernego i Św. Faustyne o uratowanie i uzdrowienie mojego małżeństwa.

Maria
Gość
Maria

Zadowolona – naprawę swojego małżeństwa zaczęłam właśnie od siebie, chodziłam na spotkania z katolickim psychologiem,zrobilam 12 kroków, chodziłam na spotkania do sycharu. Zobaczyłam wszystkie swoje błędy, zmieniłam się całkowicie . I to mojego męża bardzo denerwowalo, nie miał się do czego przyczepić, wyszukiwal idiotycznych powodów żeby tylko mnie sprowokować bo w pracy już była koleżanka.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

To w takim wypadku droga Mario nie pozostaje Ci nic innego jak cierpliwie czekać aż mąż znudzi się kochanką. Bez błagania go o powrót. Zachowując w stosunku do niego daleko posuniętą powściągliwość…i modlitwę w sercu. Powodzenia 🙂

Maria
Gość
Maria

Zadowolona-przez siedem miesięcy tak właśnie było. powściągliwość, zero błagania. Miła i uprzejma, ale wczoraj dowiedziałam się że właśnie planuje wczasy, puściły nerwy. Wykrzyczalam cały swoje żal, ból. Ale jemu jest tak wygodnie żyć. Bez obowiązków, bez dzieci, rodziny. Odciął się od wszystkich, od rodziców, brata, kolegów, znajomych.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Warto napisać do Sióstr w Łagiewnikach prośbę z modlitwę. Siostry codziennie o 20.30 odmawiają Różaniec w intencji małżeństw w kryzysie i w każdą drugą sobotę miesiąca o godz. 17.00 jest msza św w intencji takich małżeństw.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Mario…wiesz, że mężczyźni są jak dzieci…wcześniej czy później mąż znudzi się swoją nową zabawkę.
Szkoda dziewczyno Twoich nerwów, a wiesz dobrze, że w obecnej sytuacji krzyki i żale tylko działają na Twoją niekorzyść.

Maria
Gość
Maria

Ja to wszystko wiem, ale to było silniejsze od mnie. Dzisiaj tego żałuję. A do siostry pisałam już wielokrotnie i na tych mszach w intencji trudnych małżeństw tez byłam

Ewa
Gość
Ewa

moja historia jest podobna do Waszej, choć sytuacja w małżeństwie się znacznie poprawiła (nowenny, wspólnota, 12 kroków…), często cierpię z powodu zapadłej w serce nieufności – kiedy jest dobrze myślę, że to sen, że to niemożliwe, aby tak wszystko się zmieniło – nie wątpię w Moc Bożą i w to, że On dał nam miłość po tak wielu latach problemowych, ale w sercu często pojawia się nieufność…

Nina
Gość
Nina

Mario ja Ciebierozumiem bo też w stosunku do swojego męza jestem cierpliwa, łagodna (też ma kochanke i uciekł od obowiazków) ale raz na 2-3 miesiące czasami pękam tak po prostu. I też żałuję że puściły mi nerwy choć ostatnio nawet moj maż przyznał mi racje że zrozumiał iż dzieci są jego a jest ich trojei ma co do nich obowiązki.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Mario…jak jesteś z Krakowa to staraj się jak najczęściej modlić do św. Józefa na Poselskiej. To w końcu patron rodziny i najlepszy z mężów. Jego orędownictwo jest niezawodne. Mnie osobiście jeszcze nigdy nie zawiódł…

Maria
Gość
Maria

Zadowolona – tam też bywam i modle się. Skończyłam właśnie Trzydziestodniowa Nowenne do Św. Józefa

Zadowolona
Gość
Zadowolona

To się Mario nic nie martw…Wcześniej czy później wszystko się ułoży. Życzę Ci wytrwałości i głowa do góry:)

Martyna
Gość
Martyna

Gratuluję naprawdę serdecznie. Podziwiam Cię za Twój upór, za Twoją siłę, oby tak dalej. Trzeba walczyć i broń Boże nie poddawać się! Ja mimo kilku zwątpień, cały czas trwam i działam, a mam podobnie, nie tak dramatycznie może jak Ty, ale też nie jest mi łatwo. Trzeba po prostu znaleźć w sobie tę siłę. Brawo Anetko! 🙂

Magdalena
Gość
Magdalena

PROSZĘ PRZECZYTAJCIE TO Dzielę się z Wami modlitwą na którą natknęłam się dziś – zdążyłam ją odmówić 100 razy za męża 🙂 będę ją kontynuować przez jakiś czas… Metoda modlitwy wstawienniczej o uwolnienie, o uzdrowienie (Echo Maryi Królowej Pokoju nr 287 grudzień 2011 s. 8-9, Rekolekcje z ks. T. Ivanciciem, konf. 6 cz. IV 13.09.09). «Nauczyłem się tego w 1987 roku, kiedy w Austrii po jednym z seminariów przyszła do mnie pewna matka. Zapytała mnie, jak może pomóc swojemu synowi, który jej nienawidzi? Nie widziała go od 10 lat, nie chce do niej przyjść, próbował się zabić, ale został uratowany.… Czytaj więcej »

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Znam tą modlitwę i metodę…modlę się za kogoś od października 2014r. i nie widzę poprawy 🙁 może potrzeba więcej czasu…

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Magdaleno znam tą modlitwę

meg
Gość
meg

Tereso, czy udało Ci się tą modlitwą zmienić życie kogoś bliskiego?

Ewa
Gość
Ewa

Dzięki za to świadectwo, mam obok siebie kilka podobnych przykładów Bliskich Osób i staram się postępować podobnie – wybaczać i nieść im Miłość Bożą, ale to jest dla mnie pomocne jak robić to jeszcze lepiej – wypełniać serce Bogiem i nieść Go tym Bliskim. Modlitwy już wszystkie wyczerpałam – nowenny, msze święte, modlitwy o uzdrowienia, jałmużny na rzecz klasztorów, kościołów – tego wszystkiego i tak mało, będę kontynuować, ale Pan Bóg może wyczuwać w tym trochę „handlowania”. Więc opisany powyżej akt całkowitego zawierzenia siebie i tych osób ze szczerego serca to najlepszy sposób, by pozyskać Bożą łaskę uzdrowienia. Pokój wszystkim,… Czytaj więcej »

Maria
Gość
Maria

A Ja zaczęłam od wczoraj Krucjate Modlitw w obronie małżeństw zagrożonych rozbiciem 🙂

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Mario…też się od wczoraj modlę modlitwą Krucjaty za Twoje małżeństwo…To tak po wymianie wczorajszych komentarzy.
Napisz proszę jak zauważysz jakąś poprawę.

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Zadowolona pierwszy raz słyszę o modlitwie Krucjaty ……poczytam na necie o takiej modlitwie

Maria
Gość
Maria

Zadowolona – jestem bardzo wzruszona i łzy lecą że zupełnie obca osoba chce, ma ochotę odmawiać za moje małżeństwo modlitwę. Tym bardziej ze osoba bliska dla mojego męża czyli jego matka a moja teściowa śmieję się ze mnie że chyba jestem niepoważna iż sądzę że to coś pomoże. Prosiłam ja wielokrotnie o modlitwę za nasze małżeństwo, rodzinę. Za jej syna. Jest na emeryturze, zdrowa, mająca dużo czasu i nudzaca się. Mówiłam o Nowennie Pompejanskiej, kupiłam jej nawet książeczkę jak się modlić,nic z tego. Uważa że powinnam układać sobie życie od nowa a nie tracić czasu na modlitwy, msze o uwolnienia… Czytaj więcej »

zadowolona
Gość
zadowolona

Mario…nie ma sprawy 🙂 Jak mogę Ci jakoś w ten sposób pomóc to chętnie pomogę…Poproszę też moją zaprzyjaźnioną Siostrę Zakonną o modlitwę jej zgromadzenia w Waszej intencji. Trzeba sobie pomagać. Może kiedyś wpadniemy na siebie na Poselskiej…;)

Monika
Gość
Monika

Czy można podjąć krucjate w intencji swojego małżeństwa?

zadowolona
Gość
zadowolona

Moniko…oczywiście, że tak 🙂 Powodzenia.

Monika
Gość
Monika

Ale ja mam mało czasu, bo do sprawy rozwodowej zostały 4 miesiące i trzy dni.Ta krucjata trwa 6 miesięcy i boję się, że to za mało. Pozew dostałam z zaskoczenia mimo, iż mieszkamy razem to nie miałam pojęcia o Jego planach.Było źle, ale myślałam, że to jeszcze nie koniec.

zadowolona
Gość
zadowolona

Ja bym się nie trzymała sztywno tych sześciu miesięcy. Rozpocznij odmawianie już dzisiaj a na pewno Bóg Ci w jakiś sposób pomoże. Pamiętaj panem czasu jest Bóg 🙂 Polecam Ci też 30 dniową Nowennę do św. Józefa patrona rodziny, mężczyzn i mężów. Do rozprawy rozwodowej możesz ją odmówić 4 razy pod rząd.Mnie jeszcze nigdy ta modlitwa nie zawiodła…:) A mężowi wystawiłabym natychmiast walizki za drzwi mówiąc, że potrzebuje czasu i przestrzeni aby przemyśleć sprawę Waszego małżeństwa. Taki zimny kubeł wody bardzo często na rozgorączkowanych facetów działa…

Monika
Gość
Monika

Zacznę się modlić krucjata i nowenna, bo sprawa jest tragiczna.Mąż niestety się nie wyprowadzi, bo nie miałby kontroli nade mną i dziećmi.Ja niestety się nie wyprowadze, bo nie będę się błąkac z trójką dzieci.

Maria
Gość
Maria

Zadowolona – jeszcze raz bardzo dziękuje, może faktycznie kiedyś na siebie wpadniemy 🙂

Maria-Dorota
Gość
Maria-Dorota

Zadowolona – jak się nie denerwować, jak zachować dystans jak myśli o tym ze mój mąż ma zarezerwowane wczasy z kochanka i jej dzieckiem.

magda2
Gość
magda2

DO MONIKI. Droga Moniko tu na forum nie pisałam. Krucjatę rozpoczęłam za moje dzieci (małżeństwo mojego syna) gdy było bardzo źle w ich małżeństwie. Skończyłam już po rozwodzie. Co ciekawe dostali rozwód na pierwszej rozprawie, co rzadko się zdarza .Ile ja łez wylałam, jak żal mi było ich czteroletniej córeczki. I stopniowo było między nimi coraz lepiej i są razem 🙂 Syn nie pije , jest cudownym mężem i ojcem. Mówię z całą stanowczością i odpowiedzialnością Krucjata uratowała ich młode małżeństwo. Chwała Panu !!!. Mama i teściowa.

Monika
Gość
Monika

Ja także rozpoczęłam krucjate w intencji własnego małżeństwa, ale staram się nie narzucać Panu Bogu wlasnego rozwiazania.Wszystko oddaje Panu.To co On uczyni w moim życiu przyjmę z pokorą.Tyle modlitw w intencji mojego małżonka oddałam, że w tej chwili powierzam wszystko Matce Bożej.Niech Góra zadecyduje czy mamy być razem czy się rozstać.:-)

magda2
Gość
magda2

Przy Górze ślubowałaś na dobre i na złe…Ty nie możesz się rozstać…Ratuj małżeństwo. Rozwodnicy…..nie wejdą do Królestwa Bożego… Jesteś w moich modlitwach… 😉 Nie myśl Droga Moniko,że jestem taka cwana. Powiem Ci,że w moim małżeństwie też się nie układa,niby mąż mnie kocha, jest chorobliwie zazdrosny, ale wyzwisk, przemocy, fizycznej i psychicznej doświadczyłam co nie miara. Nawet własne dzieci radziły mi się rozwieść. Ale wiesz co Ci powiem,że dziękuję Bogu za mojego męża, za te wszystkie cierpienia, bo dzięki niemu, właśnie dzięki niemu(mężowi) odnalazłam Chrystusa, którego pokochałam do szaleństwa. Właśnie Jemu (Jezusowi)oddaję moje małżeństwo, te wszystkie sprawy i jest..coraz lepiej/. Mogłabym… Czytaj więcej »

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Skąd masz pewność, że rozwodnicy nie wejdą do KB?
Wiesz ilu ludzi by tego nie dostąpiło?
Ja bym tak nie mówiła innym, bo nie wiadomo ile miłosierdzia ma dla nas Bóg.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Też uważam Magdo, że wątpisz w Boże Miłosierdzie…mówiąc coś tak kategorycznego, że rozwodnicy nie wejdą do Królestwa Bożego.

Monika
Gość
Monika

Ja zrobię co mogę, reszta w rękach Najwyższego.Przecież nie zmusze męża, aby ze mną został.Modlę się o nasze małżeństwo, bo południu nic więcej nie zrobię.

Monika
Gość
Monika

Przepraszam miało być po ludzku. W pewnych sytuacjach w życiu nie możemy nic już zrobić, a ja myślę, że jedynym rozwiązaniem, w takim wypadku, to chyba tylko samobójstwo i nie musialabym martwić się o wejście jako rozwodka do KB. Przecież mój mąż to dorosły facet i nie mogę go do niczego zmusić, a już napewno nie do miłości. Mogę tylko się modlić i to ostatni prezent jaki mu dam.